Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie kontrowersje wywołało zatrzymanie pracownika MON podejrzanego o szpiegostwo?
- Jakie potencjalne zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego wskazał Michał Dworczyk?
- Na co zwrócił uwagę Mariusz Błaszczak, broniąc działań Departamentu Strategii i Planowania Obronnego z czasów jego pracy?
We wtorek MON poinformowało o zatrzymaniu wieloletniego pracownika cywilnego resortu, który jest podejrzewany o współpracę z obcym wywiadem. Media podały, że mężczyzna pracował w Departamencie Strategii i Planowania Obronnego i miał dostęp do informacji niejawnych z klauzulą "tajne". Według doniesień ostatnią procedurę sprawdzającą przeszedł w 2021 r., gdy ministrem obrony był Mariusz Błaszczak.
Dworczyk ostrzega przed konsekwencjami
Jako pierwszy do sprawy odniósł się europoseł PiS Michał Dworczyk, były szef kancelarii premiera Mateusza Morawieckiego i były wiceminister obrony. Polityk napisał na X, że sprawa jest naprawdę poważna, zwłaszcza że dotyczy pracownika tak kluczowej komórki jak Departament Strategii i Planowania Obronnego, którą nazwał „mózgiem urzędu centralnego”.
Czytaj więcej
Prezydent RP Karol Nawrocki na 11 lutego zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego - poinformował rzecznik głowy państwa, Rafał Leśkiewicz.
W jego ocenie potencjalne straty są ogromne – przeciwnik mógł pozyskać wiedzę o planach rozwojowych Sił Zbrojnych czy stanie przygotowań obronnych Polski. „Krótko: czymkolwiek nie zajmował się w DSiPO zatrzymany urzędnik, prawdopodobne straty – wiedza pozyskana przez przeciwnika o planach rozwojowych Sił Zbrojnych RP czy stanie przygotowań obronnych – są druzgocące” – napisał Dworczyk.
Były wiceminister MON skrytykował również funkcjonujący w Polsce system planowania strategicznego, nazywając go "archaicznym". Zaproponował, by sprawa stała się okazją do współpracy rządu i prezydenta w zakresie radykalnego uproszczenia systemu dokumentów strategicznych w państwie.
Błaszczak: DSiPO za moich czasów było departamentem z wielkimi sukcesami
Partyjnemu koledze ostro odpowiedział były szef MON i obecny szef klubu parlamentarnego PiS. Mariusz Błaszczak zarzucił Dworczykowi wchodzenie w narrację narzucaną przez obecny rząd.
Według Błaszczaka wyolbrzymianie tej sprawy ma na celu wyłącznie uderzenie w rząd Prawa i Sprawiedliwości. Były minister ocenił, że rząd koalicji chce w ten sposób ogłosić kontrwywiadowczy sukces po całej serii wpadek i kompromitacji.
Błaszczak podkreślił również, że zatrzymana osoba sama się zadenuncjonowała, informując MON o konieczności pozostania na Białorusi. W jego ocenie dowodzi to, że mężczyzna nie był profesjonalnym szpiegiem, a jedynie "pożytecznym idiotą".
„Twoja krytyka DSiPO, który za moich czasów był departamentem z wielkimi sukcesami, a nie komórką zajmującą się »archaicznym systemem planowania strategicznego« jest nie na miejscu” – dodał Błaszczak.
Dworczyk nie ustępuje: Kwestie bezpieczeństwa wymagają uczciwej dyskusji
Dworczyk nie pozostawił uwag Błaszczyka bez odpowiedzi. Zaczął od odrzucenia zarzutu "wpisywania się w narrację" obecnego rządu, argumentując, że kwestie bezpieczeństwa narodowego wykraczają poza polityczne podziały i wymagają uczciwej dyskusji. Ostrzegł Błaszczaka przed trollami z Lewicy, którzy mogą próbować obciążyć go odpowiedzialnością za przyznanie poświadczenia bezpieczeństwa podejrzanemu w 2021 r.
Czytaj więcej
Dwa tematy, które na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego chce omówić prezydent Karol Nawrocki, mają sens – ocenia w rozmowie z „Rzeczpospoli...
Bronił również swojej krytyki "archaicznego systemu planowania strategicznego", zwracając uwagę na wieloletnie opóźnienia w procedurach planistycznych i brak współpracy obecnego rządu z prezydentem Andrzejem Dudą. Jako przykład podał Francję, która w tym samym czasie przyjęła dwie zaktualizowane strategie.
Na koniec zaapelował o szerszą dyskusję wykraczającą poza partyjne podziały i zaproponował przeniesienie dalszej rozmowy na wiadomości prywatne, aby nie eskalować sporu publicznie.
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych poinformował, że nie może ujawnić, na rzecz jakiego państwa szpiegował pracownik MON. Media spekulują o powiązaniach z wywiadem rosyjskim i białoruskim. Sprawa budzi szczególne zaniepokojenie w kontekście trwającej wojny w Ukrainie i napięć na wschodniej granicy Polski.
Senator KO Krzysztof Kwiatkowski zwrócił uwagę, że zatrzymany mężczyzna ostatnią procedurę sprawdzającą przeszedł w 2021 r., gdy resortem kierował Mariusz Błaszczak.