1 godz. 19 min. 34 sek.

Irena Krajewska z domu Krawczak, ps. „Lala”: Powstanie Warszawskie było zrywem wolnościowym

– To był zryw wolnościowy. To była walka o wolną Polskę. I odwet za wszystkie zbrodnie i krzywdy, które nas spotkały – mówi Irena Krajewska z domu Krawczak, ps. „Lala” (ur. 1927). W rozmowie z „Rzeczpospolitą” sanitariuszka i łączniczka wspomina rodzinny dom, pierwsze dni wojny, okres okupacji i udział w Powstaniu Warszawskim.

Irena Krajewska z domu Krawczak (ur. 1927) w dniu wybuchu II wojny światowej miała 12 lat. Wychowała się w pełnym ciepła i miłości domu – stąd zresztą pseudonim „Lala”. W pamięć zapadły jej beztroskie wakacje na wsi. Wszystko zmieniło się 1 września 1939 roku. – Pamiętam ten pierwszy dzień wojny. Ojciec poszedł na front, a my z mamą i rodzeństwem zostaliśmy sami – wspomina pani Irena.

W podkaście Irena Krajewska z domu Krawczak ps. „Lala” dzieli się zapamiętanymi szczegółami – opisuje warunki codziennego życia w okupowanym mieście, w tym troskę o jedzenie. Będąc dzieckiem pani Irena oglądała popełniane przez okupanta zbrodnie. Odczuwała złość, kiedy Niemcy spalili jej ukochaną szkołę. Szybko musiała dorosnąć – w 1942 roku straciła mamę i „świat zawalił się jej na głowę”. Pomagała zaangażowanemu w konspirację ojcu w opiece nad młodszym rodzeństwem.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie

Powiązane