Jako pierwsze zwróciło na to uwagę w 2020 r. Stowarzyszenie Nigdy Więcej, wymieniając Jaruzelską w „Brunatnej Księdze”, ukazującym się od 1996 r. opracowaniu dokumentującym przypadki przemocy ksenofobicznej. Powodem był wywiad, jaki Jaruzelska przeprowadziła z Grzegorzem Braunem w styczniu 2020 r. „W trakcie rozmowy przeprowadzonej w dawnej willi Wojciecha Jaruzelskiego Braun nazwał współczesną Polskę »kondominium rosyjsko-niemieckim pod żydowskim zarządem powierniczym«, dodając, że »żydowski zarząd powierniczy ma oczywiście swojego żyranta i protektora w imperium amerykańskim« (...) Pochwalał stosowanie przemocy wobec uczestników parad równości” – brzmi fragment w „Brunatnej Księdze”, z którego wynika, że „Jaruzelska wyrażała aprobatę, przytakując i podpowiadając argumenty, rozwijające antysemickie i homofobiczne wątki”.
Nie chcemy, żeby zboczeńcy uczyli nasze dzieci tolerancji w polskich szkołach
Grzegorz Braun w programie Moniki Jaruzelskiej
– Kiedy Monika Jaruzelska po raz pierwszy trafiła do „Brunatnej Księgi”, wielu pewnie się zastanawiało, czy było to zasadne. Dziś jej powiązania ze środowiskiem skrajnej prawicy są już całkowicie klarowne, skonkludowane propozycją kandydowania do Senatu, która nie została przyjęta, ale też nie odrzucona – mówi prof. Rafał Pankowski ze Stowarzyszenia Nigdy Więcej i Uniwersytetu Civitas.
I rzeczywiście, po wejściu na kanał córki generała można mieć dziś wrażenie obcowania z niemalże partyjnym medium Konfederacji Korony Polskiej. Wśród ostatnich gości kanału, oprócz samego Brauna, był też inny działacz jego partii Włodzimierz Skalik czy Samuela Torkowska z Rodaków Kamratów, radykalnej organizacji sympatyzującej z Braunem.
Inni goście, jeśli nie są powiązani z Braunem, są zazwyczaj o niego pytani. Jednym z wielu przykładów jest niedawna rozmowa z prezenterem telewizyjnym Tomaszem Kammelem na temat charyzmy polityków. – Zaczniemy od Grzegorza Brauna, nie tylko alfabetycznie, ale też dlatego, że wśród naszych widzów, jak nie ma Brauna, to jest odcinek stracony – zagadnęła go Jaruzelska. – Niewątpliwie Grzegorz Braun jest oratorem, ja go widzę w rzymskiej todze, przemawiającego w senacie, to jest totalnie ta technika, archetyp mędrca – zachwalał Kammel.
Zdaniem prof. Rafała Pankowskiego, programy Jaruzelskiej są obecnie istotnym kanałem dotarcia Grzegorza Brauna do jego sympatyków. – YouTube jest wciąż dla skrajnej prawicy jedną z najważniejszych platform spośród mediów społecznościowych. A ponieważ kilka dużych skrajnie prawicowych kanałów udało się z tej platformy usunąć – nie chwaląc się, z pomocą Stowarzyszenia Nigdy Więcej – kanał Jaruzelskiej, ze względu na zasięgi i rozpoznawalność związaną z jej nazwiskiem, zalicza się dziś do kluczowych – dodaje.
Monika Jaruzelska twierdzi, że skrajna prawica zaczęła pojawiać w jej programie niejako przez przypadek
Jak to się stało, że córka komunistycznego dyktatora, która jeszcze kilka lat temu określała siebie jako wyborczynię Unii Demokratycznej, Unii Wolności i SLD oraz miłośniczkę Izabeli Jarugi-Nowackiej, dała się wciągnąć do uniwersum skrajnej prawicy? Radykalnie zmieniła swoje poglądy czy może po prostu dotąd je skwapliwie ukrywała?
Postanowiliśmy spytać o to samą Jaruzelską. – Staram się nie mieć poglądów wtrącających człowieka w umysłowe koleiny. Zamiast tego wolę zadawać pytania – mówi Monika Jaruzelska w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. – W 2019 r. startowałam do Senatu jako kandydatka niezależna z hasłem, że nie jestem ani lewicowa, ani prawicowa. Bo to nie jest sposób na rozwiązywanie problemów. Trzeba je rozwiązywać nie po prawicowemu ani po lewicowemu, tylko po prostu skutecznie – dodaje.
To, że Braun wciąż u mnie gości, nie oznacza, że się z nim zgadzam
Monika Jaruzelskaw rozmowie z „Rzeczpospolitą”
Skąd u niej w kanale aż tyle Grzegorza Brauna? – Program „Towarzyszka panienka” zaczął być emitowany w momencie mojego sporu z SLD, co ograniczyło liczbę potencjalnych gości, bo po prostu niektórzy nie chcieli do niego przychodzić. Na pomysł zaproszenia Grzegorza Brauna wpadł „Super Express” i okazało się to strzałem w dziesiątkę, bo nagranie zrobiło rekordowe zasięgi – wspomina. – To, że Braun wciąż u mnie gości, nie oznacza, że się z nim zgadzam. Wiadomo, jaki ma stosunek do mojego ojca, do PRL-u czy nawet praw zwierząt. Natomiast to, co nas niewątpliwie łączy, to troska o wolność słowa – mówi Jaruzelska.
I zapewnia, że nie przyjmie od niego propozycji kandydowania do parlamentu. – Nie zamierzam bawić się w politykę, bo straciłabym wiarygodność jako autorka wywiadów – deklaruje.
Czy na pewno? Dzień po naszej rozmowie Monika Jaruzelska była jedną z panelistek KINGS, pierwszego kongresu programowego Konfederacji Korony Polskiej. A dzień wcześniej gościem jej kanału była skrajnie prawicowa aktywistka i publicystka Magdalena Ziętek-Wielomska. O tym, jaki charakter ma widownia Jaruzelskiej, można się przekonać, czytając sekcję komentarzy. „Pan Grzegorz Braun to jeden z największych Polaków w naszych czasach” – napisał jeden z internautów.