Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie informacje ws. zarządzania migracja ogłosiła we wtorek Komisja Europejska?
- Jakie państwa mogą wnioskować o roczne zwolnienie z relokacji migrantów?
- Na czym polega mechanizm solidarności?
- Jak Anna Bryłka odniosła się do słów Donalda Tuska dotyczących komunikatu KE?
- Jak europosłanka Konfederacji opisuje sytuację dotyczącą paktu migracyjnego i mechanizmu solidarności w UE?
We wtorek Komisja Europejska ogłosiła uruchomienie pierwszego rocznego cyklu zarządzania migracją, który ma być kluczowym elementem wdrażania paktu migracyjnego, który ma zacząć w pełni obowiązywać od czerwca 2026 r.
Pakt migracyjny oznacza przymusową relokację migrantów lub, w przypadku odmowy, obowiązek płacenia przez dane państwo za każdego nieprzyjętego migranta.
Czytaj więcej
Bułgaria, Czechy, Estonia, Chorwacja, Austria i Polska będą mogły wystąpić o pełne bądź częściowe zwolnienie z relokacji migrantów na nadchodzący r...
KE: Polska może złożyć wniosek. Donald Tusk ogłasza sukces
Komunikat KE głosi, że Bułgaria, Czechy, Estonia, Chorwacja, Austria i Polska będą mogły wystąpić o częściowe lub pełne zwolnienie z relokacji migrantów na rok. Premier Donald Tusk skomentował to w mediach społecznościowych. „Tak, jak mówiłem, Polska nie będzie przyjmować migrantów w ramach Paktu Migracyjnego. Ani płacić za to. To już decyzja. Robimy, nie gadamy!” – napisał w serwisie X.
Również wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Duszczyk ocenił, że rząd odniósł „olbrzymi sukces”. Według niego, komunikat KE „w praktyce oznacza, że Polska jest zwolniona z solidarności na wiele, wiele lat”.
Anna Bryłka: Polska nie została zwolniona z mechanizmu solidarności
Zupełnie inaczej sprawę komentują politycy opozycji. W środę europosłanka Konfederacji Anna Bryłka została przez „Super Express” zapytana, czy jej zdaniem deklaracje, że Polska przez wiele lat będzie zwolniona z mechanizmu solidarności, nie są zgodne z rzeczywistością.
Czytaj więcej
„Polska nie zgodzi się na jakiekolwiek działania instytucji europejskich, które zmierzałyby do rozlokowywania w Polsce nielegalnych migrantów i lic...
– Oczywiście, że to są bzdury, w dużej mierze powielane przez polityków koalicji rządzącej, którzy muszą ogłaszać jakieś sukcesy, a tych sukcesów tak naprawdę nie ma – odparła. – Pojawiły się wczoraj wypowiedzi, że Polska została zwolniona z paktu migracyjnego. Nie, Polska nie została zwolniona z paktu migracyjnego. Czy Polska została zwolniona z mechanizmu solidarności? Nie, Polska nie została zwolniona z mechanizmu solidarności – podkreśliła.
Anna Bryłka zaznaczyła, że w środę komisarz ds. migracji Magnus Brunner zaprezentuje roczne sprawozdanie dotyczące puli solidarnościowej, z której państwa-beneficjenci mają korzystać, a do której pozostałe państwa członkowskie UE mają wnosić wkład w ramach mechanizmu solidarności, który przewiduje konieczność płacenia 20 tys. euro (85 tys. zł) za każdego nieprzyjętego migranta.
Europosłanka Konfederacji o pakcie migracyjnym: Wszystkie państwa chcą być beneficjentami
Europosłanka podkreśliła, że Komisja Europejska w komunikacie określiła, że pod presją migracyjną są cztery państwa: Hiszpania, Włochy, Grecja i Cypr, i one są państwami-beneficjentami puli solidarnościowej. – Natomiast w związku z tym, że Polska znajduje się w znaczącej sytuacji migracyjnej, może zawnioskować do Rady o częściowe lub całościowe zwolnienie z tego wkładu solidarnościowego, ale tylko na przyszły rok – mówiła w „SE” Bryłka. Dopytywana powiedziała, że sam wniosek nie powoduje jeszcze wyłączenia z systemu, potrzebna jest decyzja Rady.
Nielegalne migracje do UE
Na uwagę, że odpowiednia decyzja zapewne zapadnie, przedstawicielka Konfederacji odparła: „Dlaczego? Które z państw chce być państwem wnoszącym wkład? Przecież wszystkie państwa chcą być państwami-beneficjentami”. Zdaniem Anny Bryłki, sukces w sprawie mechanizmu solidarności paktu migracyjnego został ogłoszony „zdecydowanie za wcześnie”. Europosłanka zwróciła też uwagę, że treść rozporządzenia wykonawczego przyjmowanego przez Radę UE stanie się znana dopiero w momencie jego przyjęcia.
– Wcześniej nie będziemy wiedzieć, co się będzie znajdowało w tym rozporządzeniu wykonawczym Rady. To wynika z rozporządzenia o zarządzaniu migracją i azylem. Wielokrotnie mówiłam, że Komisja Europejska, Rada Unii Europejskiej będą ukrywały, jakie będą wkłady solidarnościowe, jaki będzie podział między państwami członkowskimi i tak naprawdę szczegółów udziału w mechanizmie solidarności dowiemy się dopiero w momencie, kiedy Rada UE przyjmie to rozporządzenie wykonawcze i ono wejdzie w życie – mówiła w rozmowie z „Super Expressem” Bryłka, zaznaczając, że głosowanie na Radzie musi się odbyć do końca roku.
Anna Bryłka: Hiszpania i Włochy chcą podzielić się z państwami naszego regionu migrantami, których nie chcą u siebie
Według europosłanki, żaden kraj nie chce być państwem wnoszącym wkład w mechanizm solidarności, a unijne negocjacje dotyczące paktu migracyjnego są bardzo trudne, o czym ma świadczyć fakt, że termin na przedstawienie rocznej puli solidarnościowej minął kilka tygodni temu. Anna Bryłka podkreśliła, iż wtorkowy komunikat KE pokazuje, że Polska uczestniczy we wdrażaniu paktu o migracji i azylu, a tylko jeden kraj nie uczestniczy (Węgry). – Pakt migracyjny nas dotyczy, Polska jest uczestnikiem mechanizmu solidarności, (...) uczestniczy we wdrażaniu paktu – dodała.
Ochrona czasowa cudzoziemców w UE
Pytana, czy w takim razie słowa Donalda Tuska „robimy, nie gadamy” oznaczają jednak „gadamy”, polityk Konfederacji odparła: „Tak, zdecydowanie”. Zaznaczyła, że we wtorek KE wydała jedynie komunikat, a dopiero gdy zostanie wydana decyzja wykonawcza Rady będzie wiadomo, na jakich zasadach i czy Polska jest zwolniona w całości czy w części z mechanizmu solidarności. – Na ten moment jest tylko informacja, że Polska może złożyć taki wniosek do Rady, ale decyzji cały czas nie ma – mówiła.
Bryłka powiedziała, iż z komunikatu KE wynika, że to nie Polska miała najwięcej wniosków o ochronę międzynarodową, lecz m.in. Hiszpania, Włochy i Niemcy. Według niej może się zdarzyć, że np. Hiszpania i Włochy nie będą musiały przyjmować migrantów, a Polska będzie musiała.
– To są państwa, które w głównej mierze forsowały pakt migracyjny, właśnie po to, żeby podzielić się z państwami naszego regionu migrantami, których nie chcą i których chcą się pozbyć – kontynuowała. W rozmowie z „Super Expressem” wspomniała też o relokacji z 2015 r. – Dzisiaj po prostu nazwę „relokacja” zamieniono „mechanizmem solidarności”, on się dużo lepiej kojarzy – mówiła.
Czytaj więcej
W 2024 roku na Wyspy Kanaryjskie szlakiem zachodnioafrykańskim przybyło prawie 47 tysięcy nielegalnych migrantów. To o 18 procent więcej niż w 2023...
Anna Bryłka dodała, że mechanizm solidarności między państwami członkowskimi ma polegać na tym, że „państwa członkowskie, które przez ostatnie dziesięciolecia prowadziły nieodpowiedzialną politykę migracyjną chcą się tym problemem podzielić z państwami, które prowadziły w jakimś wymiarze racjonalną politykę migracyjną i nie są dotknięte skutkami masowej, niekontrolowanej migracji tak bardzo, jak państwa Europy Południowej”.