Rz; Instytut przygotował wniosek do Trybunału Konstytucyjnego dotyczący ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Ma go złożyć grupa posłów PiS. ?Co państwo kwestionują?
Aleksander Stępkowski:
Ustawa powinna się posługiwać znanym na świecie pojęciem „przemoc domowa", a nie stygmatyzować rodzinę. Również samo pojęcie „przemoc" jest niezwykle nieprecyzyjne i może często obejmować zachowania, które stanowią zupełnie niegroźne i potrzebne środki wychowawcze. Na mocy ustawy za przemoc uznawane są takie działania, jak „kontrolowanie", „ograniczanie kontaktów", „izolacja" i „ciągłe niepokojenie". W gruncie rzeczy nastolatka, której rodzice nie pozwolili z uzasadnionych względów pójść na dyskotekę, lub nastolatek, którego rodzice chcą sprawdzić, czy nie zażywa narkotyków, mogą swobodnie oskarżyć ich o stosowanie przemocy.
Niedopuszczalna jest też sytuacja, w której pracownicy socjalni, nieposiadający odpowiedniego przygotowania merytorycznego, zostali wyposażeni w kompetencje do odbierania dzieci. Do tej pory przysługiwały one jedynie policji – i policja korzystała z nich i korzysta. ?Z posiadanych przez nas informacji wynika, że są nadużywane. Średnio dwoje dzieci dziennie jest odbieranych rodzicom.
Co rodzice mogą zrobić w takiej sytuacji?
Mogą zgłosić od razu na miejscu zdarzenia sprzeciw, który musi zostać rozpatrzony przez sąd w ciągu 24 godzin. Pośpiech, w jakim to czyni, uniemożliwia mu przeprowadzenie realnej kontroli decyzji urzędnika.
Czy w sprawach dotyczących przemocy wobec dzieci ?czas nie jest szczególnie istotny?
Oczywiście, dziecko niesłusznie odebrane powinno być jak najszybciej zwrócone, jednak 24-godzinny termin rozpatrzenia sprawy sprawia, że sąd dysponuje jedynie notatkami urzędnika, który nie napisze przecież, że odebrał dziecko bezpodstawnie. A zatem kontrola tej decyzji jest w rzeczywistości fikcyjna.
Jakie informacje o rodzinie może zbierać działający ?w gminie zespół interdyscyplinarny?
Są to m.in. informacje wrażliwe, dotyczące stanu zdrowia, nałogów, skazań, orzeczeń o ukaraniu. Co więcej, zbiera się je bez zgody i wiedzy osób, których dotyczą.