[b]Wojciech Chmielewski[/b] | [i]pisarz[/i]

W „Majakach Angusa Mac Og” Henryk Skwarczyński zabiera nas w podróż nie tylko do miejsc dalekich, ale i w czasie. Na początek do starożytnej Fenicji. Fenomen tego państwa posłużył autorowi do zdiagnozowania kondycji jednostki, dla której ojczyzną może być wiele miejsc na świecie, warunkiem zaś zakorzenienia odczuwanie wolności i możliwości twórczej ekspresji, czego autor pozbawiony był w komunistycznej Polsce. To legło u podstaw jego decyzji o emigracji w 1980 roku.

Pełna jest ta książka zadumy nad sensem (lub jego brakiem) bezustannego przemieszczania się, co było wszak domeną Fenicjan. Nie jest to bynajmniej proza wspomnieniowa. Refleksja Skwarczyńskiego dotyka rozliczeń z peerelowską przeszłością, a przede wszystkim – próby odpowiedzi, dlaczego wobec braku rozliczenia byłych komunistów stan polskiej świadomości i kultury jest dzisiaj taki, a nie inny.

[b]Janusz Kijowski[/b] | [i]reżyser[/i]

Zmarła Ela Czyżewska. Ikona polskiego filmu i sceny lat 60. Na jej kreację Marylin Monroe w sztuce Arthura Millera „Po upadku” ganiało się do Teatru Dramatycznego po parę razy. A po spektaklu pędem na drugą stronę Pałacu Kultury, żeby zobaczyć jak gwiazda idzie po schodach przy tylnym wyjściu… Kiedy opowiadałem jej o tym w 1984 roku, w jej mieszkaniu na Manhattanie – śmiała się z niedowierzaniem. Ona naprawdę nie wiedziała, że była Wielką Gwiazdą! Dziś trudno jest namawiać do oglądania filmów z Elżbietą Czyżewską, bo ich prawie na DVD nie ma.

Na szczęście mogę polecić książkę – diariusz Józefa Hena: Dziennik na nowy wiek. Pisarz to wyjątkowy, który wszystko pamięta, ale niczego nikomu nie wypomina. Skromny i przenikliwy obserwator – nie moralizator. Człowiek rozumny ale nie przemądrzały. I jeżeli chcecie na chwilę spojrzeć za siebie, żeby zrozumieć jak się ten nasz wiek XXI zaczynał, to weźcie ją ze sobą w to deszczowe lato… Będzie słoneczniej!