Prof. Adam Strzembosz: Prezydent utrudnia prace rządu

Zbigniew Ziobro popełnił zbrodnię na wymiarze sprawiedliwości – mówi prof. Adam Strzembosz, były pierwszy prezes SN.

Publikacja: 28.12.2023 03:00

Prof. Adam Strzembosz

Prof. Adam Strzembosz

Foto: Piotr Guzik

Jakie są najważniejsze wyzwania stojące przed rządem Donalda Tuska?

Przywrócenie praworządności należy do czołowych problemów, które trzeba rozwiązać, co jest szalenie trudne. To, co zrobił pan minister Ziobro z kolegami, swoim szefem na Nowogrodzkiej, z posłami i senatorami, to jest zbrodnia. Zbrodnia w kategoriach moralnych, bo nie chcę wypowiadać się co do kwalifikacji prawno-karnych.

Dlaczego?

Zniszczyć cały wymiar sprawiedliwości, zakwestionować status połowy sędziów, to można było wykonać tylko w wydaniu niedawnego ministra. Doszło do sfałszowania składu Krajowej Rady Sądownictwa. Od początku było jasne, że piętnastu sędziów, a więc większość w KRS, wybierają sędziowie. Złamanie tej zasady, spowodowanie, że partia powołała tych piętnastu sędziów, doprowadziło do niesłychanej tragedii. Sędziowie tak powoływani przez prezydenta, na wniosek takiej KRS, której skład był rażąco sprzeczny z tym, co bardzo dokładnie określiła Konstytucja RP, to było coś niesłychanego i wymaga postępowania ze stwierdzeniem, aż do usunięcia z wymiaru sprawiedliwości. To wszystko spowodowało, że organizowano coraz większe rzesze ludzi, których nazywano sędziami, ale nie byli oni prawidłowo powołani. Pan prezydent mówi, że jego błogosławieństwo wystarczy za wszystkie elementy składowe powołania sędziego.

Czytaj więcej

Prof. Strzembosz: Andrzej Duda wielokrotnie łamał Konstytucję. Co najmniej 13 razy

Jak przywrócić praworządność?

Pierwsze kroki zostały wykonane, wybrano przedstawicieli parlamentu. Pan minister Bodnar przestał wskazywać KRS nowe, wolne miejsca, które należy przy pomocy Rady obsadzić. Czyli strumyczek się zamknął. To są rzeczy wstępne. Dopóki Krajowa Rada Sądownictwa nie przyjmie kształtu zgodnego z konstytucją, będzie trzeba kierować na wolne stanowiska w wyższych sądach sędziów na zasadzie delegacji ministerialnej. Ci sędziowie na podstawie rozporządzenia ministra powinni dostawać takie uposażenia jak i inni sędziowie danego sądu i powinni czekać na sytuację, w której ich status zostanie ostatecznie uregulowany.

Co robić z nowymi sędziami?

Nikt nie ma wątpliwości, że nie będzie się podważać wydawanych przez nich orzeczeń. Normalnie tak by można było, bo jak w składzie sądu jest ktoś, kto sędzią nie jest, albo jeżeli ktoś orzeka jako sędzia jednoosobowo, jest to uzurpacja i trzeba przyjąć teoretycznie, że też nie ma wyroku. Nie można tego zrobić. Są przepisy, które mówią, jakie są podstawy do wznowienia postępowania. Jeżeli chodzi o asesorów, również nikt nie będzie od nich żądał działań, które by spowodowały ich legalność. Oni nie mieli innego wyjścia. Jak im się kończył okres asesury, to albo mogli wyjść z wymiaru sprawiedliwości, albo zgłosić chęć dalszego orzekania.

Czy neosędziowie KRS powinni dalej orzekać?

Oni zostali wezwani do złożenia urzędu, a jak nie zostali, to będą wezwani. Jeśli nie złożą urzędu, może to dla nich łączyć się w przyszłości z niemiłymi okolicznościami. Konstytucja została jawnie naruszona. Jeżeli oni aprobują te naruszenie, przebywają w KRS i biorą pieniądze, to kiedyś mogą za to zapłacić postępowaniem dyscyplinarnym, bo naruszają prawo. Trzeba zmienić ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa. Oczywiście problemem szczególnie wrażliwym jest, co zrobić z tymi sędziami, którzy tylko noszą togi i wkładają łańcuchy, ale sędziami z punktu widzenia obydwu trybunałów europejskich nie są. Trzeba albo ich zweryfikować, albo usunąć. Tu będzie olbrzymi problem związany z prezydentem, który będzie bronił własnych decyzji nominacyjnych.

Czego spodziewa się pan po prezydencie?

Ci, którzy sześć–siedem lat pokornie czekali na nominację, nie chcąc korzystać z usług neo-KRS, mogą się poczuć niezwykle zawiedzeni. Ich koledzy nadal pracują i funkcjonują, powołani przed wielu laty w sposób nieprawidłowy, w sposób sprzeczny z konstytucją. Boję się, że jak prezydent będzie bardzo utrudniał życie, to będą podejmowane działania bardzo podobne do tych, które mieliśmy niedawno.

A co z TK?

To nie jest organ fałszywy, tylko organ śmieszny. Organ, w którym pracuje trzech dublerów, wszystkie orzeczenia wydane z ich udziałem są z mocy prawa nieważne. Ci, którzy orzekają z dublerami, dopuszczają się poważnego występku dyscyplinarnego, bo orzekają w składach, o których powinni wiedzieć, że są niewłaściwe. Jest pani przewodnicząca, która od dawna nie jest przewodniczącą. Jest dwóch sędziów z punktu widzenia ich profilu życiowego dyskwalifikującego do pracy w Trybunale Konstytucyjnym. Myślę o pani Pawłowicz i o panu Piotrowiczu. Oni zostali powołani na sędziów TK po ukończeniu wieku, który według zmian wprowadzonych przez ich zaplecze polityczne wyklucza możliwość kandydowania. Czyli mamy kilka osób absolutnie niekwalifikujących się do pracy w Trybunale. Poza tym mamy organ, który przez trzy miesiące w ogóle nie pracował, nie działał.

Jak traktować TK z Julią Przyłębską na czele?

Gdybyśmy mieli swobodę działania, to trzeba byłoby zlikwidować w całości i zrobić to, co proponowałem w 1989 roku. Trzeba wprowadzić izbę konstytucyjną w Sądzie Najwyższym.

Andrzej Duda wiele razy łamał konstytucję. Kiedyś doliczyłem do 13 i machnąłem ręką 

Prof. Adam Strzembosz

A obecny Sąd Najwyższy?

SN powinien ulec generalnej reformie. Trzeba usunąć sędziów, którzy nie mają kwalifikacji sędziowskich, powołać wielu sędziów nowych w trybie zgodnym z konstytucją, wybrać ponownie kierownictwo tego sądu.

Czy Małgorzata Manowska powinna stać na czele Sądu Najwyższego?

Nie, jeżeli wszyscy sędziowie, którzy byli powołani na wniosek neo-KRS, nie mają takich kwalifikacji, których się wymagało od sędziów, to ona jest w tej samej sytuacji.

Czy Andrzej Duda, będąc prezydentem, łamał konstytucję?

Wielokrotnie. Kiedyś sobie liczyłem i doliczyłem do trzynastu, a potem machnąłem ręką. Począwszy od ułaskawienia pana Kamińskiego i kolegów, potem odmowę przyjęcia przysięgi od prawidłowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, powoływanie na stanowiska sędziów TK dublerów, aprobowanie zmian w ustroju sądów powszechnych, które były sprzeczne z elementarnymi zasadami prawa i uczciwości.

Czy można, będąc głową państwa, stać ponad prawem?

Nie można, od tego jest Trybunał Stanu. Teraz pan prezydent twierdzi, że on nie będzie drugi raz stosował prawa łaski wobec pana Kamińskiego i kolegów, bo już raz je zastosował i ta łaska się toczy. Wszystko się zmieniło. Siedmiu sędziów Sądu Najwyższego powiedziało w jednoznacznym, olbrzymim uzasadnieniu, że prawo łaski może być stosowane wyłącznie wobec osób prawomocnie skazanych.

A jeśli prezydent nie ułaskawi Kamińskiego i Wąsika ponownie?

Jeśli ułaskawi, to nie pójdą do więzienia, a jeśli nie ułaskawi, to pójdą do więzienia. Chyba że któryś z nich zachoruje na jakąś bardzo ciężką chorobę lub za trzy dni będzie rodzić żona.

Czytaj więcej

Prof. Strzembosz mówi, co zrobić z KRS, neo-sędziami i dublerami w TK

Jeżeli ich ułaskawi po raz wtóry, to przyzna, że pierwsze ułaskawienie było błędem?

Oczywiście, ale nie ma innej rady. Albo jedno, albo drugie.

Pytanie, w jakiej roli się wtedy przedstawi Andrzej Duda jako strażnik Konstytucji RP?

Już się stawiał, niestety.

Czy powinna powstać komisja śledcza do rozliczenia afery hejterskiej w Ministerstwie Sprawiedliwości?

Może. Ale jak dojdzie do reformy unormalnienia prokuratora, wystarczy postępowanie prokuratorskie. Bo to jest przecież nie taka wielka i trudna afera. Materiały są. Zeznania pani, która wykonywała odpowiednie zlecenia hejterskie, są. Nikogo nie przesłuchano. To nie jest wielki problem.

Dla mnie największą aferą jest afera Pegasusa. Prezydent w Stanach Zjednoczonych stracił stanowisko, ponieważ usiłowano dowiedzieć się, jakie są plany przeciwnika w kampanii wyborczej. A tu nie tylko nie usiłowano, ale się wszystkiego dowiadywano. Wszystko było wykorzystywane. W dodatku fałszowano to, co ten człowiek powiedział, napisał czy wysłał. Sfałszowano i dostarczono TVP. Czy więcej zbrodni można dokonać, jeżeli się przyjmie, że Pegasus jest dla niezwykle rzadkich wypadków, antyterrorystycznych itp.? Krzysztof Brejza nawet nigdy nie miał postawionych zarzutów.

Dobrze, że powstanie komisja śledcza w sprawie wyborów kopertowych, przed którymi pan przestrzegał?

Nie chcę nic przesądzać, wskazywać, to nie moja rola. Była droga legalnego przesunięcia wyborów na późniejszy termin. Było ogłoszenie klęski żywiołowej czy innego stanu wyjątkowego. Przesuwa się na sześć miesięcy. Tylko bano się, że aura nie będzie tak korzystna dla Andrzeja Dudy. Przecież chodziło jedynie o to.

Za pierwszych rządów PiS doszło do wielu naruszeń, a jednak następcy nie zdecydowali się powstawiać np. Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu, mimo że mogli. Czy teraz sytuacja się powtórzy?

Jestem przekonany, że się nie powtórzy. Po pierwsze, obiecano to wyborcom. Po drugie, jest za dużo osób skrzywdzonych i to skrzywdzonych bardzo boleśnie, żeby nie domagali się wyjaśnienia. Są rzeczy niesłychane, takie jak Pegasus. Przy nim wszystko blednie. Dla mnie Pegasus i lex Tusk to były dwie rzeczy, które wołały o pomstę do Boga.

Czytaj więcej

Prof. Strzembosz: Andrzej Duda jest człowiekiem skompromitowanym

Czy powinna zostać rozdzielona funkcja ministra od prokuratora generalnego?

Dopóki wymiaru sprawiedliwości się nie uporządkuje, to rozdzielać tych funkcji nie należy. Minister ma możliwość dokonania odpowiednich zmian w prokuraturze, które są niezbędne. Jeżeli to zostanie uporządkowane, a równocześnie być może będzie inny prezydent, to pan Bodnar na pewno wystąpi o oddzielenie funkcji prokuratura generalnego od ministra sprawiedliwości.

Czego pan życzyłby Polakom w nowym roku?

Chciałbym ich prosić, żeby nie wywierali nacisku na obecnie powołany rząd i parlament w kierunku natychmiastowego realizowania wszystkich postulatów. Trzeba być cierpliwym. Nie można naciskać, a potem marudzić, że gdzieś tam doszło do złamania prawa. Jeżeli Lewica uzyskała niedużo, niech nie oczekuje, że wszyscy myślą to, co ona, i wobec tego oczekiwania w sprawie aborcji będą spełnione. Jeżeli Trzecia Droga uzyskała stosunkowo więcej, to też musi wiedzieć, że reprezentuje pewną część społeczeństwa. Każdy musi powściągnąć swój apetyt, bo inaczej wszyscy będziemy głodni.

Jakie są najważniejsze wyzwania stojące przed rządem Donalda Tuska?

Przywrócenie praworządności należy do czołowych problemów, które trzeba rozwiązać, co jest szalenie trudne. To, co zrobił pan minister Ziobro z kolegami, swoim szefem na Nowogrodzkiej, z posłami i senatorami, to jest zbrodnia. Zbrodnia w kategoriach moralnych, bo nie chcę wypowiadać się co do kwalifikacji prawno-karnych.

Pozostało 97% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Exposé Radosława Sikorskiego w Sejmie. Minister wskaże kierunki polityki zagranicznej
Polityka
Warszawa stolicą odsieczy dla Ukrainy. Europa się zmobilizowała
Polityka
Kolejny minister idzie do PE? "Powiedziałem, że przyjmę takie zadanie"
Polityka
Dariusz Joński o Mariuszu Kamińskim: Nie żałuję pytania o to, czy był trzeźwy
Polityka
Lewicowa rozgrywka o mieszkania. Partia chce miejsca w Ministerstwie Rozwoju