Przemysław Czarnek to były minister nauki i edukacji w rządzie Mateusza Morawieckiego. Jesienią 2024 roku był wymieniany wśród potencjalnych kandydatów PiS na prezydenta obok Tobiasza Bocheńskiego, Mariusza Błaszczaka i Karola Nawrockiego. Ostatecznie kandydatem został ten ostatni, a Czarnek włączył się w jego kampanię.
Przemysław Czarnek: Bohater afery „willa plus”; minister, który chciał ograniczyć autonomię dyrektorów szkół
Czarnek jest przedstawicielem prawego skrzydła Prawa i Sprawiedliwości. W czasach, gdy był ministrem nauki i edukacji, zasłynął próbami ograniczenia autonomii dyrektorów szkół poprzez wzmocnienie roli kuratorów (temu służyły projekty ustaw określane jako „lex Czarnek”). Zmiany te nie weszły jednak w życie w związku z wetami prezydenta Andrzeja Dudy.
Czytaj więcej
Europoseł Adam Bielan w rozmowie z Michałem Kolanką mówił m.in. o roli Jarosława Kaczyńskiego i przygotowaniach do wyborów parlamentarnych.
Minister nauki i edukacji w rządzie Morawieckiego był również bohaterem afery określonej przez media jako tzw. willa plus. Chodziło o program realizowany przez Ministerstwo Edukacji i Nauki, w ramach którego rozdzielono około 40 mln zł dotacji na rozbudowę infrastruktury dla podmiotów wspierających system oświaty. Pieniądze trafiły do 42 organizacji, z których wiele było powiązanych z politykami PiS lub sympatyzowało z tą partią, a niektóre nie miały doświadczenia w działalności edukacyjnej. Obecnie resort edukacji stara się odzyskać te środki.
Czarnek jako minister nauki i edukacji starał się też ograniczać dostęp organizacji pozarządowych do szkół, zarzucając im m.in. seksualizację dzieci. Zasłynął też krytycznymi wypowiedziami na temat środowisk LGBTQ – w czasie kampanii prezydenckiej w 2020 roku prezentując zdjęcie z parady równości w Los Angeles stwierdził: „Skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka, czy jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym”.
Sondaż: 62 proc. najmłodszych uczestników sondażu negatywnie odebrałoby nominację Przemysława Czarnka na szefa kancelarii prezydenta
Uczestników sondażu SW Research dla rp.pl spytaliśmy jak oceniliby nominację Czarnka na szefa kancelarii Karola Nawrockiego.
20,6 proc. badanych oceniłoby taką nominację pozytywnie.
57,5 proc. ankietowanych oceniłoby ją negatywnie.
Dla 21,8 proc. respondentów nominacja taka byłaby obojętna.
(liczby te nie sumują się do 100 proc. ze względu na zaokrąglenie ich do pierwszego miejsca po przecinku).
- Objęcie stanowiska szefa kancelarii prezydenta przez Przemysława Czarnka negatywnie częściej oceniłyby kobiety (63 proc.) niż mężczyźni (52 proc.). Taki pomysł krytykuje ponad sześciu na dziesięciu badanych (62 proc.) do 24 roku życia i blisko dwie na trzy osoby (64 proc.) z wyższym wykształceniem. Ze względu na wysokość dochodu jest to opinia najczęściej wyrażana poprzez badanych, których dochód przekracza 7000 zł netto (65 proc.). Zdecydowanie częściej niż pozostali takie zdanie podzielają respondenci z miast o wielkości od 200 tys. do 499 tys. mieszkańców (73 proc.) - komentuje wyniki badania Adam Jastrzębski, senior project manager w SW Research.
Metodologia badania
Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 17-18 czerwca 2025 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne.