Rozwścieczony mężczyzna demoluje samochód innego kierowcy na katowickim odcinku drogowej trasy średnicowej. Agresor kopie samochód i wybija w nim szybę. Nagranie wykonane przez innego kierowcę trafiło do policji. Nie jest jedyne. Inne nagranie: droga S7 w okolicach Warszawy. Kierowca złośliwie hamuje przed samochodem, który „za wolno” zjeżdżał mu z lewego pasa. Doprowadza do wypadku, w którym mogła zginąć cała rodzina.

Skrzynki e-mail „Stop agresji na drodze” działają w każdej komendzie wojewódzkiej policji. – Tylko w ciągu ośmiu miesięcy 2022 r. trafiło na nią ok. 20 tys. zgłoszeń – informuje Robert Opas z Komendy Głównej Policji.

Czytaj więcej

Dane osobowe: czy instalowanie kamer w samochodach jest zgodne z prawem

W 2020 r. było ich 14 tys. Piszą ci, którzy przypadkiem nagrali niebezpieczne zachowanie kierowcy, sygnaliści nastawieni na ich wyłapywanie, a nawet ci, którzy nagrali wykroczenie, ale wcześniej sprowokowali kierowcę.

Coraz więcej jest nagrań z monitoringu miejskiego. Policjanci przeglądają wszystko. Woleliby jednak zająć się naprawdę niebezpiecznymi zdarzeniami niż lawiną zdjęć ze źle zaparkowanymi samochodami.

Z najnowszych statystyk (za pierwsze osiem miesięcy 2022 r.) wynika, że najwięcej e-maili (4,5 tys.) trafiło na skrzynki Komendy Stołecznej Policji. Drugie miejsce (3151) mają skrzynki wrocławskiej policji. Kolejne miejsca zajmują policje: katowicka, poznańska, krakowska i gdańska. Najmniejszą aktywność kierowców odnotowano w Białymstoku czy Lublinie.

Policja wyraźnie informuje, że można do niej wysyłać filmy zawierające rażące naruszenia przepisów drogowych. Jego autor wyraża automatycznie zgodę na jego wykorzystanie (w tym upublicznienie). Policja podpowiada, że nie wystarczy samo zdjęcie czy film. Należy je uzupełnić datą i godziną i miejscem zdarzenia (miejscowość, nr drogi, nazwa ulicy), danymi pojazdu (marka, nr rejestracyjny) oraz danymi zgłaszającego (imię, nazwisko, adres do korespondencji, telefon kontaktowy).

Rosnąca agresja na drodze niepokoi też ekspertów. Andrzej Markowski, psycholog ruchu drogowego ze Stowarzyszenia Psychologów Transportu, mówi „Rzeczpospolitej”, że w Polsce (na tle krajów Europy Zachodniej) ruch drogowy nacechowany jest bardzo silną agresją kierowców.