Hołownia usłyszał m.in. pytanie o kuszenie parlamentarzystów Polski 2050 przez inne kluby. – Gdzie popełniłem błąd? Cały czas słyszę coś o jakichś kuszeniach, które docierają do innych, a do mnie tylko PiS przychodzi siedem razy dziennie i pyta, kiedy zrobimy koalicję. Ja im zawsze odpowiadam: we czwartek, niezależnie od tego, jaki mamy dzień tygodnia – odparł były przewodniczący Polski 2050.
Czytaj więcej
Przewodniczący klubu parlamentarnego Polski 2050 Paweł Śliz usunął posłankę Aleksandrę Leo, w prz...
Nieudana próba odwołania przewodniczącego klubu Polski 2050
Wcześniej miało dojść do dwóch posiedzeń klubu parlamentarnego Polski 2050 – jedno, nieformalne, miało miejsce w resorcie Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej, nowej liderki Polski 2050. Potem posiedzenie miało przenieść się do Sejmu i pojawił się na nim wniosek, zapowiedziany wcześniej przez ministrę klimatu i środowiska, Paulinę Hennig-Kloskę, o odwołanie przewodniczącego klubu i zmianę regulaminu. Żaden z wniosków nie został jednak rozpatrzony, a przewodniczący zamknął posiedzenie. Pojawiły się doniesienia, że kolejne posiedzenie klubu odbędzie się we wtorek wieczorem. – Nie byłem rano na żadnym z tych klubów – zastrzegał Hołownia.
Mam nadzieję, że przewodnicząca Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ma plan i ma pomysł jak tą trudną sytuacją w klubie zarządzić
W tle całej sprawy jest konflikt między zwolennikami Pełczyńskiej-Nałęcz i stronnikami jej rywalki w wyborach na przewodniczącą partii, Hennig-Kloski. Przed II turą wyborów w Polsce 2050 Śliz (bliski współpracownik Hołowni) odwołał ze stanowiska wiceprzewodniczącej Aleksandrę Leo (należącą do stronniczek Hennig-Kloski), gdy ta pod jego nieobecność podjęła próbę dokonania wyboru członków Rady Krajowej na wakujące stanowiska.