Wykonywanie obsługi prawnej na rzecz wojewody, w tym opiniowanie stanowionych przez niego aktów prawnych, czy występowanie przed sądami powszechnymi i administracyjnymi w celu obrony interesów Skarbu Państwa. To niektóre z zadań, za które odpowiedzialny miał być radca prawny zatrudniony w jednym z urzędów w Polsce.

Za pracę na pełen etat prawnikowi po radcowskiej aplikacji oferowano 3500 zł brutto, zaznaczając, że jedną z uciążliwości jest zagrożenie korupcją. 


Komentarz? To dowód, że mit dobrze wynagradzanych prawników upadł, a studia prawnicze i zwieńczona egzaminem aplikacja nie zawsze są przepustką do dużych zarobków – oceniają eksperci. 


Czytaj więcej

Przemysław Rosati
Rosati: adwokaci w większości są przeciwni umowie o pracę i KZA to potwierdził

– Różnice w zarobkach w zawodach prawnych są duże. Wynagrodzenie zależy od doświadczenia, wykształcenia, znajomości języków obcych, specjalizacji, miejsca zamieszkania. Wysokość otrzymywanego wynagrodzenia zależy również od rodzaju pracodawcy – więcej zarabia się w międzynarodowych korporacjach i dużych kancelariach, mniej w firmach z sektora MŚP i w administracji publicznej – wskazuje Paweł Godlewski zajmujący się rekrutacją prawników w firmie HRK.


Z danych jego firmy wynika, że radca czy adwokat z trzy-, czteroletnim doświadczeniem, pracujący w stolicy może liczyć na wynagrodzenie w wysokości ok. 9–11 tys. zł brutto. Poza stolicą, np. na rynku łódzkim, stawki są ok. 10–15 proc. niższe. 


– Przedstawiona oferta odbiega od innych propozycji lokalnych pracodawców, szczególnie, że od kandydata wymagana jest ukończona aplikacja. Kwota proponowana przez urząd zaskakuje przy obecnym rynku pracownika i rosnących wynagrodzeniach. Powyżej 3500 brutto oferują pracownikom dyskonty spożywcze czy firmy szukające specjalistów od obsługi klienta – wskazuje wprost Godlewski.


– To przykre, że pełnoetatowa praca radcy prawnego wyceniona jest na kwotę, która z pewnością nie odpowiada wykształceniu, kompetencjom i umiejętnościom profesjonalnego pełnomocnika. To także obrazuje trudną sytuację na rynku usług prawnych i dowodzi, że wyłącznie wysokie stawki mecenasów to już mit – dodaje w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Włodzimierz Chróścik, prezes Krajowej Izby Radców Prawnych. 


Ten i podobne anonse dotyczące pracy odczytuje on jako sygnał, że chociaż jego samorząd od lat buduje wiedzę o zawodzie radcy prawnego, to wciąż ma sporo do zrobienia, i to nie tylko wśród potencjalnych klientów radców prawnych, ale również wśród ich pracodawców.

Autopromocja
CYFROWA.RP.PL

Jak cyfrowa rewolucja wpływa na biznes i życie codzienne

CZYTAJ WIĘCEJ

– Ta płaca jest nieadekwatna do wysiłku włożonego podczas nauki zawodu i do późniejszej odpowiedzialności radcy prawnego za zleconą mu pracę w urzędzie – komentuje radca prawny Tomasz Scheffler, dziekan Okręgowej Izby Radców Prawnych we Wrocławiu.

I zaznacza, że szczególnie dziś – w dobie szybko zmieniających się przepisów – relacje państwo–obywatel są na tyle skomplikowane, że wymagają wiedzy specjalistycznej. 


– Przy tej ilości różnych przepisów sprawne się w nich poruszanie nie jest łatwe i powinno być zdecydowanie lepiej premiowane. Wyobrażam sobie jednak, że taka płaca może być dla kogoś akceptowalna, bo na przykład stawia pierwsze kroki w zawodzie i dotąd nie potrafił znaleźć sobie pracy na rynku. Dwa lata pracy w urzędzie, nawet za tak niską pensję, może pozwolić rozwinąć skrzydła, nabrać doświadczenia i pójść dalej, niemniej taka sytuacja jeszcze dobitniej uświadamia, że proponowana pensja na tak niskim poziomie jest na dłuższą metę destrukcyjna dla stabilnego funkcjonowania urzędów samorządowych i państwowych – wskazuje dziekan Scheffler.


Niskie pensje w urzędach nie są straszne dla adwokata dr. Kamila Szmida, zwolennika wprowadzenia umowy o pracę dla członków palestry.

– Oczywiście, że wskazane wynagrodzenie jest zbyt niskie. Adwokaci powinni mieć jednak wybór między prowadzeniem działalności gospodarczej a zatrudnieniem na podstawie umowy o pracę. Spółki, a także urzędy, samorządy, organizacje pożytku publicznego preferują zatrudnianie prawników na etat. Żeby zyskać w tych miejscach zatrudnienie, adwokat musi więc dziś zmienić zawód i przenieść się do radców prawnych – akcentuje mec. Szmid.


I przypomina, że dzięki etatom radcowie mogą świadczyć pomoc prawną na szerszym obszarze rynku niż członkowie palestry, co daje im większy wpływ na otaczającą rzeczywistość (również legislacyjną).