Reklama

Przemysław Czarnek pozbywa się fotowoltaiki. Powód? „To jest bez sensu”

Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, wywołał burzę swoimi słowami o odnawialnych źródłach energii. Choć polityk sam posiada instalację fotowoltaiczną, zapowiedział jej usunięcie, nazywając obecny system „bezsensownym”. W rozmowie z Radiem Zet uderzył jednocześnie w unijną politykę klimatyczną, zapowiadając powrót do „miksu węglowego”.
Będę demontował te panele ze swojego dachu w pewnej perspektywie - zapowiada wiceprezes PiS

Będę demontował te panele ze swojego dachu w pewnej perspektywie - zapowiada wiceprezes PiS

Foto: stock.adobe.com, PAP/Radek Pietruszka

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie poglądy na temat OZE, węgla, miksu energetycznego i ETS przedstawił na konwencji PiS Przemysław Czarnek?
  • Jak kandydat PiS na premiera odpiera zarzuty, że krytykuje OZE, a sam ma fotowoltaikę na dachu?
  • Jak Przemysław Czarnek odpowiada na uwagę, że Polska zapłaci karę w przypadku wyjścia z ETS?
  • Krzysztof Bosak skrytykował program „Willa plus”, którego twarzą był Przemysław Czarnek. Jak wiceprezes PiS odpowiada na zarzuty?

W sobotę na konwencji w Krakowie prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosił, że kandydatem PiS na premiera w wyborach parlamentarnych w 2027 r. będzie Przemysław Czarnek, wiceprezes ugrupowania, poseł, minister edukacji i nauki w rządzie Mateusza Morawieckiego.

W poniedziałek rano przy jednej ze stacji paliw w Warszawie polityk zaprezentował projekt ustawy dotyczącej cen paliw. – Składam projekt ustawy z podpisami posłów PiS, który obniża czasowo podatek VAT (na paliwo – red.) z 23 do 8 proc. i obniża akcyzę na paliwo mniej więcej o 9–10 proc. – mówił.

Czytaj więcej

Konwencja PiS w Krakowie. Jarosław Kaczyński ogłosił: kandydatem na premiera jest Przemysław Czarnek

Przemysław Czarnek mówi o „OZE-sroze”

Później polityk udzielił wywiadu Radiu Zet, podczas którego był pytany m.in. o swój stosunek do OZE, czyli odnawialnych źródeł energii. Na sobotniej konwencji Czarnek mówił, że „państwo ma pojechać do Brukseli i powiedzieć, że nie mamy już ETS-u w Polsce, wypowiadamy to”. – Nie mamy waszego miksu energetycznego, nie mamy żadnego Zielonego Ładu, nie mamy żadnych OZE-sroze. Mamy nasz miks węglowy, bo mamy nasze bogactwa naturalne i wara wam od nich. Mamy nasz węgiel – kontynuował.

Reklama
Reklama

W poniedziałkowej rozmowie kandydat PiS na premiera potwierdził, że na dachu swego domu ma fotowoltaikę, którą zamontował w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości. Zaznaczył, że mówił o tym wielokrotnie i ocenił, że fotowoltaika jest „mniej inwazyjna niż wiatraki, bo przynajmniej nie widać jej”. Powołując się na swoje doświadczenia poseł przekonywał, że zamontowanie instalacji fotowoltaicznej jest „kompletnie nieopłacalne”.

Foto: PAP

– Ja tę fotowoltaikę zamontowałem chyba 5 lat temu, kiedy w naszej gminie był program z dofinansowaniem – przekazał. Przemysław Czarnek mówił, że zapłacił za instalację systemu fotowoltaicznego 8100 zł. Dodał, że wcześniej płacił za energię elektryczną 2000-2500 zł rocznie. – Po zamontowaniu fotowoltaiki płaciłem za energię ok. 1000-1200 zł rocznie, czyli 1000 zł rocznie zyskiwałem. To ile muszę czekać, żeby mi się zwróciło 8100 zł z tej fotowoltaiki? – pytał. – A i tak codziennie myślę o tym, czy na tym dachu mi się ta fotowoltaika nie zapali i co się stanie, jak to się zepsuje – dodał.

Przemysław Czarnek zapowiada, że zdejmie panele fotowoltaiczne z dachu

Pytany, czy postąpi konsekwentnie i zdemontuje panele fotowoltaiczne ze swego dachu, Czarnek odparł: – Tak, będę demontował te panele ze swojego dachu.

– Będę demontował te panele ze swojego dachu w pewnej perspektywie, dlatego że one w ogóle nie byłyby potrzebne, gdyby energia w Polsce bazowała na tym, co mamy i megawatogodzina kosztowałaby nie ponad 500 zł, tylko 230 – powiedział w Radiu Zet.

Wiceprezes PiS podkreślał, iż jego doświadczenie pokazuje, że OZE przyczynia się do wysokich cen energii w Polsce. – Dlatego że jest dodatkiem, dlatego że wtedy, kiedy ta fotowoltaika mi produkuje w ogóle prąd, bo zimą tego nie robi, to i tak nasze wszystkie elektrownie muszą być w pełnej gotowości i tak za nie wszyscy płacimy. To jest bez sensu, to jest OZE-sroze – przekonywał.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Radosław Sikorski skomentował wybór Przemysława Czarnka

– Miks energetyczny (...) wyrzucamy. Nie bawimy się w miks energetyczny, który nie bazuje na naszych potencjałach i na naszych zasobach. My mamy węgiel. Węgiel dzisiaj można wydobywać, w szczególności na Lubelszczyźnie, w sposób naprawdę ekologiczny i w sposób naprawdę łatwy można produkować czystą energię – mówił.

Bartosz Arłukowicz komentuje słowa Przemysława Czarnka

Przemysław Czarnek zapowiedział, że będzie zdejmował fotowoltaikę ze swojego domu. Chciałbym zapytać, z czyjego domu, bo – jak sprawdzałem – na dzisiaj jest człowiekiem bezdomnym – w ten sposób zapowiedź zdemontowania paneli fotowoltaicznych przez Przemysława Czarnka skomentował europoseł KO Bartosz Arłukowicz w rozmowie z RMF FM. Arłukowicz nawiązał do tego, że w oświadczeniu majątkowym Czarnka nie pojawia się informacja o żadnej posiadanej przez niego nieruchomości (Czarnek nieruchomości przepisał na żonę). 

Przemysław Czarnek zadeklarował, że Polska powinna wyjść z Europejskiego Systemu Handlu Emisjami (ETS) oraz z ETS 2. – Nie mamy możliwości trzymania tego w Polsce i obciążania tym polskich firm – argumentował. Zaznaczył, że PiS ma projekt ustawy, „który idzie w tym kierunku”.

Były minister twierdził, że Polska nie będzie płacić kar za wyjście z ETS. Mówił, że o „absurdzie ETS” mówią dziś także Czesi, Słowacy, Węgrzy i „nawet Niemcy”. – Wszyscy dzisiaj widzą, że my się zagoniliśmy w Unii Europejskiej w jakiś ślepy zaułek, z którego nie ma wyjścia. Wyjście jest tylko jedno: wrócić i zlikwidować te absurdy zielonoładowe – przekonywał.

Przemysław Czarnek na konferencji prasowej przy jednej ze stacji paliw w Warszawie

Przemysław Czarnek na konferencji prasowej przy jednej ze stacji paliw w Warszawie

Foto: PAP/Marcin Obara

Reklama
Reklama

Program „Willa plus”. Przemysław Czarnek odpowiada na krytykę ze strony Krzysztofa Bosaka

W rozmowie z Radiem Zet Przemysław Czarnek został też zapytany o krytykę ze strony lidera Konfederacji Krzysztofa Bosaka. Wiceprezesowi PiS przytoczono słowa wicemarszałka Sejmu o tym, że program „Rozwój potencjału infrastrukturalnego podmiotów wspierających system oświaty”, znany w mediach pod nazwą „Willa plus”, był „uwłaszczeniem nomenklatury pisowskiej na majątku publicznym”.

– Krzysztof Bosak kłamie, Krzysztof Bosak idzie w retorykę Platformy Obywatelskiej i to nie jest dobry kierunek dla prawicy – oświadczył w odpowiedzi Czarnek. – Na prawicy musi być spokój, na prawicy musi być widać jednego wroga, który dzisiaj niszczy państwo, czyli Tuska – dodał.

Czytaj więcej

Krzysztof Bosak do Radosława Sikorskiego: Wprowadził pan Sejm w błąd

Były szef resortu edukacji przekonywał, że nie było żadnego uwłaszczenia. – Czy Krzysztof Bosak wystąpi przeciwko zakupowi za 500 tys. zł samochodu dla dzieci niepełnosprawnych w Warcie? Czy wystąpi przeciwko zakupowi za 700 tys. zł autobusu, który wozi codziennie dzieci w gminie Ostrów Lubelski? – pytał. – Niech Krzysztof Bosak zacznie zastanawiać się, co mówić, dlatego że ja nie chcę wojny na prawicy. Wróg jest jeden: Tusk, który dusi Polskę – powiedział.

Pytany w Radiu Zet, czy widzi Krzysztofa Bosaka w swoim ewentualnym przyszłym rządzie, Czarnek odparł, że „widzi przyszły rząd stworzony przez Prawo i Sprawiedliwość, które walczy o samodzielną większość”. Jednocześnie poseł nie wykluczył współpracy z liderem Konfederacji. – Ja z Krzysztofem Bosakiem mogę współpracować i nie widzę w tym żadnego problemu, tylko argumentujmy i kłóćmy się na argumenty – zaznaczył.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Nowoczesne finanse, decyzje finansowe w świecie algorytmów – jak zachować kontrolę
Polityka
Marta Nawrocka na czele fundacji, w radzie zasiada jej syn. Czym chce się zająć?
Polityka
„Rzecz w tym”: „Ogień” w PiS i początek nowej kampanii
Polityka
Ceny paliw rosną. Donald Tusk odsyła do „drugiego Donalda”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama