Reklama

Kiedy rada wydziału może odmówić nadania stopnia doktora

Rada wydziału może odmówić nadania stopnia doktora osobie, której pracę naukową wcześniej oceniła pozytywnie

Publikacja: 13.04.2012 09:19

Wczoraj Trybunał Konstytucyjny (sygnatura akt: SK 30/10) rozpatrzył skargę dwóch doktorantów: Wojciecha Fabisiaka i Adama Kowalskiego. Obaj uważają, że art. 12 ust. 1 ustawy z 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych (DzU nr 5, poz. 595 z późn. zm.) narusza konstytucję, nie zobowiązując rady wydziału czy instytutu naukowego do nadania stopnia doktora w sytuacji, gdy kandydat spełnia wszystkie wymagania. Godzi to w zasady praworządności oraz demokratycznego państwa prawnego, a także w prawo podmiotowe doktoranta.

Aby otrzymać stopień doktora, trzeba poddać się ocenie, czyli otworzyć tzw. przewód doktorski. Rada wydziału uczelni czy instytutu naukowego musi podjąć pięć uchwał w sprawie: wszczęcia przewodu, przyjęcia rozprawy doktorskiej i dopuszczenia jej do obrony, przyjęcia publicznej obrony oraz nadania stopnia doktora. Skarżący wskazują, że jeśli pierwsze cztery uchwały są pozytywne, to piąta automatycznie też powinna być.

Tymczasem Rada Wydziału Geodezji i Gospodarki Przestrzennej Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie nie nadała Wojciechowi Fabisiakowi stopnia doktora, choć wcześniej podjęła cztery pozytywne uchwały. Podobnie było w sprawie Adama Kowalskiego, który przewód przeprowadził w Instytucie Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w Warszawie.

Mec. Łukasz Przystypa, pełnomocnik Wojciecha Fabisiaka, wskazywał, że ostatnia uchwała nie może być negatywna, skoro wszystkie poprzednie były pozytywne. Z kolei Dariusz Bzdyra, radca prawny i pełnomocnik Adama Kowalskiego, podkreślał, że po obronie rozprawy kandydat na doktora powinien wyjść z doktoratem albo informacją, że go nie uzyska. Obecna interpretacja powoduje zaś, że mimo pozytywnego przejścia postępowania nie ma pewności, czy zostanie doktorem. To zależy od jeszcze jednego głosowania, w którym nie ma elementów oceny.

Kandydat na doktora musi mieć świadomość, że zostanie oceniony przez kolegów

Reklama
Reklama

Ponadto powszechną praktyką jest, że pierwsze cztery uchwały podejmuje komisja wyznaczona przez radę, a dopiero ostatnią rada w pełnym składzie. Negatywna uchwała podważa więc zaufanie do komisji, którą rada powołała. Skarżący podkreślili też, że nieprzyznanie im stopnia doktora w takiej sytuacji narusza konstytucyjną zasadę wolności badań naukowych.

Przedstawiciele Sejmu, Centralnej Komisji Tytułów i Stopni Naukowych i prokuratora generalnego podkreślali, że kandydat musi mieć świadomość, że zostanie poddany ocenie kolegów naukowców, a ta może być negatywna.

Trybunał Konstytucyjny, podobnie jak Naczelny Sąd Administracyjny, nie podzielił poglądów kandydatów na doktorów. Uznał, że zaskarżone przepisy nie naruszają konstytucji.

Marek Kotlinowski, sędzia sprawozdawca, uzasadniał, że uchwała o nadaniu stopnia doktora ma charakter konstytutywny, a nie, jak wskazywali pełnomocnicy, deklaratoryjny. Głosowanie nad nią nie jest formalnością potwierdzającą poprzednie decyzje. Jako jedyna jest całościowa i kompleksowa i może być negatywna. Ponadto nieprzyznanie stopnia doktora nie jest tożsame z ograniczeniem wolności do prowadzenia badań naukowych. Te bowiem nadal można podjąć, brak stopnia w tym nie przeszkadza.

Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Pierwsze kroki w KSeF. Poradnik „Rzeczpospolitej” dla małych przedsiębiorców
Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Dostęp do KSeF nie taki prosty. Chcesz wejść - zapłać za komercyjny klucz
Prawo karne
Sąd zgodził się na tymczasowe aresztowanie Zbigniewa Ziobry. Będzie list gończy
Praca, Emerytury i renty
Za pracę zdalną z Tajlandii zapłacił posadą. Jest prawomocny wyrok
Prawo w Polsce
Ministerstwo przecina spór o medycynę estetyczną. Jest jednoznaczne stanowisko
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama