Reklama

Porażka szczytnego rządowego projektu. Powstały tylko trzy Centra Pomocy Dzieciom

Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało utworzenie i sfinansowanie z Funduszu Sprawiedliwości sieci Centrów Pomocy Dzieciom w całej Polsce. Dlaczego powstały zaledwie trzy? Zainteresowane organizacje próbowały wielokrotnie interweniować w resorcie, by naprawić warunki programu. Nie przyniosło to żadnych efektów – ustaliła „Rzeczpospolita”.

Publikacja: 22.01.2026 04:30

Resort Waldemara Żurka zapłacił zewnętrznej firmie Varsovia Capital 40 590 zł za ocenę 11 ofert

Resort Waldemara Żurka zapłacił zewnętrznej firmie Varsovia Capital 40 590 zł za ocenę 11 ofert

Foto: KPRM/Stefan Maszewski

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego Ministerstwo Sprawiedliwości planowało stworzyć sieć Centrów Pomocy Dzieciom?
  • Jakie były wymagania wobec organizacji pragnących założyć Centra Pomocy Dzieciom?
  • Czemu jedynie trzy Centra Pomocy Dzieciom zaczęły funkcjonować?
  • Jaką rolę w procesie konkursowym odgrywała firma Varsovia Capital?

Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało utworzenie i sfinansowanie z Funduszu Sprawiedliwości sieci Centrów Pomocy Dzieciom w całej Polsce. Dlaczego powstały zaledwie trzy? Zainteresowane organizacje próbowały wielokrotnie interweniować w resorcie, by naprawić warunki programu. Nie przyniosło to żadnych efektów – ustaliła „Rzeczpospolita”.

Reklama
Reklama

„Centra Pomocy Dzieciom to miejsca, gdzie dziecko i jego rodzina otrzymają kompleksową pomoc w przyjaznej i bezpiecznej atmosferze. Centra działają na zasadzie jednego okna – dzieci pokrzywdzone przestępstwem mogą w jednym miejscu otrzymać kompleksowe wsparcie od zespołu specjalistów z różnych dziedzin” – tak Ministerstwo Sprawiedliwości w maju 2024 r. promowało nowy konkurs finansowany ze środków Funduszu Sprawiedliwości. 

Resort podkreślał, że „organizacje, które zgłoszą swoje oferty, będą musiały zaplanować wsparcie psychologiczne, terapeutyczne, prawne, socjalne, rodzinne i medyczne”, a Centra Pomocy Dzieciom utworzone na dwa lata ze środków funduszu „będą również prowadzić działalność profilaktyczną i edukacyjną”. Specjalistyczne Ośrodki Wsparcia Pokrzywdzonych – Centra Pomocy Dzieciom miały zacząć powstawać po 1 lipca 2025 r. w dziesięciu województwach, m.in. w wielkopolskim i opolskim. Podobne już działają w Polsce – prowadzi je Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę

Czytaj więcej

Fundusz Sprawiedliwości – wiemy nie tylko, ile wydawał, ale także ile dostawał
Reklama
Reklama

Ze szczytnych rządowych planów nic jednak nie wyszło. Okazuje się, że z pięciu wybranych podmiotów działają tylko trzy – w województwie lubuskim Centrum prowadzi Stowarzyszenie Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna, w śląskim – Stowarzyszenie ETOH z Częstochowy; oraz w podkarpackim – Fundacja PRO FIL. Każda z nich otrzymała po ok. 3 mln zł na półtora roku. Finalnie odstąpiono od podpisania umowy przez wybrane w konkursie Fundację Collegium Progressus dla Małopolski oraz Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej. Dlaczego ten projekt nie wypalił?

Centra Pomocy Dzieciom. Ministerstwo Sprawiedliwości wybrało prywatny podmiot, by oceniał oferty

Organizacje, które mogą startować w konkursie, muszą mieć wykształconą kadrę, odpowiednie warunki lokalowe i spełnić trzy cele. Pierwszy – w ciągu 18 miesięcy od rozpoczęcia działalności Centrum ma zapewnić „kompleksową pomoc co najmniej 100 dzieciom w wieku 0-18 lat, które doświadczyły przemocy (m.in. psychologicznej, fizycznej, seksualnej), poprzez zatrudnienie wykwalifikowanego personelu (m.in. psychologów, terapeutów, prawników) oraz nawiązać współpracę z lokalnymi instytucjami, co przyczyni się do zwiększenia dostępności specjalistycznej pomocy i realizacji misji Funduszu Sprawiedliwości”. Drugi cel: „W ciągu 6 miesięcy od rozpoczęcia terapii, obniżyć średni poziom nasilenia stresu o 20 proc. u dzieci korzystających z regularnych sesji terapeutycznych indywidualnych i grupowych”, a także w ciągu roku  „przeprowadzić co najmniej 5 kampanii edukacyjnych skierowanych do rodziców, nauczycieli i społeczności lokalnej”.

Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, w efekcie oceny formalnej (robią to urzędnicy resortu) wyłonionych zostało tylko 11 podmiotów. To one przechodzą do etapu oceny merytorycznej. Ale tym ma się zająć już zewnętrzna firma – Varsovia Capital z Warszawy. To ta sama firma, która – jak w grudniu ub.r. ujawniła „Rz” – za blisko 1 mln zł dokonuje obecnie oceny merytorycznej ofert w spóźnionym co najmniej o miesiąc konkursie na pomoc ofiarom przestępstw finansowaną przez Fundusz Sprawiedliwości na 2026 r. Z odpowiedzi ministerstwa dla „Rzeczpospolitej” wynika, że Varsovia Capital na ocenie 11 ofert dla Centrów zarobiła 40 590 zł. Dlaczego nie podano tej informacji na stronach ministerstwa? Resort tłumaczy, że było to zamówienie poniżej 130 tys. zł, więc nie obliguje zamawiającego do publikacji informacji o wyborze ofert. Jak znaleziono tę firmę? Poprzez wysłanie zapytania ofertowego do 11 firm.

Czy resort nie mógł sam merytorycznie ocenić ofert? Ministerstwo przyznaje, że „w momencie rozpoczęcia procedury zmierzającej do wyboru wykonawcy (...) nie była znana liczba ofert, które wpłyną do Ministerstwa Sprawiedliwości i które będą poddane ocenie merytorycznej. Na etapie projektowania konkursu dane te są niemożliwe do przewidzenia”. Podkreśla jednak, że „zlecenie zadania podmiotowi zewnętrznemu, dysponującemu zapleczem eksperckim ma na celu m.in. profesjonalizację i podniesienie jakości dokonywanego procesu oceny” i jest to efekt m.in. kontroli NIK Funduszu Sprawiedliwości i wykrycia nieprawidłowości.

Czytaj więcej

Fundusz Niesprawiedliwości ministra Zbigniewa Ziobry
Reklama
Reklama

Wybór pięciu organizacji, które utworzą Centra na półtora roku, został ogłoszony dopiero 10 stycznia 2025 r., a więc ponad pół roku po złożeniu ofert. Dlaczego tak późno? Resort w odpowiedzi dla „Rz”: „Organizacja otwartego konkursu ofert jest skomplikowanym przedsięwzięciem. Na długość procesu mają wpływ m.in. czas trwania oceny formalnej, w tym czas konieczny do złożenia przez oferentów niezbędnych wyjaśnień i ewentualnego uzupełnienia dokumentacji oraz czas trwania oceny formalnej, w tym przypadku z udziałem ekspertów zewnętrznych”.

Dodatkowo, z pięciu wybranych organizacji odpadły kolejne dwie. Dlaczego? 

„Chciano oszczędzić na specjalistach”, „nie mogliśmy podjąć ryzyka” – organizacje ujawniają powody rezygnacji

Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej, pomimo wyboru swojej oferty, zrezygnowała jednak z zawarcia umowy. Podobnie Fundacja Collegium Progressus, która miała utworzyć centrum w Małopolsce. Varsovia Capital zakwestionowała wysokość części stawek wskazanych w kosztorysie oferty i zarekomendowała zmniejszenie kosztów. „Zmiana kosztorysu była warunkiem zawarcia z Fundacją umowy. Fundacja Collegium Progressus nie wyraziła zgody na zmianę stawek. W następstwie stanowiska Fundacji nie zawarto z nią umowy” – przyznaje Ministerstwo Sprawiedliwości.

Z niewiadomych powodów firma oceniająca nasz projekt obcięła nam środki na wynagrodzenie dla specjalistów – psychologów, psychiatrów, prawników aż o 652 779 zł

Piotr Oracz, prezes Fundacji Collegium Progressus z Małopolski

„Rzeczpospolita” pyta o powody rezygnacji dyrektora Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej, ks. Łukasza Bikuna. – W konkursie zapisano wymóg trwałości utrzymania projektu przez kolejny rok po zakończeniu umowy z ministerstwem. A więc musiałbym podjąć ryzyko, że pozyskam skądś ok. 1,5 mln zł na prowadzenie centrum w 2027 r. Takiego zobowiązania podjąć nie mogłem, nas na to po prostu nie stać. To było zbyt duże ryzyko finansowe.

W kamienicy w Wałczu – w miejscu, gdzie miało powstać rządowe Centrum Pomocy Dzieciom – Caritas planuje utworzyć dom dziecka i świetlicę środowiskową. – Z zupełnie innych środków, nie z Funduszu Sprawiedliwości – podkreśla ks. Bikun.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Złoty biznes na pilotażu w psychiatrii. Śledztwo „Rzeczpospolitej” o nadużyciach w CZP

– Nasza Fundacja otrzymała najwyższą punktację w tym konkursie – 174 pkt. Mimo to z niewiadomych powodów firma oceniająca nasz projekt obcięła nam środki na wynagrodzenie dla specjalistów – psychologów, psychiatrów, prawników aż o 652 779 zł. Zamiast 3 mln zł mieliśmy otrzymać 2 347 221 zł. Próbowaliśmy wielokrotnie interweniować w tej sprawie w Ministerstwie Sprawiedliwości, wskazując, że stawki dla ekspertów są za niskie – nie przyniosło to żadnych efektów. Usłyszeliśmy, że to nie podlega negocjacji. Jesteśmy bardzo rozczarowani takim potraktowaniem. Przygotowanie do tego konkursu, organizacja tego całego przedsięwzięcia kosztowała nas wiele miesięcy pracy. Finał jest taki, że Centrum Pomocy Dzieciom, które miało powstać w Nowym Sączu i zapewnić pomoc dzieciom z całego województwa małopolskiego, nie działa, bo ktoś chciał oszczędzić na stawkach dla specjalistów. My jako fundacja takie stawki płacimy – mówi „Rzeczpospolitej” Piotr Oracz, prezes Fundacji Collegium Progressus. 

Ministerstwo Sprawiedliwości obecnie planuje, że kolejny tematyczny konkurs ofert, obejmujący realizację zadań z zakresu pomocy pokrzywdzonym przestępstwem dzieciom i młodzieży obejmował będzie finansowanie zadań od 2027 r. Ks. Bikun: – Nie będziemy już startować w tym konkursie. 

Fundacja z Małopolski mimo wszystko chce wziąć w nim udział.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Sondaż „Rzeczpospolitej”: Polacy wypowiedzieli się na temat budowy Portu Haller
Polityka
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór: przekazano Kancelarii Prezydenta odpowiedź ws. dołączenia do Rady Pokoju
Polityka
„To już nie klin w NATO, to łom i siekiera”. Kwaśniewski o działaniach Trumpa
Polityka
Dlaczego Donald Trump tworzy Radę Pokoju? Ekspert: Założył, że wywróci stolik
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama