Reklama

Pięć lat w związku i 30 w długu

Kredyt mieszkaniowy wiąże małżonków na całe życie, nawet po rozwodzie.

Aktualizacja: 29.01.2014 10:32 Publikacja: 29.01.2014 08:10

Pięć lat w związku i 30 w długu

Foto: Dziennik Wschodni/Fotorzepa, Maciej Kaczanowski

Byłych małżonków łączą nie tylko dzieci, ale często też wspólny kredyt.

– W majątku dorobkowym sąd dzieli tylko aktywa, długów już nie, bo nie pozwala na to kodeks cywilny – tłumaczy sędzia Waldemar Żurek. – Długi byli małżonkowie muszą podzielić sami, ale i tak nie mają gwarancji, że po latach nie zapuka do obojga bank.

Życie z kredytem

– Moja klientka razem z eksmężem ustaliła u notariusza, że on bierze lokal i dalej spłaca kredyt, a ona wychodzi z małżeństwa bez długów – opowiada adw. Rafał Dębowski. – Po jakimś czasie – dodaje – bank zażądał od niej spłaty kredytu. Były mąż popadł w biedę i nie miał z czego płacić. Pieniądze zaś ze zlicytowanego lokalu nie pokryły całego długu. Może wprawdzie żądać od byłego męża zwrotu tego, co zapłaciła bankowi, ale co z tego: jej eksmąż jest biedny jak mysz kościelna.

– Bank udzielił kredytu obojgu małżonkom, brał przy tym pod uwagę ich wspólną zdolność kredytową – tłumaczy mec. Jerzy Bańka ze Związku Banków Polskich. –Dlatego po rozwodzie dalej są oni dłużnikami banku i ciąży na nich odpowiedzialność solidarna z tytułu spłaty kredytu. Na podstawie kodeksu cywilnego bank może żądać jego spłaty jednocześnie od obojga lub od jednego z nich.

– Zdarza się, że bank wyraża zgodę na przeniesienie kredytu na jednego z małżonków, ale nie może to odbyć się z pokrzywdzeniem banku. Ma on obowiązek minimalizować ryzyko prowadzonej działalności. Szansy więc na uzyskanie takiej zgody nie ma, gdy małżonek, któremu przypadnie mieszkanie oraz kredyt, słabo zarabia – dodaje Bańka.

Reklama
Reklama

Wiele osób w ogóle nie dzieli majątku.

– Dotyczy to głównie tych, które nabyły lokal za kredyt we frankach w latach 2007 –2008, gdy wartość nieruchomości była najwyższa, a kurs franka niski. Teraz wartość mieszkań jest niższa od kredytu, pieniędzmi ze sprzedaży nie uda się go spłacić – wyjaśnia adw. Anna Czepkowska, która ma kilku takich klientów.

Zdaniem sędziego Żurka przepisy kodeksu rodzinnego o podziale majątku małżonków nie przystają do rzeczywistości i trzeba je zmienić.

Czas na zmianę

– Sąd powinien dzielić nie tylko aktywa, ale i długi małżonków. Dzięki temu można byłoby definitywnie zakończyć związek i każdy odpowiadałby za swoją część długów – uważa sędzia Żurek.

Zgadza się z tym mec. Dębowski:

– To dobry pomysł, pod warunkiem że bank zgodzi się na taki podział.

Reklama
Reklama

Odmiennego zdania jest mec. Czepkowska.

– Prowadziłoby to do pokrzywdzenia wierzyciela,  czyli banku – uważa.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki, r.krupa@rp.pl

Opinia:

Robert ?Dor, notariusz

Do notariusza zwracają się tylko ci, którzy umieją dojść do porozumienia i rozstać się w zgodzie. Zdarza się też, że jedno ?z byłych małżonków chce przejąć na siebie kredyt. ?Na ogół jest to eksmałżonek, któremu przypada mieszkanie.?To nic innego jak przejęcie długu. ?Zgodnie jednak z art. 521 § 2 kodeksu cywilnego skuteczność przejęcia zależy od zgody wierzyciela. Bez akceptacji banku nie będzie to więc możliwe. Nie w każdym niestety wypadku udaje się ją uzyskać. Ci z niskimi dochodami nie mają na nią szans. ?Często jedynym wyjściem pozbycia się długu jest wówczas sprzedaż mieszkania.

Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Prawo drogowe
Sąd: odstawienie prawej nogi to błąd eliminujący kierowcę
Praca, Emerytury i renty
1978,49 zł renty z ZUS od 1 marca. Te choroby uprawniają do świadczenia
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama