Reklama
Rozwiń
Reklama

Sąd Najwyższy nad Pegausem. CBA ujawni, jak stosowało inwigilację

Na ostateczny wyrok w precedensowej sprawie dotyczącej legalności dowodów pozyskanych w ramach inwigilacji Pegasusem musimy poczekać. Sąd Najwyższy odroczył w czwartek rozprawę i domaga się informacji z CBA, czy oprogramowanie szpiegowskie użyte w tej sprawie było zalegalizowane.

Publikacja: 22.01.2026 12:04

Centralne Biuro Antykorupcyjne

Centralne Biuro Antykorupcyjne

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Decyzja ta zapadła w czwartek w Izbie Karnej SN przy rozpatrywaniu kasacji prokuratury od precedensowego wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, w którym podważono dowody uzyskane w drodze kontroli operacyjnej przy użyciu najprawdopodobniej Pegasusa. Według wrocławskiego sądu stosowanie tego rodzaju technik inwigilacji nie ma podstaw w polskim prawie, a pełne wnioski CBA o użycie tego oprogramowania powinny być ujawniane sądowi, czego w tej sprawie zabrakło.

Czytaj więcej

Dowody z inwigilacji nie przejdą w sądzie bez odpowiednich dokumentów i uzasadnienia

Sprawa Pegasusa na wokandzie Sądu Najwyższego. Czy inwigilacja była legalna?

Sąd Najwyższy nie rozstrzygnął jednak w czwartek tej sprawy i odroczył rozprawę. Zwrócił się przy tym do szefa CBA o udzielenie informacji, czy użyte w czasie kontroli operacyjnej w tej sprawie urządzenie posiadało wymaganą akredytację. Sąd chce bowiem wiedzieć, czy w tej sprawie do inwigilacji rzeczywiście użyto Pegasusa i czy oprogramowanie to zostało zalegalizowane.

Informacje te są potrzebne Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia kasacji. Wśród czterech zarzutów kasacyjnych prokuratura stwierdziła bowiem, że sąd apelacyjny nie zbadał w postępowaniu dowodowym legalności użytego do inwigilacji środka oraz sposobu przeprowadzenia kontroli operacyjnej. Śledczy zarzucają też, że ustalenia sądu w tej sprawie zostały oparte na domysłach i doniesieniach medialnych, bez próby uzyskania w tym zakresie rzetelnych danych.

– Prokurator zarzuca sądowi apelacyjnemu, że uznał, iż urządzenie, co do którego nazwa i rodzaj są nieznane (…) nie było zalegalizowane przez odpowiednie służby do używania w ramach kontroli operacyjnej, czyli było nielegalne. Tym samym sąd uznał, że materiał uzyskany w taki sposób nie może stanowić materiału dowodowego. Z tym że sąd nie podjął czynności, poza działaniami związanymi z uzyskaniem dostępu do wniosków o kontrolę operacyjną nie podjął czynności zmierzających do ustalenia czy organ był uprawniony do użycia tego urządzenia – stwierdził sędzia Dariusz Świecki.

Reklama
Reklama

Głośny wyrok w sprawie Pegasusa. Dowody pozyskane nielegalnie?

Chodzi o sprawę karną funkcjonariuszki ABW i oskarżonej o ujawnienie tajnych informacji i jej znajomego, który miał podżegać kobietę do udostępnienia mu tajnych danych. W 2021 r. zostali oni uznani za winnych zarzucanych im czynów przez Sąd Okręgowy we Wrocławiu i skazani na kary roku więzienia w zawieszeniu i grzywny.

Dwa lata później rozstrzygając apelację od tego orzeczenia wrocławski sąd apelacyjny utrzymał karę pozbawienia wolności w zawieszeniu dla kobiety obniżając nieco wysokość grzywny oraz uniewinnił mężczyznę uznając, że materiały zebrane w ramach kontroli operacyjnej nie mogły stanowić dowodu w tej sprawie. Wskazał na dwa powody tej decyzji.

Po pierwsze, materiały zostały zebrane przez służby za pomocą oprogramowania szpiegującego, którym był najprawdopodobniej Pegasus. A na stosowanie takiego systemu, który posiada niezwykłe możliwości ingerencji w urządzenia elektroniczne, zdaniem sądu, polskie prawo nie pozwala.

Po drugie, w tej sprawie szef CBA dwukrotnie odmówił sądowi ujawnienia pełnego uzasadnienia wniosków o zastosowanie kontroli operacyjnej w tej sprawie. Wobec tego sąd uznał, że bez pełnych wersji tych wniosków nie jest możliwe ustalenie, że zarządzenie inwigilacji wobec oskarżonego mężczyzny było konieczne i zostało przeprowadzone legalnie. W konsekwencji dowody pozyskane w taki sposób sąd uznał za nieważne. Prokuratura wniosła w tej sprawie kasację domagając się uchylenia wyroku.

Sprawa będzie miała swój ciąg dalszy przed Sądem Najwyższym. Szef CBA ma bowiem 14 dni na odpowiedź na prośbę o udostępnienie sądowi informacji o prowadzonej w tej sprawie inwigilacji.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Sławomir Wikariak: Pegasus niczego nie nauczył rządzących
Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Mała firma w KSeF. Jak wystawić i odebrać fakturę? I za to nie płacić
Sądy i trybunały
Ruch prokuratury w sprawie Małgorzaty Manowskiej. Jest nowe śledztwo
Konsumenci
Karnety na siłownię z pułapką. Prezes UOKiK stawia zarzuty
Edukacja i wychowanie
Koniec opadających spodni w szkołach. MEN szykuje nowe przepisy
Nieruchomości
Ustalenie miedzy: ewidencja geodezyjna kontra płot. Co orzekł SN?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama