[b]Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (sygn. II SA/Wa 1408/08)[/b] uznał za uzasadnioną skargę dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Opolu na decyzję generalnego inspektora ochrony danych osobowych.

O stwierdzenie, że ujawnienie danych osobowych ze wspólnych z mężem rozliczeń podatkowych narusza ustawę o ochronie danych osobowych, zwróciła się do GIODO była wicedyrektor UKS w Opolu.

Zgodnie z przepisami ordynacji podatkowej dane podatników w bazie Poltax są objęte tajemnicą skarbową i mogą być wykorzystywane tylko w celu kontroli podatkowej. Urzędy kontroli skarbowej mogą z nich korzystać, ale tylko do wykonywania ustawy o kontroli skarbowej.

Tymczasem dyrektor UKS przekazał dane z sześciu lat byłej wicedyrektor i jej męża rzecznikowi dyscyplinarnemu prowadzącemu postępowanie o naruszenie przepisów ustaw o służbie cywilnej oraz o ograniczeniu działalności gospodarczej osób pełniących funkcje publiczne.

GIODO nie uwzględnił wniosku byłej wicedyrektor UKS o nakazanie usunięcia jej danych, ponieważ obecnie stały się one częścią materiału dowodowego postępowań w wyższej komisji dyscyplinarnej oraz w prokuraturze. Stwierdził natomiast, że doszło do naruszenia przepisów [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=166335]ustawy o ochronie danych osobowych[/link]. Art. 7b [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=172008]ustawy o kontroli skarbowej[/link] upoważnia jej organy do zbierania, wykorzystywania i przetwarzania danych osobowych także bez wiedzy osoby, której dotyczą, ale tylko w celu wypełniania ustawowych zadań.

[b]Dyrektor UKS nie mógł więc ich udostępnić do celów innych niż kontrola skarbowa. Postępowanie dyscyplinarne o naruszenie ustawy o służbie cywilnej nie daje rzecznikowi dyscyplinarnemu prawa dostępu do danych chronionych tajemnicą skarbową[/b] - stwierdził GIODO.

Dyrektor opolskiego UKS Robert Wojewódka zaskarżył to uzasadnienie do sądu.

– Art. 23 ust. 4 ustawy o ochronie danych osobowych dopuszcza ich przetwarzanie, gdy jest to niezbędne do wykonania określonych prawem zadań dla dobra publicznego. Dane byłej wicedyrektor jako osoby pełniącej funkcje publiczne miały znaczenie dla postępowania dyscyplinarnego prowadzonego w związku z zadaniami służby cywilnej – argumentował podczas rozprawy w WSA.

– Były to dane tożsame z informacjami w oświadczeniach majątkowych pracowników składanych corocznie na ręce dyrektora UKS. W istocie stanowiły więc dokumentację pracowniczą, a sprawa dyscyplinarna jest sprawą pracowniczą. Gdyby dyrektor UKS nie mógł udostępniać danych inspektorów tego urzędu rzecznikowi dyscyplinarnemu, byłaby to jedyna grupa zawodowa niepodlegająca postępowaniu dyscyplinarnemu. Niemożność udostępnienia danych objętych tajemnicą skarbową faktycznie zwalniałaby pracowników urzędów kontroli skarbowej z odpowiedzialności dyscyplinarnej - tłumaczył dyrektor opolskiego UKS.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

WSA uchylił decyzje GIODO. [b]Dane byłej wicedyrektor UKS jako osoby pełniącej funkcje publiczne są tożsame z informacjami zawartymi w składanych corocznie na ręce dyrektora UKS oświadczeniach majątkowych, do których załącznikami są zeznania podatkowe[/b] – stwierdził. [b]Dyrektor UKS, który dysponuje nimi jako pracodawca urzędników służby cywilnej, może je więc przekazać na potrzeby postępowania dyscyplinarnego.[/b]

Wyrok jest nieprawomocny.