W poniedziałek rano Państwowa Komisja Wyborcza potwierdziła, że w drugiej turze wyborów prezydenckich Karol Nawrocki zdobył 10 606 877 głosów, czyli 50,89 proc. liczby głosów ważnych, a Rafał Trzaskowski uzyskał 10 237 286 głosów czyli 49,11 proc. głosów ważnych. Taki wynik oznacza, że prezydentem został Karol Nawrocki.
W wyborach oddano 189 294 nieważne głosy (0,9 proc.) - w tym z powodu postawienia znaku „X” obok nazwisk obu kandydatów nieważnych było 101 845 głosów, a z powodu niepostawienia znaku „X” - 87 449 głosów. Na obu kandydatów oddano 21 844 163 ważne głosy.
W związku z ogłoszeniem wyniku wyborów przez PKW otworzył się 14-dniowy termin, w którym można wnieść do Sądu Najwyższego protest przeciwko wyborowi Prezydenta Rzeczypospolitej. Upływa on 16 czerwca 2025 r.
W komunikacie na stronie Sądu Najwyższego przypomniano, iż protest musi być wniesiony na piśmie, bezpośrednio do SN lub nadany w polskiej placówce pocztowej (Poczta Polska), ewentualnie złożony właściwemu terytorialnie konsulowi lub kapitanowi statku. Jak zaznaczono, niedopuszczalne jest wniesienie protestu w formie innej niż pisemna, tj. przez faks, e-mail, ePUAP.
Czytaj więcej
Kto może stwierdzić nieważność wyborów i co nas czeka w takiej sytuacji. Odpowiadamy na najważniejsze pytania dotyczące procedur i możliwych scenar...
Co musi zawierać protest wyborczy
Protest wyborczy, aby mógł zostać rozpoznany, musi zawierać:
- oznaczenie podmiotu wnoszącego protest z podaniem jego adresu i numeru PESEL;
- wniosek o stwierdzenie nieważności wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej;
- zarzuty oraz:
- ich uzasadnienie,
- przedstawienie lub wskazanie dowodów, na których je oparto;
- własnoręczny podpis skarżącego lub jego pełnomocnika.
Jeżeli protest wyborczy składa osoba przebywająca za granicą lub na polskim statku morskim – protest musi dodatkowo zawierać: oznaczenie pełnomocnika zamieszkałego w Polsce lub pełnomocnika do doręczeń zamieszkałego w Polsce wraz ze wskazaniem ich adresów (do protestu należy dołączyć dokument pełnomocnictwa).
Czytaj więcej
W doktrynie prawa jest mowa o kohabitacji władz wywodzących się z odrębnych ugrupowań politycznych, w swoim czasie premier Leszek Miller mówił o „s...