Reklama

Ochrona uczuć religijnych i wolności słowa wg. HFPC

Helsińska Fundacja Praw Człowieka stanowczo potępia atak do jakiego doszło w reakcji magazynu „Charlie Hebdo” w Paryżu. W wyniku napaści śmierć poniosło kilku pracowników redakcji, w tym redaktor naczelny Stephane Charbonnier oraz rysownicy znani pod pseudonimami Cabu, Tignus i Wolinski.

Publikacja: 11.01.2015 08:33

Ochrona uczuć religijnych i wolności słowa wg. HFPC

Foto: Fotorzepa, Rafał Guz Rafał Guz

Organizacja uważa atak za bezprecedensowy akt przemocy skierowany wobec dziennikarzy, ale także wobec wolności słowa w Europie.

- Magazyn „Charlie Hebdo" zasłynął w Europie z satyrycznych rysunków, m.in. ośmieszających fundamentalizm islamski. Posługując się satyrą, której istotą jest przesada oraz przerysowanie rzeczywistości, dziennikarze tygodnika w odważny, niekiedy prowokacyjny sposób, komentowali bieżące problemy społeczne i wydarzenia polityczne. Redakcję czasopisma spotkała za to niewytłumaczalna przemoc – podsumowuje fundacja.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka przywołuje przepisy europejskich konstytucji, jak również art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, zgodnie z którą wypowiedzi szokujące, prowokacyjne i wzbudzające niepokój podlegają tej samej ochronie, co treści przychylnie odbierane przez odbiorców.

- Swoboda ekspresji jest podwaliną wolnego społeczeństwa. Mieści się w niej prawo do publikowania satyry, żartów, prześmiewczych komiksów, nawet takich, które mogą urazić czy oburzyć innych. Regularnie przypomina o tym w swoich orzeczeniach Europejski Trybunał Praw Człowieka, m.in. w polskiej sprawie Różycki i Kuliś przeciwko Polsce (skarga nr 27209/03) – wyjaśnia organizacja.

Fundacja zauważa, ze w Europie coraz częściej zamyka się wystawy, wycofuje programy telewizyjne czy artykuły prasowe pod presją ochrony obyczajowości i uczuć religijnych. Zdaniem HPFC w krajach demokratycznych, respektujących prawa podstawowe, ochrona tych wartości nie może być realizowana kosztem nieproporcjonalnej ingerencji w wolność słowa.

Reklama
Reklama

- Wydarzenie w Paryżu jest krwawym i smutnym aktem zmierzających do zastraszenia dziennikarzy i cenzurowania materiałów, które ośmielają się godzić we wrażliwość innych - pisze fundacja.

- Niedopuszczalne jest stosowanie przemocy w celu zagłuszania niewygodnych treści. Wyrażamy nadzieję, że ten akt fundamentalizmu zostanie jak najszybciej wyjaśniony przez organy ścigania we Francji – dodaje.

Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Pierwsze kroki w KSeF. Poradnik „Rzeczpospolitej” dla małych przedsiębiorców
Praca, Emerytury i renty
Zmiany w wypłatach 800 plus w lutym 2026. ZUS rozpoczyna przyjmowanie wniosków
Prawo rodzinne
Podział majątku przy rozwodzie. Sąd Najwyższy wskazuje o czym trzeba pamiętać
Nieruchomości
Nabywcy mieszkań będą musieli dodatkowo płacić za balkony i schody?
Prawo drogowe
Wchodzą w życie surowsze kary dla piratów drogowych. Wśród nich dożywotni zakaz prowadzenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama