Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego była pytana m.in. o scenariusz, w ramach którego mogłoby nie dojść do zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta przez Zgromadzenie Narodowe i o możliwość pełnienia w takiej sytuacji funkcji p.o. prezydenta przez marszałka Sejmu Szymona Hołownię.
Czytaj więcej
Trzy spośród pięciu zarzutów podnoszonych w protestach wyborczych przez posła Koalicji Obywatelskiej Romana Giertycha wymagają weryfikacji przez Są...
– Moim zdaniem, jako prawnika, nie istnieją takie powody, nie ma takich powodów (...) Konstytucja w tym zakresie zawiera pewną lukę (...) Nie dostrzegam w Konstytucji podstawy, by pan marszałek Hołownia pełnił funkcję prezydenta – stwierdziła Manowska.
To samo I prezes SN mówiła o możliwości dalszego pełnienia funkcji prezydenta przez Andrzeja Dudę, mimo końca jego kadencji. Zastrzegła jednak, że jest cywilistką, i że jej zdaniem „tęgie głowy” konstytucjonalizmu mogą wyinterpretować podstawę do objęcia funkcji prezydenta przez Szymona Hołownię.
Protesty wyborcze w Sądzie Najwyższym. Oskarżenia o sfałszowanie wyborów
I prezes SN odniosła się także do medialnych oskarżeń, wedle których mogło rzekomo dojść do sfałszowania wyborów. – To chyba należy traktować w kategorii politycznych wypowiedzi, a nie opartych na faktach – stwierdziła Manowska.
Jak zaznaczyła, do przypisywania głosów jednego kandydata drugiemu nie powinno dochodzić, ale takie sytuacje miały już jednak miejsce, np. w wyborach prezydenckich w 2010 roku. Nie stało się to wówczas powodem orzeczenia SN o nieważności wyborów.
Manowska podkreśliła, że Sąd Najwyższy nie może przejść nad takimi wątpliwościami do porządku dziennego – wszystkie protesty zostaną zbadane. Zapytana o decyzję Prokuratora Generalnego, dotyczącą kontroli procesu wyborczego zadeklarowała wolę pełnej współpracy w zakresie oględzin kart, udostępnienia prokuraturze dokumentów i wykonania późniejszych, wydanych przez śledczych postanowień.
Ile protestów trafi łącznie do Sądu Najwyższego? Wśród nich koperta z rosyjskimi pociskami
Pierwsza Prezes SN stwierdziła, że nie jest na ten moment znana dokładna liczba przekazanych SN protestów wyborczych – wciąż są one bowiem przekazywane przez pocztę, i jeszcze będą napływać. W tej chwili jest ich jednak około 50 tys. i są one cały czas rozpatrywane. – Rozpatrywanie protestów jest oczywiście czasochłonne – zaznaczyła I prezes SN i dodała, że to nie ona bezpośrednio je rozpatruje.
Czytaj więcej
Do Sądu Najwyższego trafiło dotychczas ponad 54 tys. protestów wyborczych. Trzy zostały już uznane za zasadne, ale bez wpływu na wynik wyborów. Dos...
Manowska odniosła się także do propozycji przeliczenia wszystkich głosów oddanych w wyborach prezydenckich w całej Polsce. – Sąd Najwyższy nie może, od tak sobie, podjąć decyzji o przeliczeniu wszystkich głosów w Polsce – stwierdziła.
Takie przeliczenie byłoby możliwe głównie teoretycznie. Jak wskazała Manowska, musiałby zostać złożony obszerny i poprawnie uargumentowany protest, dotyczący każdej obwodowej komisji wyborczej w kraju i wskazujący na możliwe nieprawidłowości w każdej z nich z osobna. Tymczasem, do SN napływają nie tylko protesty niepoprawne, ale wręcz naruszające powagę sytuacji – pełne inwektyw, podpisane przez składającego jako „Małgorzata Manowska” czy z załączonymi rosyjskimi nabojami. Ostatni z tych przypadków został zgłoszony przez sędziów na policję.
Czy Sąd Najwyższy zdąży do 1 lipca z rozpatrzeniem protestów? Jawna rozprawa dla protestu Romana Giertycha
– Jeśli nie będzie nadzwyczajnych wydarzeń, to zdążymy – odpowiedziała Manowska na pytanie dotyczące tego, czy SN zdąży rozpatrzyć taką liczbę protestów w przewidzianym przez prawo terminie do 1 lipca 2025 roku. Manowska wskazała przy tym, że jest to druga – po tej z 1995 roku – największa liczba protestów, złożonych w wyborach prezydenckich.
Protesty wyborcze są, zgodnie z prawem, co do zasady rozpatrywane na posiedzeniach niejawnych. Sędzia może jednak zarządzić w tym celu (jawną) rozprawę. Stało się tak np. w sprawie protestu złożonego przez Romana Giertycha, który rozpatrzony zostanie w najbliższy piątek (27 czerwca) na rozprawie.
Czytaj więcej
Poseł Koalicji Obywatelskiej Roman Giertych zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury. To reakcja na słowa I Prezes Sądu Najwyższego Małgo...