Negocjacje mają pomóc w przetargach

W przyszłości zamawiający ma mieć możliwość uzgodnienia treści ofert, w celu ich ulepszenia, a na koniec zaprosić wykonawców do składania ofert ostatecznych.

Publikacja: 26.04.2019 06:20

Negocjacje mają pomóc w przetargach

Foto: 123RF

Obecnie obowiązujące przepisy dotyczące procedur udzielania zamówień publicznych w trybach konkurencyjnych nie przewidują w zasadzie możliwości modyfikacji warunków przyszłego zamówienia po terminie składania ofert (np. zmiany ceny, terminu wykonania, sposoby realizacji itp.). Podmiot zamawiający w toku badania i oceny ofert może żądać od wykonawców wyjaśnień dotyczących treści złożonych ofert. Jednakże niedopuszczalne jest prowadzenie między zamawiającym a wykonawcą negocjacji dotyczących złożonej oferty. Zasady te dotyczą przede wszystkim trybu podstawowego, jakim jest przetarg nieograniczony, który jest najczęściej wybieranym trybem udzielenia zamówienia przez polskich zamawiających.

Czytaj także: Michał Makowski: w przetargach musi się dużo zmienić. Również w karaniu

Bez dialogu

Dane z rocznych sprawozdań o udzielonych zamówieniach w latach 2014–2017 pokazują, że w trybie przetargu nieograniczonego udzielono zamówień w średnio 83,37 proc. przypadków (12,06 proc. tryb zamówienia z wolnej ręki). Tryb ten choć jest w istocie najbardziej konkurencyjny z wszystkich pozostałych trybów przewidzianych ustawą Prawo zamówień publicznych (p.z.p.) to jednocześnie jest w całości zamknięty na dialog z wykonawcami w trakcie postępowania o udzielenie zamówienia. Dane wskazują, że pozostałe tryby określone w ustawie p.z.p. są stosowane w całkowicie marginalnych przypadkach. Tendencja ta niestety utrzymuje się na stałym poziomie a szkoda, bowiem instytucje zamawiające posiadają do dyspozycji tryby pozwalające na stosowanie negocjacji w celu doprecyzowania warunków umowy (np.: negocjacje z ogłoszeniem, negocjacje bez ogłoszenia, partnerstwo innowacyjne) lub prowadzenie dialogu w celu wspólnego określenia z wykonawcami rozwiązania najbardziej spełniającego potrzeby zamawiającego (dialog konkurencyjny).

W projekcie nowej ustawy Prawo zamówień publicznych zaproponowano rozwiązanie polegające na wprowadzeniu procedury uproszczonej dla zamówień o wartości mniejszej niż progi unijne (wartość rynku dla tych zamówień wyniosła w roku 2017 ok. 45,3 mld zł). Zgodnie z uzasadnieniem projektu, procedura uproszczona (tryb podstawowy), gwarantując realizację celów systemu zamówień publicznych, zapewnia zarazem zamawiającym odpowiednią elastyczność umożliwiającą optymalną organizację procesu udzielania zamówienia publicznego. Zgodnie z nowymi regulacjami zamawiający może negocjować treść ofert, w celu ich ulepszenia, a po zakończeniu negocjacji zaprosić wykonawców do składania ofert ostatecznych.

Trzy rozwiązania

Z projektowanych przepisów wynika, że zamawiający w ramach trybu podstawowego będzie miał do wyboru trzy warianty postępowań:

- wariant analogiczny do trybu przetargu nieograniczonego (bez negocjacji) – jeżeli specyfika przedmiotu zamówienia oraz potrzeby zamawiającego umożliwiają opisanie w wystarczająco precyzyjny sposób warunków zamówienia;

- wariant z możliwością negocjacji ofert, ale tylko w jednoznacznie wskazanym przez zamawiającego zakresie dotyczącym opisu przedmiotu zamówienia, postanowień umowy – (a więc w praktyce cenotwórczych oraz wpływających na jakość zamówienia elementów opisu zamówienia oraz postanowień umowy);

- wariant z obowiązkowymi negocjacjami ofert, który może dotyczyć wszystkich aspektów zamówienia poza minimalnymi wymaganiami – jeżeli specyfika przedmiotu zamówienia oraz potrzeby zamawiającego uniemożliwiają lub utrudniają opisanie w wystarczająco precyzyjny sposób warunków zamówienia.

Zdaniem autora

Wojciech Piórkowski, radca prawny z Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych Sowisło & Topolewski

Wprowadzenie możliwości zastosowania negocjacji służy realizacji celu nowego Prawa zamówień publicznych, jakim jest zwiększenie roli dialogu zamawiającego z wykonawcami oraz jak największe odformalizowanie procedury udzielenia zamówienia publicznego. Nowe regulacje będą przede wszystkim umożliwiały doprecyzowanie opisu przedmiotu zamówienia w taki sposób, by zamawiający uzyskał zamówienie odpowiadające jego potrzebom a wykonawcom pozwolił na precyzyjne skalkulowanie wszystkich składników oferty.

Będzie można też ustalić na co powołać się przed sądem.

Umowę dowodową trzeba będzie zawrzeć w formie pisemnej albo ustnie przed sądem pod rygorem nieważności.

Obecnie obowiązujące przepisy dotyczące procedur udzielania zamówień publicznych w trybach konkurencyjnych nie przewidują w zasadzie możliwości modyfikacji warunków przyszłego zamówienia po terminie składania ofert (np. zmiany ceny, terminu wykonania, sposoby realizacji itp.). Podmiot zamawiający w toku badania i oceny ofert może żądać od wykonawców wyjaśnień dotyczących treści złożonych ofert. Jednakże niedopuszczalne jest prowadzenie między zamawiającym a wykonawcą negocjacji dotyczących złożonej oferty. Zasady te dotyczą przede wszystkim trybu podstawowego, jakim jest przetarg nieograniczony, który jest najczęściej wybieranym trybem udzielenia zamówienia przez polskich zamawiających.

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Praca, Emerytury i renty
Rząd ma problem z emeryturami. Trybunał wymusił kosztowne zmiany
Prawo dla Ciebie
Amerykański prawnik o zakazie krzyży: Trzaskowski nie rozumie czym jest neutralność
Sądy i trybunały
SN dopuszcza piętrowe wyłączenia sędziów
Spadki i darowizny
Wzięła darowiznę i poszła swoją drogą. SN rozstrzygnął spór babci z wnuczką
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Sądy i trybunały
Problem prokuratury SN rozstrzygnie we wrześniu. Chodzi o Dariusza Barskiego
Prawo dla Ciebie
Miliony z Funduszu bez konkursów. Eksperci są pewni: Ziobro złamał konstytucję