Reklama

Krzysztof Ruchniewicz odwołany z Instytutu Pileckiego po publikacji „Rzeczpospolitej”

Marta Cienkowska, szefowa Ministerstwa Kultury, odwołała w piątek z pełnionej funkcji prof. Krzysztofa Ruchniewicza. Od listopada 2024 r. kierował on Instytutem Pileckiego.

Publikacja: 29.08.2025 11:19

Krzysztof Ruchniewicz

Krzysztof Ruchniewicz

Foto: PAP/Michał Zieliński

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego Krzysztof Ruchniewicz został odwołany z Instytutu Pileckiego i jakie były powody tej decyzji?
  • Jakie kontrowersyjne działania Krzysztofa Ruchniewicza były przedmiotem dyskusji w mediach i jakie stanowisko zajmowały w tej sprawie różne instytucje?
  • Jakie wydarzenia poprzedziły decyzję o odwołaniu Krzysztofa Ruchniewicza, w tym rola sygnalistki oraz wpływ artykułów opublikowanych w „Rzeczpospolitej”?
  • Co audyt przeprowadzony przez Uniwersytet Wrocławski ujawnił na temat działalności Centrum Studiów Niemieckich i Europejskich im. Willy’ego Brandta?
  • W jaki sposób Krzysztof Ruchniewicz miał wpływ na ograniczenie działalności Centrum Lemkina i jakie były tego konsekwencje?
  • Jakie były reakcje opozycji oraz Ministerstwa Spraw Zagranicznych na działania Krzysztofa Ruchniewicza w kontekście współpracy polsko-niemieckiej?

Marta Cienkowska uzasadniła swoją decyzję m.in. niedopełnieniem obowiązków, wadliwymi zamierzeniami programowymi, polityką komunikacyjną i decyzjami zarządczymi prof. Krzysztofa Ruchniewicza.

Reklama
Reklama

– To, co wydarzyło się w Instytucie Pileckiego, mogło skrzywdzić wiele osób, i wiem, że kobietom w Polsce nie jest łatwo w sytuacjach zawodowych – powiedziała szefowa resortu. 

Ruchniewicza zastąpi Karol Madaj.

Kim jest Karol Madaj, nowy dyrektor Instytutu Pileckiego

Madaj jest absolwentem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. W latach 2008-2018 pracował w Instytucie Pamięci Narodowej, m.in. pełnił funkcję pełnomocnika prezesa IPN do spraw utworzenia Centrum Edukacji Historycznej w Łodzi, aby ostatecznie zostać naczelnikiej Wydziału Edukacji Historycznej. Był twórcą sukcesów wydawanych przez IPN historycznych gier planszowych. Najsłynniejsza „Kolejka” wydana została w wielu językach i krajach

Reklama
Reklama

Od 2019 r. związany był z Instytutem Pileckiego. Uczestniczył m.in. w projekcie „Zawołani po imieniu”. Od października 2020 r. kierował Domem Rodziny Pileckich w Ostrowi Mazowieckiej. Jest autorem publikacji na temat historii XX wieku.  

Czytaj więcej

Kontrowersyjne pomysły dyrektora Instytutu Pileckiego

Warto przypomnieć, że kilka dni temu wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, lider PSL, wskazał, że Ruchniewicz powinien zostać odwołany. O działaniach tego historyka, który naukowo zajmuje się Niemcami, w ostatnich tygodniach wielokrotnie pisaliśmy w „Rzeczpospolitej”. 

Ujawniliśmy, że Ruchniewicz miał zaproponować organizację seminarium dotyczącego zwrotu dóbr kultury przez Polskę na rzecz Niemiec, Ukrainy, Białorusi, Litwy oraz mienia osób pochodzenia żydowskiego. Propozycja ta, według Hanny Radziejowskiej, szefowej berlińskiego oddziału Instytutu, była sprzeczna z polską racją stanu. Instytut Pileckiego zaprzeczył, by takie rozmowy były prowadzone w zakresie restytucji.

„Rzeczpospolita” ujawniła plany Krzysztofa Ruchniewicza w Instytucie Pileckiego

Jednak Hanna Radziejowska i Mateusz Fałkowski w artykule opublikowanym w „Rzeczpospolitej” bronili swojego stanowiska, a w kilka dni później Ruchniewicz zwolnił ze stanowiska szefową oddziału berlińskiego. Jako powód podał „obiektywne przyczyny” i „poważne podważenie zaufania pracodawcy” z powodu jej publicznych wypowiedzi oraz ujawnienia wewnętrznej korespondencji bez wcześniejszej dyskusji w Instytucie.

Czytaj więcej

Pracownicy: Działania dyrektora Ruchniewicza budzą nasze poważne wątpliwości
Reklama
Reklama

Niebawem Wirtualna Polska ujawniła, że Radziejowska była tzw. sygnalistką i przekazała informacje o możliwych nieprawidłowościach w Instytucie do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Poufny list, który skierowała do ministry Hanny Wróblewskiej i później do Marty Cienkowskiej, miał trafić do Ruchniewicza przez resort kultury, co mogło stanowić naruszenie zasad ochrony sygnalistów. List ten krążył wśród polityków koalicji rządzącej, mimo że miał być poufny. MKiDN później stwierdziło, że status sygnalistki przyznano Radziejowskiej „przez pomyłkę”.

Kto był sygnalistą

Marta Cienkowska zaprzeczyła jednak, aby obydwoje pracownicy oddziału berlińskiego IP otrzymali status sygnalistów. Nie potwierdziła tego kontrola przeprowadzona w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podała, że Radziejowska i Fałkowski przesłali do ministerstwa dwa listy – jeden 5 marca 2025 r. i drugi 22 lipca 2025 r. z którym opisali nieprawidłowości w centrali IP. Ten pierwszy trafił m.in. do Hanny Wróblewskiej, jednego z departamentów MKiDN oraz sekretariatu oddziału berlińskiego IP. Drugi został przesłany do ministerstwa oraz ambasady RP w Berlinie. - Dopiero po jego publikacji w mediach, został on przekazany prof. Ruchniewiczowi – poinformowała Marta Cienkowska.   

Po odwołaniu Radziejowskiej Ruchniewicz dążył do jej dyscyplinarnego zwolnienia z pracy w Instytucie. Zwrócił się do niemieckiego urzędu o opinię w sprawie zwolnienia, wskazując, że bezprawnie ujawniła ona poufne informacje wewnętrzne, oskarżając go o naruszenia prawa. Kilka dni temu zwolniony został także jej zastępca Mateusz Fałkowski. Powodem było współautorstwo artykułu w „Rzeczpospolitej” (8 sierpnia 2025), w którym oboje krytykowali działania Ruchniewicza, oraz jego „lojalność i solidarność” wobec Radziejowskiej.

Czytaj więcej

Krzysztof Ruchniewicz: Nie domagam się zwrotu dóbr kultury Niemcom

Krzysztof Ruchniewicz i sprawa działalności Centrum Willy’ego Brandta we Wrocławiu

Jako pierwsi ujawniliśmy także możliwe nieprawidłowości w Centrum Studiów Niemieckich i Europejskich im. Willy’ego Brandta, którym przed objęciem stanowiska w IP kierował Ruchniewicz. Audyt przeprowadzony przez Uniwersytet Wrocławski wykazał możliwy konflikt interesów i niegospodarność.

Ruchniewicz współzakładał Europejskie Stowarzyszenie Badań Niemcoznawczych (ESBN), które wystawiło faktury na 748 tys. zł dla kierowanego przez niego Centrum. Audytorzy zarzucili, że umowy były realizowane niezgodnie z przepisami, np. książki rzekomo drukowane przez ESBN były wydane gdzie indziej lub nie istniały. Sprawą zajmuje się prokuratura.

Reklama
Reklama

Ruchniewicz był krytykowany za działania podważające misję Instytutu Pileckiego. Ujawniliśmy, że została odwołana konferencja o zrabowanych przez Niemców dziełach sztuki, pierwotnie planowana w Berlinie, aby „nie drażnić” Niemców, w czasie gdy Polska przewodzi prezydencji.

Ujawniliśmy też, że Ruchniewicz ograniczył działania Centrum Lemkina, które zbiera świadectwa rosyjskich zbrodni na terenie Ukrainy.  

Działania te wywołały ostrą krytykę ze strony opozycji, ale też Ministerstwa Spraw Zagranicznych, które zdecydowało, bez konsultacji ze stroną niemiecką, o likwidacji stanowiska pełnomocnika ds. współpracy polsko-niemieckiej, które pełnił Ruchniewicz.

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego Krzysztof Ruchniewicz został odwołany z Instytutu Pileckiego i jakie były powody tej decyzji?
  • Jakie kontrowersyjne działania Krzysztofa Ruchniewicza były przedmiotem dyskusji w mediach i jakie stanowisko zajmowały w tej sprawie różne instytucje?
  • Jakie wydarzenia poprzedziły decyzję o odwołaniu Krzysztofa Ruchniewicza, w tym rola sygnalistki oraz wpływ artykułów opublikowanych w „Rzeczpospolitej”?
  • Co audyt przeprowadzony przez Uniwersytet Wrocławski ujawnił na temat działalności Centrum Studiów Niemieckich i Europejskich im. Willy’ego Brandta?
  • W jaki sposób Krzysztof Ruchniewicz miał wpływ na ograniczenie działalności Centrum Lemkina i jakie były tego konsekwencje?
  • Jakie były reakcje opozycji oraz Ministerstwa Spraw Zagranicznych na działania Krzysztofa Ruchniewicza w kontekście współpracy polsko-niemieckiej?
Pozostało jeszcze 88% artykułu
/
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Reklama
Opinie polityczno - społeczne
Pracownicy: Działania dyrektora Ruchniewicza budzą nasze poważne wątpliwości
Materiał Promocyjny
Sieci kampusowe – łączność skrojona dla firm
Polityka
Kontrowersyjne pomysły dyrektora Instytutu Pileckiego
Komentarze
Instytut Pileckiego, czyli czy każda rewolucja musi się kończyć na gruzach?
Kraj
Instytut Pileckiego pod lupą śledczych
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama