Sprawa rozpatrywana przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku dotyczyła kobiety, której odmówiono przyznania wsparcia na opiekę nad ciężko niepełnosprawnym pasierbem.

Powołując się na przepisy ustawy o świadczeniach rodzinnych, burmistrz i samorządowe kolegium odwoławcze wskazali, że należy się ono najbliższym krewnym. W tym przypadku ojcu, którego z obowiązku opieki zwalniałoby jedynie orzeczenie o znacznym stopniu własnej niepełnosprawności. Wywiad środowiskowy wykazał, że zajmuje się on już swoim drugim, również ciężko niepełnosprawnym synem.

W skardze macocha, która zrezygnowała z pracy, żeby zajmować się pasierbem, argumentowała, że jej mąż nie jest w stanie podołać podwójnie trudnemu zadaniu. Ona zaś przejęła obowiązek alimentacyjny wypełniany poprzez jej osobiste starania; jest opiekunem faktycznym i prawnym ubezwłasnowolnionego młodego mężczyzny.

Czytaj więcej

Świadczenie pielęgnacyjne będzie wygaszane

Sąd uchylił zaskarżoną decyzję. Wskazał, że po wyroku Trybunału Konstytucyjnego (sygn. SK 7/11) należy uznać, że w sytuacjach, w których bliższy krewny osoby wymagającej pomocy sprawuje już opiekę nad kimś innym, prawo do świadczenia przechodzi na innego członka rodziny.

Komentując tę sprawę, radca prawny Michał Urban zwraca również uwagę, że ważne jest, by organy orzekające w takich sprawach orientowały się w orzecznictwie sądów administracyjnych i TK oraz znały regulujące te kwestie przepisy. Konieczne jest też ustalenie wszystkich okoliczności.

– Po lekturze przedmiotowego orzeczenia nie sposób oprzeć się też wrażeniu, iż zasadniczo organy zaangażowane w przyznawanie świadczeń pielęgnacyjnych dążą w jakiś niezrozumiały sposób do jak największego obciążenia obowiązkami opiekunów osób z niepełnosprawnością – zauważa specjalista. – Organy nie do końca radzą sobie ze złożoną materią tego zagadnienia, ale to nie oznacza, że opiekunowie mają za to odpowiadać.

Sygnatura akt: II SA/Gd 172/23