Wywiad, jakiego prof. Strzembosz udzielił Mariuszowi Jałoszewskiemu, to kolejna rozmowa OKO.press o pomysłach naprawy sądownictwa po 8 latach rządów PiS i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Zdaniem byłego prezesa SN, naprawę trzeba zacząć od Trybunału Konstytucyjnego i Krajowej Rady Sądownictwa, gdyż w TK zasiadają sędziowie dublerzy, a KRS jest "niezgodna z konstytucją i produkuje sędziów, do których kwalifikacji można mieć zastrzeżenia."
Czytaj więcej
KRS w obecnym kształcie powinna w poczuciu odpowiedzialności za państwo zaprzestać działalności. To samo dotyczy TK. Nominacje sędziowskie z ostatn...
Dyscyplinarkami w neo-KRS
- W części dotyczącej 15 członków - sędziów KRS powinna być zlikwidowana ustawą. Nowa ustawa powinna nie tylko przywrócić stan prawny zgodny z konstytucją, ale też poszerzyć reprezentatywność sędziów sądów powszechnych w Radzie. Równocześnie powinien być zwiększony udział społeczeństwa w procesie nominowania sędziów, poprzez powołanie przy KRS społecznej rady konsultacyjnej - powiedział prof. Strzembosz i wskazał, że to właśnie przewiduje projekt ustawy przygotowany przez "Iustitię".
W jego ocenie, choć trzeba się liczyć z wetem prezydenta, to w inny sposób nie da się zmienić obecnego stanu, podobnie jak sposobu weryfikacji neo-sędziów.
- Może prezydent na pewne zmiany się zgodzi. A jak nie, to cóż, trzeba będzie to w inny sposób uregulować - powiedział prawnik - powiedział prof. Strzembosz.
Jego zdaniem, sędzia, który obejmuje stanowisko w nielegalnym organie, narusza zasady obowiązujące sędziego.
- I może trzeba wszcząć wobec nich postępowanie dyscyplinarne. Tak jak wobec rzeczników dyscyplinarnych powołanych przez ministra sprawiedliwości - wskazał sędzia. - Nadużywali oni prawa i działali niezgodnie z ustawodawstwem. Oczyszczenie wymiaru sprawiedliwości nawet z kilkudziesięciu sędziów, którzy naruszyli dobre obyczaje i prawo, zmieni atmosferę. Może opamiętają się ci, co wiernie służyli PiS - dodał.
Czytaj więcej
Mogę spokojnie spojrzeć w lustro, a nie każdemu sędziemu jest to dane. Moim miejscem jest sala rozpraw – mówi „Rzeczpospolitej” sędzia Igor Tuleya...
Wyroki dublerów do oceny
Prof. Strzembosz stwierdził, że wart rozważenia jest pogląd prof. Marka Safjana, że sędziów z neo-KRS można odwołać uchwałą Sejmu. Według niego, taką samą uchwałą można odwołać dublerów z TK, bo zostali powołani uchwałą parlamentu sprzecznie z prawem i nie mają ochrony związanej z kadencją.
Ale co zrobić z wyrokami wydanymi z ich udziałem? Prof. Strzembosz przyznał, że to poważna kwestia.
- Sąd z udziałem dublerów był nieprawidłowo obsadzony. Więc wyrok wydany z ich udziałem nie jest wyrokiem. Nie jest ważny. ETPCz orzekł, że wyroki w składzie z dublerami nie są wiążące prawnie. Ale być może trzeba będzie stanąć na stanowisku, że skoro żaden organ nie może takich wyroków usunąć, w tym sam TK, to będzie musiał zrobić to parlament - uważa były prezes SN. - Trzeba mieć też na uwadze prawo obywatela do pewności wymiaru sprawiedliwości. Tam, gdzie te wyroki dotyczyły ludzkich spraw, należałoby pomyśleć, czy one nie powinny funkcjonować w przestrzeni prawnej. Bo rozstrzygają ludzkie problemy - dodał.
Weryfikacja albo nowe konkursy
Zapytany, co zrobić z ponad 2500 neo-sędziów, czyli z osobami powołanymi przez prezydenta na podstawie rekomendacji neo-KRS, prof. Strzembosz odpowiedział:
- Jeśli można to uregulować ustawą, to trzeba by przyjąć, że neo-sędziowie powinni złożyć odpowiednie wnioski do legalnej KRS, by wypowiedziała się o ich statusie. Znaczenie będą miały stanowiska Zgromadzeń Sędziów, które oceniałyby neo-sędziów. KRS zdecydowałby, czy dalej będą pełnić dotychczas zajmowaną funkcję, czy powinni wrócić na poprzednio zajmowane miejsce. Jeśli ktoś wcześniej nie był sędzią, to wraca do poprzedniego zawodu - uważa sędzia.
Czytaj więcej
- Ja, Małgorzata Manowska, "neosędzia" z trzydziestoletnim stażem, po przejściu przez wszystkie możliwe instancje sądownictwa powszechnego, oświadc...
Jak powiedział, możliwe jest, że wszyscy powinni stanąć do nowych konkursów, ale musiałyby odbyć się one szybko, by nie zachwiać stabilnością sądów.
- Nowy minister sprawiedliwości powinien na ten czas dać delegację sędziom, którzy na to zasługują, do sądów wyższych instancji. Tam mogliby czekać na awans - wskazał.
Tacy jak prezes Nawacki
Prof. Strzembosz nie widzi przeszkód, by nowy minister sprawiedliwości powołał nowych rzeczników dyscyplinarnych, którzy wszczynaliby postępowania dyscyplinarne wobec osób, które byłe usłużne wobec władzy.
- Można ich zawieszać i obniżać im wynagrodzenia. Dotyczy to również rozliczenia uczestników afery hejterskiej. Wobec nich powinny być co najmniej dyscyplinarki, z ewentualnym wydaleniem z zawodu - twierdzi Adam Strzembosz.
Jego zdaniem, tak samo powinni być potraktowani neo-sędziowie w Sądzie Najwyższym.
- A jeśli nie będzie możliwości ustawy, to trzeba zbadać, czy można odsunąć ich od orzekania - wskazał były prezes SN.
Powiedział też, jak postąpić z prezesami sądów powołanymi przez ministra Ziobrę, którym kadencja jeszcze nie upłynęła.
- Pewnie część z nich zajęła stanowiska prezesów mimo braku upływu kadencji ich poprzedników. To naruszenie zasad etycznych. Można wszczynać postępowania dyscyplinarne. Dotyczy to np. prezesa Macieja Nawackiego z Olsztyna. Minister sprawiedliwości może inicjować takie postępowania. Może też pod pewnymi warunkami odwołać nowych prezesów w trakcie kadencji - uważa prof. Adam Strzembosz.
Jak odmienić sądy?
Na koniec były prezes SN odpowiedział na pytanie, co trzeba zmienić w sądach, by dobrze funkcjonowały, były bardziej sprawiedliwe i cieszyły się zaufaniem obywateli. Jak powiedział, w usprawnieniu sądów ważne są procedury i są różne pomysły, jak uprościć postępowania i je przyspieszyć nie naruszając prawa do obrony. Jednak w jego ocenie, sędziowie oprócz przestrzegania procedur, które chronią prawa obywateli, powinni też "działać z sumieniem i wyczuciem miary".
- Odpowiednie przygotowanie sędziego, jego wyczucie i poczucie sprawiedliwości mają ogromne znaczenie. W tym kierunku powinien być przygotowywany kandydat do zawodu sędziego. Ale to też powinno wynikać z kultury społeczeństwa. Jeśli ta kultura jest niska, to trudno by w sądach było inaczej - zauważył Profesor.
- Słyszałem od sędziów, że obywatele powinni w większym zakresie brać udział w wymiarze sprawiedliwości. Odchudzono sądy usuwając ławników. Sędziowie uważają, że powrót ławników jest ważny - powiedział były prezes SN.