Reklama

Piotr Zaremba na stulecie urodzin Ronalda Reagana

Ronald Reagan urodził się 100 lat temu. Dla mojego pokolenia był „mordercą polskich kur” i kowbojem z ponurych plakatów na murach.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Reklama
Reklama
Reklama

To pierwsze to oskarżenie Jerzego Urbana tylko trochę przerysowane przez żartownisiów z „Solidarności” – chodziło o sankcje nałożone na Polską rządzoną przez generałów. Jako kowboja przedstawiali go propagandziści stanu wojennego. Za jego „kowbojstwo” jestem mu wdzięczny do dziś.

Debatę, jaka wybuchła jakiś czas temu, czy Reagan jest godzien ulicy albo placu w Warszawie, uważam za żenującą. Budząca tysiące zastrzeżeń recepta na komunizm republikańskiego prezydenta – wyścig zbrojeń i zero tolerancji – okazała się skuteczna. Reagan przełamał rutynę myślenia i małą wiarę bynajmniej nie tylko amerykańskich liberałów i europejskich lewicowców – przecież detente z obozem komunistycznym była po części dziełem ludzi z jego obozu, by przypomnieć prezydenta Forda i Henry'ego Kissingera. Sięgnął do najbardziej elementarnych skojarzeń i najprostszych metod. Wygrał dzięki nim wolność dla nas wszystkich.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama