Nową sekretarz ds. bezpieczeństwa ma zostać gubernator Dakoty Południowej Kristi Noem.
Sekretarz ds. bezpieczeństwa wewnętrznego – gorący fotel w pierwszej administracji Donalda Trumpa
Kandydaci do objęcia stanowisk w administracji Donalda Trumpa (stan na 12 listopada)
Noem ma zacząć kierować Departamentem ds. Bezpieczeństwa Wewnętrznego, w którym wysokie stanowiska ma objąć dwóch polityków uważanych za jastrzębi jeśli chodzi o zaostrzenie polityki imigracyjnej – Stephen Miller i Tom Hofman. Te nominacje – jak pisze CNN – są sygnałem, że Trump zamierza poważnie podejść do obietnicy szybkiego zahamowania napływu nielegalnych imigrantów do USA.
Czytaj więcej
Źródła, na które powołuje się Reuters podają, że Donald Trump podjął decyzję w sprawie tego, kto zostanie sekretarzem stanu w jego administracji.
Noem uważana jest za stronniczkę Donalda Trumpa w Partii Republikańskiej.
W czasie pierwszej prezydentury Trumpa sekretarz ds. bezpieczeństwa narodowego zmieniał się aż pięciokrotnie – przy czym tylko dwóch sekretarzy zyskało przychylność Senatu – przypomina CNN. Departament dysponuje budżetem w wysokości 60 mld dolarów i zatrudnia setki tysięcy osób.
Jako szefowa Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego Noem będzie nadzorowała służbę celną, straż graniczną, służby imigracyjne, służbę specjalną Secret Service oraz agencję zarządzającą sytuacjami kryzysowymi (FEMA).
Kristi Noem i kontrowersje wokół jej książki. Gubernator Dakoty Południowej kiedyś zastrzeliła swojego psa
Noem była jedną z kandydatek Trumpa na stanowisko wiceprezydenta. Jej pozycję w otoczeniu Trumpa miał osłabić negatywny odbiór opublikowanej przez nią książki „No Going Back: The Truth on What’s Wrong with Politics and How We Move America Forward” („Nie ma odwrotu: Prawda o tym, co złego jest w polityce i jak posunąć Amerykę naprzód”), w której ujawniła, że kiedyś zastrzeliła 14-miesięcznego wyżła szorstkowłosego Cricketa, ponieważ nie wykazywał cech idealnego psa myśliwskiego.
Gubernator Dakoty Południowej napisała, że pies nie dawał się wyszkolić. Noem – po publikowaniu fragmentu jej książki o psie przez „The Guardian” broniła się, że umieszczenie tej anegdoty w książce miało pokazać, że jest gotowa nawet na najtrudniejsze działanie, kiedy jest to konieczne.