Kancelarie podatkowe zacierają ręce. Okazuje się, że konsekwencje orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie tzw. nieujawnionych źródeł (sygn. SK 18/09) idą dużo dalej, niż ktokolwiek mógł przypuszczać.
W ustawie o PIT jest luka wielkości leja po bombie. Fiskus nie ma jak ścigać podatników za ukrywanie dochodów.
Tylko szybka zmiana przepisów może ukrócić ich bezkarność, ale i tak nie będzie działać wstecz.
Gigantyczna dziura
– Wyrok Trybunału wymazał jak gumką myszką instytucję nieujawnionych źródeł z ustawy o PIT. Przy czym oznacza to, że nie ma jej od początku, czyli od 1992 r. – uważa Krzysztof Musiał, doradca podatkowy, partner w kancelarii Musiał i Partnerzy.
Również zdaniem Dariusza Malinowskiego, doradcy podatkowego, partnera w KPMG, dziś instytucja postępowania z nieujawnionych źródeł nie istnieje, a fiskus stracił bat na nieuczciwych podatników.
75 proc. wynosi w Polsce sankcyjna stawka podatku za ukrywanie dochodów przed fiskusem
Jego zdaniem, choć orzeczenie TK dotyczy lat 1998–2006, to kwestią czasu jest oficjalne podważenie konstytucyjności normy obowiązującej po tej dacie.
Dlatego Ministerstwo Finansów musi błyskawicznie przygotować nowelizację, która uzupełni lukę w przepisach, czyli określi szczegółowo zasady wyliczania podstawy opodatkowania do zastosowania sankcyjnej stawki. Bez tego stawka 75 proc. jest martwa.
– Ustawodawca powinien się śpieszyć, bo nowe przepisy nie będą miały zastosowania wstecz. Dlatego im dłużej będzie obowiązywał przepis wątpliwy konstytucyjnie, tym dłużej podatnicy pozostaną bezkarni – tłumaczy Krzysztof Musiał.
Fiskus może liczyć na to, że większość zobowiązań za lata zakwestionowane już przez TK uległo przedawnieniu. Dla specjalistów to nie problem.
– W sprawach, w których nie można wznowić postępowania ze względu na upływ terminów przedawnienia, będziemy występować o odszkodowania do sądu cywilnego – mówi Adam Bartosiewicz, doradca podatkowy, radca prawny, wspólnik w kancelarii EOL.
Przy czym w ocenie naszego rozmówcy szkodą będzie nie tylko kwota 75 proc. podatku, lecz także np. pieniądze wydane na pełnomocnika, koszty egzekucyjne czy utracone korzyści, jeśli podatnik został pozbawiony nieruchomości.
Ile dokładnie pieniędzy straci budżet, trudno dziś ocenić. Nie będą to jednak małe kwoty.
Ile straci państwo
– Z uzasadnienia wyroku TK wynika, że chodzi o co najmniej 900 spraw wszczętych przez urzędy kontroli skarbowej. Do tej pory wnieśliśmy wnioski o wznowienie dotyczące pięciu spraw na łączną kwotę 1 mln zł. Straty budżetu mogą być więc milionowe – szacuje Krzysztof Musiał.
5 lat po takim czasie przedawnia się zobowiązanie w podatku dochodowym od osób fizycznych
Na to pytanie nie udało nam się też uzyskać odpowiedzi u źródła. Do momentu zamknięcia numeru nie uzyskaliśmy informacji z MF, jak duże mogą być zwroty. Nie wiadomo też, czy w ministerstwie trwają już prace nad nowelizacją.
Zdaniem Dariusza Malinowskiego problemy, z jakimi będzie teraz musiał się zmierzyć budżet, wynikają m.in. z opieszałości. I pyta retorycznie, dlaczego tak późno TK zakwestionował procedurę, która z niewielkimi zmianami funkcjonuje w obowiązującej ustawie o PIT od jej początków.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.tarka@rp.pl