Reklama

Jacek Cieślak: Środki z KPO w kulturze. Rosyjska ruletka za 102 mln zł. Wychodzą nowe absurdy

Zły regulamin II rozdania środków z Krajowego Planu Odbudowy w kulturze i brak pełnej perspektywy oceny dotacji, jakiej nie mogły dokonać trzyosobowe Komitety Selekcyjne działające niezależenie od siebie, sprawiły, że jedna fundacja dostała 855 tys. zł, a obiecujące projekty nic.

Publikacja: 30.08.2025 15:50

Obecna minister kultury Marta Cienkowska podczas konferencji dotyczącej wyników naboru wniosków do K

Obecna minister kultury Marta Cienkowska podczas konferencji dotyczącej wyników naboru wniosków do KPO dla kultury

Foto: PAP, Rafał Guz

Poniższe informacje na temat grantów i ich wysokości nie są podawane po to, żeby dobrze ocenione instytucje lub twórców stygmatyzować, lecz by pokazać, że w skomplikowanych zasadach II naboru Programu Krajowy Plan Odbudowy (KPO) dla kultury ważniejszy był zły regulamin niż merytoryczna wartość projektów oraz ich przydatność dla instytucji, twórców, a także odbiorców kultury. Tymczasem to program „którego jednym z elementów jest odpowiedź na pandemię COVID-19 w sektorze kultury i przemysłów kreatywnych”.

Reklama
Reklama

Środki z KPO w kulturze nie były dzielone w oparciu o względy merytoryczne

– Nie wiem po co zaproszono nas, fachowców do oceny i pracy w Komitetach Selekcyjnych, kiedy nie brano pod uwagę oceny, tylko pieczątki i inne urzędowe kwestie – mówi jeden z oceniających.

Bilans jest taki, że z gigantycznej kwoty ponad stu milionów złotych – aż 855 tys. zł otrzymała Fundacja Widowisk Masowych. Warto pogratulować, ale trudno kryć zaskoczenie. Wielu spyta bowiem, co to za fundacja. Otóż Fundacja Widowisk Masowych jest od 2014 r. jedną z najbardziej rozpoznawalnych i aktywnie działających organizacji zajmujących się promocją kultury i dziedzictwa narodowego Ukrainy w Polsce. Sprawa jest delikatna. Na tle szerzonej przez populistów i prawicę antyukraińskości łatwo będzie ten fakt wykorzystać przeciwko KPO. Jednocześnie trudno pominąć kwestię, że jedna fundacja otrzymuje blisko 1 proc. funduszy, na które złożono 4746 wniosków, z czego 3825 dostało zero punktów, zaś przez sito regulaminu przepuszczono niewiele ponad 920.

Czytaj więcej

II nabór KPO w kulturze: 3841 wniosków z wynikiem „0 punktów”. W sieci wrze

- Czy gdyby - ujmując rzecz w proporcjach – taki procent maturzystów oblał maturę, nie postawiono by pytania: winni są maturzyści czy źle działający system? Takie pytanie trzeba postawić KPO – mówi jeden z oceniających wnioski.

Reklama
Reklama

Przypomnijmy, że ocenione na „0” wnioski ma na koncie Zachęta, która prowadzi szkolenia z pozyskiwania grantów, ale także czołowe instytucje – Wawel, Zamek Królewski, Opera Narodowa, wiele teatrów.

Fundamentalną wadą był brak starania o całościowość oceny. Ponad stu oceniających podzielono na trzyosobowe komitety, które oceniały wąski wycinek propozycji. Tymczasem zasadą we wszystkich programach ministra kultury jest powoływanie jednej komisji, której członkowie mają świadomość jakie wartości są promowane, jak ich różnorodność należy zrównoważyć i jak podzielić wszystkie pieniądze, by ograniczyć niesprawiedliwości wyboru.

– Tak nie było – mówi juror. – Oceniałem to, co mi przypadło do oceny. Pewnie zdecydowało myślenie: są pieniądze to trzeba je wydać - dodaje.

Stąd wysokie granty w wysokości ok. 200 tys. zł dla jednych i ani grosza dla innych.

Dużo wniosków na środki z KPO, wiele z punktacją „0”

Jest prawdą, że wniosków było dużo. Jednak biorąc pod uwagę, że działające co roku komisje ministerialne rozdzielające granty w obrębie jednej dziedziny (w KPO było ich sześć) są w stanie podczas całodniowego posiedzenia, przy uprzednim profesjonalnym przygotowaniu, ocenić kilkaset wniosków, okres 60 dni, bo tyle trwały oceny w II rozdaniu środków z KPO przeznaczonych dla kultury, wystarczyłoby dla jednej komisji w jednej dziedzinie, by przy dobrym regulaminie docenić wartościowe wnioski. I nie tworzyć wysokich „kominów” dotacji z jednej strony i gigantycznej grupy odrzuconych – na drugim biegunie.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Kolejna instytucja kultury budzi duże kontrowersje. Konkurs na dyrektora był ustawiony?

– Mamy świadomość, że mechanizm był niedoskonały – mówi Urszula Prussak, kierowniczka Zespołu ds. komunikacji KPO przy Narodowym Instytucie Muzyki i Tańca, operatorze programu. – W tego typu procesach problemy z różnorodnością opinii są nieuniknione. W tym celu, aby minimalizować rozbieżności i zapoznać ekspertów z wymaganiami tego trudnego konkursu, przeprowadzaliśmy szkolenia. Nasza rola ograniczyła się do zaznajomienia z kryteriami i formularzami ocen, jednak znajomość realiów w danej dziedzinie, doświadczenie oraz sądy estetyczne były podstawą niezależności oceny. Rozproszenie procesu oceny pomiędzy wiele zespołów rzeczywiście zwiększa ryzyko braku jednomyślności i może być odbierane jako element przypadkowości. Jednak pryncypialna dbałość o niezależność i bezstronność skutkowała tym, że eksperci nie mogli konsultować ze sobą decyzji. Dlatego nazwanie tego procesu ruletką jest daleko nieprawdziwe, albowiem sugeruje losowość. Przypomnę, że ocena każdego kryterium, szczególnie skutkującego odrzuceniem wniosku, jest pisemnie uzasadniona. I to uzasadnienie znajdujące się w karcie ocen rozwieje wiele wątpliwości osób wnioskujących – dodaje. 

Czytaj więcej

Krzysztof Ruchniewicz odwołany z Instytutu Pileckiego po publikacji „Rzeczpospolitej”

– To była rosyjska ruletka, niestety – mówi nasz rozmówca, juror.

Kim są beneficjenci środków z KPO dla kultury?

Wśród beneficjantów jest Fundacja Teatr Klasyki Polskiej (384 tys. zł) i bliski jej Teatr Klasyki Polskiej (377 tys. zł). To przynajmniej przekona krytyków, że wcześniej suto wspierane przez ministra Piotra Glińskiego (PiS) organizacje nie padły ofiarą politycznego rewanżu. Ale czy inne teatry naprawdę nie miały ciekawych projektów?

Powody do radości ma Teatr Muzyczny Capitol we Wrocławiu (blisko 270 tys. zł), Teatr Studio (341 tys. zł), Opera Nova w Bydgoszczy (456 tys. zł), TR Warszawa (301 tys. zł), Instytut Teatralny (375 tys.), Teatr Lalek Guliwer (353 tys. zł). Cieszą się zespoły Filharmonii Opolskiej (754 tys. zł) i Filharmonii Łódzkiej (blisko 300 tys. zł)

Reklama
Reklama

W szczególności cieszy się zaś Marcin Andrzejewski, który otrzymał 284 tys. zł na dwa projekty, w tym „Kryzys przywództwa w kulturze: Cyfrowy kongres sukcesji”. To chyba znamienny dla KPO szyld! Z kolei Fundacja Kamila Maćkowiaka otrzymała ok. 310 tys. zł.

Na tym tle nie waham się zadać pytania, czy blisko 600 tys. zł powinno iść na działalność tylko dwóch podmiotów, których raczej nie można zaliczyć do wiodących graczy na rynku kultury o dużym dotarciu do widzów, z całym szacunkiem dla nich? Przecież KPO miało pomagać odrobić straty z czasu pandemii wielu instytucjom, fundacjom, artystom.

Finał jest następujący: na odwołanie, wnioskodawca ma 7 dni od daty otrzymania pisemnej informacji. Teraz można powiedzieć, że „operacja się udała, ale wielu pacjentów nie przeżyło”.

Poniższe informacje na temat grantów i ich wysokości nie są podawane po to, żeby dobrze ocenione instytucje lub twórców stygmatyzować, lecz by pokazać, że w skomplikowanych zasadach II naboru Programu Krajowy Plan Odbudowy (KPO) dla kultury ważniejszy był zły regulamin niż merytoryczna wartość projektów oraz ich przydatność dla instytucji, twórców, a także odbiorców kultury. Tymczasem to program „którego jednym z elementów jest odpowiedź na pandemię COVID-19 w sektorze kultury i przemysłów kreatywnych”.

Pozostało jeszcze 92% artykułu
/
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Reklama
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Sieci kampusowe – łączność skrojona dla firm
Polityka
Sondaż: Prezydent czy rząd? Kto będzie odpowiedzialny, jeśli ceny prądu wzrosną?
Polityka
Kolejna instytucja kultury budzi duże kontrowersje. Konkurs na dyrektora był ustawiony?
Polityka
Krzysztof Ruchniewicz odwołany z Instytutu Pileckiego po publikacji „Rzeczpospolitej”
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Polityka
Szykuje się wielka zmiana na scenie politycznej. „Wchłonięcie jest przesądzone”
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama