Reklama

Sąd Najwyższy: Luki w porozumieniu rodziców nie mają znaczenia

Z zawartej przed sądem ugody w sprawie kontaktów z dzieckiem wynika obowiązek właściwego ich utrzymywania przez sprawujących pieczę nad potomstwem. Wszystko dla jego dobra.
Sąd Najwyższy: Luki w porozumieniu rodziców nie mają znaczenia

Foto: Adobe Stock

To sedno najnowszej uchwały trójki sędziów Sądu Najwyższego, wydanej pod przewodnictwem prezes Izby Cywilnej Joanny Misztal-Koneckiej.

To już druga w ciągu trzech ostatnich tygodni uchwała SN precyzująca zagadnienia ważne w kwestii kontaktów z dzieckiem. 13 kwietnia 2022 r. inny trójkowy skład SN pod przewodnictwem sędzi Moniki Koby podjął uchwałę, że sąd opiekuńczy może zagrozić osobie uprawnionej do kontaktów z dzieckiem nakazaniem zapłaty określonej sumy pieniężnej na rzecz osoby, pod której pieczą dziecko pozostaje, za ich niezrealizowanie, także wtedy, gdy w ugodzie wskazano prawo do kontaktów, a pominięto będący jego odpowiednikiem obowiązek utrzymywania uzgodnionych kontaktów.

Problematyka prawna obu spraw jest powiązana, a oba pytania do SN skierował ten sam Sąd Okręgowy w Krakowie w osobie sędziego Pawła Wicherka. Rozpatrywał on sprawy rodziców chłopca, którzy ustalili w ugodzie przed niemieckim sądem (teraz mieszkają w Polsce), kiedy dokładnie ojciec może odbierać syna z placówki opiekuńczej. Matka nieraz odbierała go wcześniej, nie zawsze informując ojca, i ten tracił ów kontakt z dzieckiem. Ale ojciec też naruszał zasady kontaktów i nie stawiał się na niektóre spotkania, co miało stresować zarówno dziecko, jak i matkę.

W konsekwencji sąd opiekuńczy zasądził za takie naruszenia odpowiednio od ojca lub matki na rzecz drugiego z rodziców kary po 100 zł za każde naruszenie. Kary takie przewiduje art. 598 (15) § 1 kodeksu postępowania cywilnego. Jeżeli osoba, pod której pieczą jest dziecko, nie wykonuje właściwie ustalonych kontaktów z dzieckiem wynikających z orzeczenia albo z ugody zawartej przed sądem i mediatorem, sąd opiekuńczy najpierw zagrozi zapłatą na rzecz osoby uprawnionej (zwykle drugiego rodzica) sumy pieniężnej za każde naruszenie obowiązku. A jak ostrzeżenie nie odnosi skutku, sąd ją zasądza.

Ojciec twierdził, że on kary nie powinien dostać, bo korzystał ze swego prawa do kontaktu z synem, ale nie miał obowiązku stawiać się na spotkania. Sądy nie podzieliły tego argumentu, tak samo, że pewne obowiązki nie były wprost w ugodzie zapisane, gdyż wynikały one z natury tego porozumienia rodziców oraz prawa dziecka.

Reklama
Reklama

– Rodzice powinni współpracować przy kontaktach z dzieckiem, aby miało pewność tych spotkań – mówi adwokat Anisa Gnacikowska, ekspertka w sprawach rodzinnych. – Dobrze jest w ugodzie lub pisemnej umowie najważniejsze obowiązki wyraźnie wskazać, ale nie da się opisać wszystkiego, i wtedy należy kierować się dobrem dziecka, dobrą wolą – wskazuje mec. Monika Kulig, Kancelaria Prawna Goldwin Wesołowski i wspólnicy.

Sygnatury akt: III CZP 76/22, III CZP 87/22

Czytaj więcej

Prawo do kontaktów z dzieckiem to też obowiązek. Uchwała SN
Podatki
Urzędnicy skarbówki interesują się wracającymi do Polski. Co sprawdzają?
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Nieruchomości
Jedna działka, jedna wuzetka? Ministerstwo zabrało głos
W sądzie i w urzędzie
Trzy nowe funkcje w mObywatelu. Chodzi o dowody i paszporty
Prawo w Polsce
Karol Nawrocki podpisał trzy ustawy. Studenci zostaną młodszymi asystentami sędziego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama