Reklama

Marta Nawrocka na czele fundacji, w radzie zasiada jej syn. Czym chce się zająć?

Fundacja Pierwszej Damy „Blisko ludzkich spraw” Marty Nawrockiej „będzie pracować na wizerunek prezydenta”. Jej główne cele to walka z hejtem i pomoc matkom niepełnosprawnych dzieci.
Fundacja Marty Nawrockiej ma budować wizerunek prezydenta. Czy jej działanie wiąże się z ryzykiem dl

Fundacja Marty Nawrockiej ma budować wizerunek prezydenta. Czy jej działanie wiąże się z ryzykiem dla głowy państwa?

Foto: PAP

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Czym zajmie się fundacja stworzona przez Pierwszą Damę Martę Nawrocką?
  • Kto zasiada w organach fundacji i jakie są ich kluczowe powiązania?
  • Jakie potencjalne ryzyka w kontekście finansowania i transparentności eksperci wiążą z działalnością fundacji żon prezydentów RP?
  • w czym fundacja Marty Nawrockiej przypomina fundację Jolanty Kwaśniewskiej?

Małżonka prezydenta Nawrockiego, by móc uczestniczyć w życiu publicznym męża, musiała zrezygnować z pracy w Krajowej Administracji Skarbowej w Gdańsku (przeszła na emeryturę po 18 latach pracy). Teraz zamierza skupić się na prowadzeniu Fundacji Pierwszej Damy „Blisko ludzkich spraw”.

„Od momentu powstania Fundacji wpłynęło do nas bardzo wiele wiadomości, zarówno z prośbami o pomoc, jak i z deklaracjami wsparcia naszej działalności czy chęcią podjęcia wolontariatu. Każdy mail jest przez nas rozpatrywany indywidualnie i z należytą uwagą. Obecnie jednak Fundacja znajduje się w fazie startowej i organizacyjnej, w związku z czym nie jesteśmy jeszcze w stanie odpowiedzieć pozytywnie na wszystkie zgłoszenia ani udzielić wsparcia każdej osobie, która się do nas zwraca” – tak fundacja założona przez Martę Nawrocką, żonę prezydenta Karola Nawrockiego, odpowiedziała „Rzeczpospolitej” na pytanie o zainteresowanie jej nową inicjatywą. Jej główne cele to walka z hejtem wśród dzieci („Hejt off”) i program „Oddech dla bohaterek”, który ma odciążać matki dzieci niepełnosprawnych. 

Czytaj więcej

Pierwsza dama bliska ludzkich spraw. Marta Nawrocka nie zamierza milczeć

Fundację zarejestrowano 2 lutego w warszawskim sądzie. W Radzie fundacji zasiada Daniel Nawrocki, syn prezydenckiej pary (jest dzieckiem Marty Nawrockiej z poprzedniego związku), Alicja Stefaniuk (fotografka w Kancelarii Prezydenta) oraz Natalia Suchorska (również z otoczenia pierwszej damy z Pałacu). Prezesem jest nieznany szerzej, związany z Gdańskiem, Tomasz Krzemiński. Kim jest i jak znalazł się w fundacji Marty Nawrockiej? Organizacja odpowiada nam: „Od początku swojej drogi zawodowej związany jest z pracą z młodzieżą wymagającą szczególnego wsparcia i stabilności. Jest absolwentem pedagogiki, ukończył także studium zarządzania zasobami ludzkimi oraz studia podyplomowe z zakresu wychowania fizycznego. Pracował w Gdańskich Domach dla Dzieci, gdzie na co dzień wspierał młodzież doświadczającą kryzysów emocjonalnych i problemów psychicznych”. 

Reklama
Reklama

Gdańskie Domy dla Dzieci to miejski zespół placówek opiekuńczo-wychowawczych dla dzieci pozbawionych opieki rodzicielskiej. Placówki działają w formie małych domów (kilkanaście dzieci w jednym), aby stworzyć warunki zbliżone do rodzinnych.

Fundacja dodaje, że „zdobyte doświadczenie oraz udział w sympozjach dotyczących zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży stały się fundamentem jego (prezesa Krzemińskiego - aut.) działalności społecznej i współpracy z organizacjami pozarządowymi”.

Fundacja Marty Nawrockiej będzie „pracować” na wizerunek Karola Nawrockiego

Fundacja Marty Nawrockiej nawiązuje do charytatywnej działalności Jolanty Kwaśniewskiej, żony prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego (piastował tę funkcję w latach 1995–2005), która w 1997 r. utworzyła słynną fundację „Porozumienie bez barier”. Fundacja ta działa zresztą do dziś. W jej radzie na przestrzeni lat zasiadało i nadal zasiada grono bardzo znanych osób m.in. reżyser Juliusz Machulski, gwiazdy estrady jak piosenkarki, Maryla Rodowicz, Irena Santor czy Justyna Steczkowska, wybitny onkolog i hematolog prof. Cezary Szczylik.

Czytaj więcej

Czy Marta Nawrocka powinna dostawać wynagrodzenie? Propozycja w Sejmie

– Jolanta Kwaśniewska była pierwszą polską, prawdziwą celebrytką. Jej inicjatywa była bardzo dobrze oceniana przez Polaków, dodatkowo ocieplała wizerunek jej męża. W przypadku pani Nawrockiej mamy z założenia podobny „transfer wizerunku”: ona również działając społecznie pracuje na korzyść męża prezydenta. Zresztą, jak widać, włączenie w działalność charytatywną syna Daniela Nawrockiego, pokazuje, że jest to cel całej rodziny Nawrockich – mówi prof. Bartłomiej Biskup, politolog UW specjalizujący się m.in. w socjologii polityki i marketingu politycznym. Jego zdaniem to bardzo dobra inicjatywa, która może mieć tylko jedno zagrożenie – pieniądze.

– Wpłaty na fundację Jolanty Kwaśniewskiej budziły ogromne zainteresowanie mediów, niektóre z nich budziły kontrowersje. Niewątpliwie teraz również nazwiska sponsorów czy darczyńców będą w orbicie zainteresowania opinii publicznej, a także to, czy wpłaty przekładają się na działalność męża prezydenta – podkreśla prof. Biskup.

Reklama
Reklama

Wieloletnim prezesem Fundacji Kwaśniewskiej był nieżyjący już dziś Andrzej Kratiuk. Był przyjacielem Kwaśniewskich, w czasach rządów SLD zasiadał w radzie nadzorczej PKN Orlen. W tym czasie ta państwowa spółka paliwowa była jednym z najważniejszych sponsorów Fundacji Jolanty Kwaśniewskiej. Otrzymała m.in. 350 tys. zł na budowę kliniki onkologicznej w Gdańsku, środki przekazywał również Jan Kulczyk, jeden z najbogatszych Polaków. Kratiuk złożył rezygnację w niesprzyjających okolicznościach – gdy został zatrzymany przez ABW, pod zarzutem prania brudnych pieniędzy w 2008 r.

Sprawą darczyńców fundacji żony Aleksandra Kwaśniewskiego interesowała się w przeszłości nawet sejmowa komisja śledcza ds. PKN Orlen oraz prokuratura, badając, czy wpłaty na fundację nie wiązały się z próbami uzyskania protekcji w Kancelarii Prezydenta RP. Tak twierdził lobbysta Marek D. Jak ujawniła „Rzeczpospolita” D. zeznał, że w 1997 r. na zamku Książ w Wałbrzychu prezydentowa dostała trzy czeki, ale pieniędzy tych w fundacji nie zaksięgowano. Według lobbysty ofiarodawcy to: Bank Zachodni (czek na 50 tys. zł), firma Itelco (30 tys. zł) i związany z D. irlandzki koncern CHR, do którego należy grupa Ożarów (100 tys. zł). Lobbysta twierdził też, że w 1997 r. przekazał Kwaśniewskiej czek na 50 tys. zł, a potem kupił jej trzy futra. Śledczy nie potwierdzili tych informacji. Sama Jolanta Kwaśniewska przesłuchiwana w Sejmie zapewniała, że Marek D. nigdy nie wpłacił na konto jej fundacji ani złotówki.

Dowodów na to nie znaleziono, a śledztwo zostało umorzone.

Czytaj więcej

Dotacje oligarchy Kwaśniewski wydał na remont

W ciągu czterech lat fundacja zebrała 17 mln zł. Jak pisała „Rzeczpospolita” darczyńcami fundacji była m.in. spółka, którą prokuratura oskarżyła o udział w mafii paliwowej czy inwestor, który miał wybudować fabrykę leków z osocza krwi, a jednym z głównych jej udziałowców był przyjaciel prezydenta Kwaśniewskiego. Inwestycji – mimo poręczeń rządu SLD – nie dokończono, a banki nie dostały swoich pieniędzy.

Wpłaty na fundację Jolanty Kwaśniewskiej budziły ogromne zainteresowanie mediów, niektóre z nich budziły kontrowersje

Prof. Bartłomiej Biskup, politolog UW specjalizujący się m.in. w socjologii polityki i marketingu politycznym

Reklama
Reklama

Po tym jak Aleksander Kwaśniewski przestał być prezydentem, Fundacja „Porozumienie bez barier” nie osiągała już tak imponujących sukcesów.  

Wpłaty tylko od osób zweryfikowanych i tylko wtedy, gdy nie ma „konfliktu interesów”

Fundusz założycielski Fundacji Pierwszej Damy wynosi 2 tys. zł i stanowi wkład pieniężny Fundatora, czyli Marty Nawrockiej.

Statut bardzo szczegółowo określa skąd organizacja będzie pozyskiwać środki na działalność. „Darowizny pieniężne przyjmowane są wyłącznie w formie przelewu bankowego, imiennego czeku rozrachunkowego lub płatności kartą płatniczą/kredytową. Darowizny w formie gotówki, walut wirtualnych lub przekazywane w inny sposób uniemożliwiający identyfikację darczyńcy nie są przyjmowane i podlegają zwrotowi” - głosi statut. Zarząd fundacji nie przyjmie środków, gdy m.in. nie jest możliwe ustalenie tożsamości darczyńcy lub beneficjenta rzeczywistego, istnieje uzasadnione podejrzenie, że środki pochodzą z czynu zabronionego albo są związane z praniem pieniędzy lub finansowaniem terroryzmu, darczyńca lub podmiot z nim powiązany figuruje na listach sankcyjnych. A także wtedy, gdy „przyjęcie darowizny mogłoby naruszyć dobre imię Fundacji lub Fundatora albo stworzyć nawet pozory konfliktu interesów lub korupcji. Zarząd może odmówić przyjęcia darowizny również w innych przypadkach, kierując się koniecznością ochrony renomy i wiarygodności Fundacji”.

Czy Fundacja ma już pierwszych sponsorów? „Na obecnym etapie spotykamy się z bardzo życzliwym i pozytywnym odbiorem ze strony potencjalnych partnerów oraz środowisk zainteresowanych wspieraniem naszych działań. W ostatnim czasie odbyliśmy również serię spotkań. Rozmowy te pozwalają nam budować relacje i rozwijać współpracę z podmiotami, które podzielają nasze wartości i kierunek działania” – opisuje nam fundacja Marty Nawrockiej.

Fundacja planuje w przyszłości ubiegać się też o status organizacji pożytku publicznego. „Uważamy, że będzie to ważny krok w dalszym rozwoju naszej działalności oraz w zwiększaniu transparentności i możliwości realizacji naszych celów statutowych” – dodaje organizacja.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Kancelaria Prezydenta nie chciała poinformować o prezentach. Właśnie przegrała w sądzie

Zdaniem Szymona Osowskiego, prezesa Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska fundacja żony prezydenta rodzi – czysto teoretycznie – „duże niebezpieczeństwa”. – Pierwsze to takie, że może być takim wehikułem dotarcia do prezydenta. Drugie – to udział środków publicznych w tym spółek państwowych, obchodzenie limitów wyborczych w kampanii – wymienia ekspert. Jak dodaje, fundacja może uniknąć tych niebezpieczeństw stosując „pełną transparentność działalności”. – Może być to bieżące relacjonowanie z kim pierwsza dama się spotyka, kto wpłaca środki, w jakiej wysokości i na co są one wydatkowane. Przejrzystość zawsze jest lepsza od domysłów – podkreśla Szymon Osowski. 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Nowoczesne finanse, decyzje finansowe w świecie algorytmów – jak zachować kontrolę
Polityka
Balcerowicz: Od lat nie mieliśmy w Polsce żadnej prywatyzacji, tego się nie da usprawiedliwić
Polityka
Przemysław Czarnek pozbywa się fotowoltaiki. Powód? „To jest bez sensu”
Polityka
„Rzecz w tym”: „Ogień” w PiS i początek nowej kampanii
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama