- Jeżeli konfederacja wejdzie do rządu, nie sprzeda się za stanowiska - mówił Krzysztof Bosak na spotkaniu z wyborcami w Rzeszowie.
- Nie sztuka wejść do rządu, nie sztuka sprzedać się za stanowisko wiceministra albo nawet ministra, za kilka spółek skarbu państwa. Prawdziwą sztuką jest realizować swój program - mówił jeden z liderów Konfederacji.
Czytaj więcej
Konfederacja zaprezentowała w Sejmie swoje cztery pytania referendalne. Dotyczą świadczeń socjalnych dla imigrantów, waloryzacji 500+, ograniczenia...
W rozmowie z Radiem Plus Krzysztof Bosak odniósł się do swoich słów.
- Ta wypowiedź to był błąd. Błąd natychmiast wykorzystany przez naszych przeciwników. Kiedy próbuję się wytłumaczyć, jak naprawdę działa polityka w państwie, natychmiast jest to przez naszych rywali zniekształcane - powiedział.
Krzysztof Bosak: Konfederacja zamierza odsunąć PiS od władzy
- Mój błąd, że próbowałem coś wytłumaczyć. W kampanii wyborczej nie należy, jak się okazuje, niczego tłumaczyć. (...) Ograniczę się do komunikatu, że Konfederacja nie zamierza wejść do rządu i zamierzamy odsunąć PiS od władzy, bo uważamy, że to jest zdemoralizowana partia, która rządzi bardzo źle - dodał.
Krzysztof Bosak wyjaśnił, że "problem polega na wyrywaniu z kontekstu" - Mówiłem o perspektywie kolejnych kadencji, a nie po najbliższych wyborach - powiedział.
Czytaj więcej
Różnica między poparciem dla Prawa i Sprawiedliwości a dla Koalicji Obywatelskiej jest przed wyborami parlamentarnymi mniejsza niż 2 punkty procent...
- Konfederacja nie przedłuży władzy PiS-u w Polsce i nie pomoże Tuskowi wrócić do władzy. Tusk i Kaczyński na polityczną emeryturę. My nie przyłożymy ręki ani do przedłużenia patologicznych układów pisowskich, ani do reprodukowania układów Tuska. Będziemy czekać, aż będzie możliwe coś innego. Chcemy zmienić reguły gry na scenie politycznej i zrobimy to - zapowiedział Bosak.
- Nasz komunikat jest bardzo prosty. My nie jesteśmy na sprzedaż, nie przedłużymy tego patologicznego rządu, który doprowadził do bardzo wysokiej inflacji, do bardzo niekorzystnych relacji Polski z Ukrainą, do bardzo niekorzystnych rozstrzygnięć w Brukseli, do niszczenia polskiego rolnictwa, do ograniczania stosowania gotówki, do podwyższenia Polakom podatków - dodał.