Projekt powstał w Ministerstwie Sprawiedliwości. Celem nowych przepisów ma być  odciążenie sądów. Zastępca RPO Stanisław Trociuk w opinii dla MS stwierdził, że projekt wydaje się niekompletny i wymaga uzupełnienia, a przyjęte w nim rozwiązania  nie zapewnia wystarczającej ochrony praw dłużnika-konsumenta.

Niepotrzebny aż taki nadzór nad rejentami

- Przewidziany w projekcie system nadzoru nad notariuszem wydaje się zbyt rozbudowany i może przekładać się na jego efektywność - uważa RPO. - Wprowadzenie nadzoru sprawowanego przez wiele podmiotów może też spowodować niemożność wykonywania zadań przez poszczególne organy nadzorcze w sposób należyty. Nie przedstawiono jednocześnie aktu wykonawczego, który wskazywałby w jaki sposób podmioty te mają wykonywać swoje zadania nadzorcze.

Z kolei wątpliwości konstytucyjne budzi powoływanie przez Ministra Sprawiedliwości rzecznika dyscyplinarnego notariatu-organu samorządu notarialnego. W uzasadnieniu wskazano, że obecny system nadzoru nad notariatem okazał się niewystarczający, a wobec odmiennego od innych zawodów zaufania publicznego statusu notariusza, konieczne stało się przemodelowanie systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej. 

- Poza podaniem linków do kilku spraw znanych z mediów, gdzie notariusze dopuścili się uchybień, nie wskazano, co w dotychczasowym systemie nie działa. Nie przedstawiono statystyk postępowań dyscyplinarnych prowadzonych przez organy samorządu notarialnego. Nie wiadomo dlaczego - oprócz dotychczasowych rzeczników dyscyplinarnych - ma pojawić się specjalny rzecznik dyscyplinarny notariatu i jak te organy mają funkcjonować obok siebie - zauważa zastępca RPO.

Czytaj więcej

Notariusze mają odciążyć sądy wieczystoksięgowe

Jego zdaniem wadliwe jest także przyznanie ministrowi uprawnień nadzorczych nad rzecznikiem dyscyplinarnym, zwłaszcza co do przyjmowania albo odrzucania jego sprawozdań. Minister może odrzucić sprawozdanie z dowolnej przyczyny. A nowe uprawnienia przewidziane dla notariuszy nie uzasadniają rozbudowania systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej. Uprawnienia te przewidziano bowiem tylko dla notariuszy z odpowiednim stażem w zawodzie oraz wyrażających chęć ich wykonywania. Zmiany w postępowaniu dyscyplinarnym obejmą zaś wszystkich notariuszy.

Notarialny nakaz zapłaty bez badania

Projekt ma na celu z jednej strony odciążenie sądów od rozpoznawania spraw prostych oraz bezspornych i dzięki temu przyspieszenie postępowań sądowych, z drugiej zaś - zapewnienie obywatelom szybszego dochodzenia roszczeń, bez konieczności kierowania pozwu do sądu.  W opinii RPO projekt zmierza de facto do odciążenia sądów przy jednoczesnym braku zapewnienia wystarczającej ochrony praw dłużnika – konsumenta.

- Już obecny model postępowania nakazowego z Kodeksu postępowania cywilnego nie zapewnia skutecznej ochrony praw konsumenta, wobec czego wymaga on reformy. Wydawanie wobec konsumentów notarialnych nakazów zapłaty, obok wciąż nieprzejrzystego sądowego trybu dochodzenia roszczeń w postępowaniu nakazowym, pogłębi jedynie chaos i poczucie zagubienia konsumentów w niejasnych dla nich procedurach - wskazuje RPO. 

W noweli nie przewidziano też sytuacji, w której notariusz ma obowiązek badać wniosek o wydanie nakazu pod kątem klauzul abuzywnych. Zgodnie z orzecznictwem unijnym, badanie umów konsumenckich w kontroli incydentalnej, pod kątem abuzywności zapisów umów, następuje przez organ orzekający z urzędu.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Zbyt duża uznaniowość

Projekt stanowi, że na pisemny wniosek notariusz wydaje notarialny nakaz zapłaty obejmujący roszczenia w kwocie do 75 tys. zł, jeżeli zasadność dochodzonego roszczenia nie budzi wątpliwości, w szczególności, gdy dochodzone roszczenie udowodnione jest w dołączonym do wniosku: dokumencie urzędowym  lub  zaakceptowanym przez dłużnika rachunkiem lub wezwaniem dłużnika do zapłaty i pisemnym oświadczeniem dłużnika o uznaniu długu.

W ocenie RPO  przepis jest nieprecyzyjny, a przez użycie słowa „w szczególności” pozostawia notariuszowi zbyt duży margines oceny zasadności roszczenia objętego wnioskiem o wydanie nakazu zapłaty. Redakcja tego przepisu nie jest również spójna z uzasadnieniem projektu. Uzasadniając przyznanie notariuszom uprawnienia do wydawania nakazów zapłaty, projektodawca wskazał bowiem, że jest to przewidziane dla „niewątpliwych i bezspornych roszczeń, których zasadność będzie wykazana dokumentami załączonymi do wniosku o wydanie tego nakazu.”

Jednak literalne brzmienie przepisu wskazuje, że wyliczenie dokumentów, na podstawie których notariusz będzie mógł wydać nakaz zapłaty, jest tylko przykładowe, a zasadność roszczenia będzie mogła być wykazywana przez wnioskodawcę przy pomocy innych, nieskonkretyzowanych w tym przepisie środków dowodowych. Natomiast ocena, czy roszczenie „nie budzi wątpliwości” będzie pozostawiona dyskrecjonalnej decyzji notariusza. 

Zdaniem RPO nie jest to rozwiązanie właściwe, ponieważ notariusz nie jest sądem i nie ma konstytucyjnego umocowania do rozstrzygania sporów cywilnych, tak jak sądy mające atrybut niezawisłości. Projektodawca w uzasadnieniu wskazuje, że „rolą notariusza nie będzie rozstrzyganie sporu o charakterze cywilnym, a jedynie potwierdzenie istnienia niekwestionowanego przez dłużnika roszczenia pieniężnego i umożliwienie wierzycielowi uzyskanie tytułu egzekucyjnego, bez konieczności kierowania pozwu do sądu”. 

A co z prawem do sądu?

Powstaje również wątpliwość, czy możliwość wydawania nakazów zapłaty przez notariuszy nie ogranicza konstytucyjnie gwarantowanego prawa do sądu, a tym samym nie obniża ochrony uczestników sporu. Według projektu wierzyciel będzie mógł wystąpić o nakaz zapłaty do sądu albo do notariusza. W konsekwencji nakaz zapłaty będzie funkcjonował w polskim porządku prawnym zarówno jako notarialna czynność prawna oraz jako orzeczenie sądu rozstrzygające sprawę. 

Zdaniem RPO taki stan prawny należy ocenić negatywnie. Z jednej strony bowiem nakaz zapłaty jako notarialna czynność prawna nie będzie stanowił sprawowania wymiaru sprawiedliwości, z drugiej zaś - jako orzeczenie sądu rozstrzygające sprawę - będzie czynnością polegającą na rozstrzyganiu sporów o prawo, a tym samym będzie czynnością sprawowania wymiaru sprawiedliwości. Taki stan prawny będzie powodował poważne wątpliwości interpretacyjne, a tym samym będzie stwarzał niepewność co do poziomu ochrony prawnej dłużnika – konsumenta.

- Należałoby zatem rozważyć rozwiązania, które by te ryzyko eliminowały – być może wręcz rejestru nakazów zapłaty, umożliwiającego notariuszom samodzielną weryfikację, czy nie jest w toku lub nie toczyła się inna sprawa o dane roszczenie - uważa Rzecznik.

Jako pozytywny ocenił zapis, że to sąd nadaje klauzulę wykonalności notarialnemu nakazowi zapłaty. W poprzednim projekcie bowiem leżało to w gestii notariusza.

RPO zauważa, że projekt nie zawiera żadnych regulacji dotyczących możliwości przywrócenia terminu do wniesienia sprzeciwu od notarialnego nakazu zapłaty. Jest to potrzebne ze względu na ochronę praw osób zobowiązanych do zapłaty. Ponadto brak jest uzasadnienia dla różnicowania uprawnień przysługujących zobowiązanym tylko dlatego, że nakaz zapłaty wobec nich wydał notariusz, a nie sąd. 

- Nowelizacja wydaje się niekompletna i wymaga uzupełnienia. W szczególności brak jest w projektowanych zmianach wyraźnego wskazania, czy notarialny nakaz zapłaty, od którego nie wniesiono sprzeciwu, ma skutki prawomocnego wyroku - zaznacza Rzecznik.