Sprawa toczyła się przeciwko Yunusowi i jego trzem współpracownikom ze spółki Grameen Telecom, zarzut dotyczył nieutworzenia funduszu socjalnego dla pracowników firmy. Cała czwórka została zwolniona za kaucją do czasu złożenia apelacji. Zaprzeczają oni wszelkim zarzutom.
Zwolennicy Yunusa wskazują, że to sprawa polityczna, sam zainteresowany po ogłoszeniu wyroku przekazał, że został ukarany za „przestępstwo, którego nie popełnił”. Profesor ocenił, że „wyrok jest sprzeczny ze wszelkimi precedensami i logiką”.
- Wzywam naród Bangladeszu, aby jednym głosem sprzeciwiał się niesprawiedliwości oraz opowiadał się za demokracją i prawami człowieka dla każdego z naszych obywateli, oświadczył Yunus. Jeden z prawników skazanych wskazał, że proces nie był przeprowadzony w sposób należyty, a zrobiono to w pośpiechu. Zdaniem obrońcy takie działanie ma na celu uderzyć w międzynarodową reputację działacza. Co więcej Yanusowi postawiono ponad 100 innych zarzutów związanych z naruszeniami prawa pracy oraz łapówkami.
Czytaj więcej
Covid-19 nie tylko wyrządza wiele szkód, ale i oferuje szansę ludzkości. Pytanie, czy wracamy tam, gdzie byliśmy, czy bierzemy się do przeprojektow...
Muhammad Yunus jest głośnym krytykiem obecnej premier Bangladeszu Sheikh Hasina. Premier natomiast określiła Yunusa jako „krwiopijcę” żerującego na biednych. W sierpniu 2023 roku ponad 170 osobistości z całego świata wezwało panią Hasinę do zaprzestania „prześladowań” profesora Yunusa.
Muhammad Yanus urodził się w 1940 roku w Bangladeszu. Zasłynął z opracowania pojęcia „mikrokredytu” - swoją działalność rozpoczął w 1976 roku kiedy to w ramach projektu badawczego udzielił kobietom ze wsi Dżobra pożyczek. Kobiety zarabiały po 2 centy dziennie na wytwarzaniu bambusowych stolików. Ze względu na biedę i niskie zarobki nie były jednak wstanie same opłacać kosztów materiałów. Wtedy pomógł im projekt Yunusa. Zakończony sukcesem plan pożyczek został powtórzony w kolejnych miejscowościach.
W ten sposób powstał Grameen Bank, który przyznaje mikrokredyty i pożyczki najbiedniejszym mieszkańcom krajów rozwijających się. Kwoty finansowania najczęściej nie przekraczają kilku, kilkunastu dolarów amerykańskich. Najwyższe są w kwocie 300 dolarów. Środki te pozwalają na otworzyć własne działalności gospodarcze i wyjść z biedy. Sama instytucja krytykowana jest jednak ze względu na pobieranie wysokich odsetek, mimo to niemal wszystkie zobowiązania mają być spłacane.