Państwowe przedsiębiorstwo Rosmorport zrezygnowało z budowy dwóch lodołamaczy klasy Icebreaker 7 w stoczni Onega w obwodzie leningradzkim. Decyzja ta była spowodowana prawie dwukrotnym wzrostem kosztów prac. To z kolei ma związek z próbą zastąpienia importowanego sprzętu rosyjskimi odpowiednikami. Wartość kontraktu skoczyła do 32 mld rubli (1,51 mld zł), a rosyjscy producenci nie poradzili sobie z wykonaniem zamienników, przyznał Siergiej Pylin, dyrektor generalny firmy, dla agencji Interfax.
Stery z ABB, generatory z Finlandii
„W związku z tym postanowiliśmy na razie nie budować lodołamaczy z tego projektu” – powiedział menedżer. Icebreaker 7 mogą pływać po morzach arktycznych, gdzie lód ma grubość do 2-2,5 metra. Teraz Rosmorport będzie musiał zadowolić się lodołamaczami klasy Arc6, które zdolne są przebijać lód o grubości 1,1-1,3 metra.
Projekt lodołamaczy klasy Icebreaker 7 został opracowany przez Centralne Biuro Projektowe Baltsudoproekt (część Państwowego Centrum Badawczego im. Kryłowa). Początkowo planowano wykorzystać zagraniczne komponenty – w tym azymutalne kolumny sterownicze Azipod szwedzko-szwajcarskiego koncernu ABB oraz główne generatory silnika od fińskiej Wartsila.
Napaść zbrojna Rosji na Ukrainę odcięła agresora od możliwości zakupu tych części, potwierdziło dobrze poinformowane źródło w rozmowie z gazetą Wiedomosti. Lodołamacze Icebreaker 7 miały być przeznaczone do całorocznej eksploatacji na Morzu Bałtyckim, Białym i Barentsa, a także na Oceanie Arktycznym latem i jesienią. Miały być pierwszymi rosyjskimi jednostkami z systemami napędowymi zdolnymi do zasilania skroplonym gazem ziemnym (LNG).
Czytaj więcej
Miało być 80 mln ton ładunków, a było mniej niż 38 mln ton przewiezionych w minionym roku przez r...