[b]Taki pogląd wyraził WSA w Olsztynie w wyroku z 30 lipca 2009 r. (I SA/Ol 441/09).[/b]
Spółka akcyjna wniosła do spółki z o.o. w formie aportu zorganizowaną część przedsiębiorstwa (oddział gazowniczy) i w wyniku tego objęła w niej udziały. Spółka z o.o. przyjęła jako wartość początkową środków trwałych wartość początkową budowli wykazaną w ewidencji środków trwałych spółki akcyjnej pomniejszoną o stan ich umorzenia określony w tej ewidencji. Taką też wartość wykazała w deklaracji dla celów podatku od nieruchomości za 2003 r.
Zasady wyliczenia podatku od nieruchomości w takiej sytuacji reguluje art. 4 ust. 1 pkt 3 i ust. 5 ustawy o opłatach i podatkach lokalnych.
[srodtytul]Co jest podstawą opodatkowania budowli[/srodtytul]
Zgodnie z nim podstawą opodatkowania:
- budowli związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej jest wartość, o której mowa w przepisach o podatkach dochodowych, ustalona na 1 stycznia roku podatkowego, stanowiąca podstawę obliczania amortyzacji w tym roku, niepomniejszona o odpisy amortyzacyjne,
- budowli zamortyzowanych jest ich wartość z 1 stycznia roku, w którym dokonano ostatniego odpisu amortyzacyjnego,
- budowli nieamortyzowanych jest ich wartość rynkowa określona przez podatnika.
Jeżeli podatnik nie określi wartości budowli lub poda wartość nieodpowiadającą wartości rynkowej, to organ ma obowiązek powołać w tym celu biegłego.
[srodtytul]Wartość rynkowa...[/srodtytul]
Burmistrz miasta jako organ podatkowy I instancji właściwy w sprawie podatku od nieruchomości, analizując deklarację złożoną przez spółkę z o.o., powziął jednak wątpliwość co do prawidłowości zadeklarowanej wartości niezamortyzowanych środków trwałych. Jego zdaniem spółka z o.o. miała obowiązek – zgodnie z obowiązującymi wówczas przepisami ustawy o CIT – ustalenia wartości rynkowej środków trwałych na dzień wniesienia aportem części przedsiębiorstwa. W tym zakresie stwierdził więc nierzetelność ewidencji środków trwałych. Powołany przez organ podatkowy rzeczoznawca majątkowy ustalił wartość poszczególnych budowli w wysokości prawie dwukrotnie wyższej, niż przyjął to podatnik do wyliczenia podatku od nieruchomości, co zwiększyło zobowiązanie podatkowe.
[srodtytul]...czy podana przez podatnika[/srodtytul]
Pełnomocnik spółki z o.o. w skardze na decyzję ostateczną samorządowego kolegium odwoławczego argumentował, że znajdujące się w ewidencji środków trwałych budowle, od których spółka dokonuje odpisów amortyzacyjnych dla celów podatku dochodowego od osób prawnych, nie mogą mieć innej wartości dla celów tego podatku, a innej dla celów podatku od nieruchomości. Jego zdaniem organem właściwym dla ewentualnego zakwestionowania wartości środków trwałych jest wyłącznie naczelnik urzędu skarbowego. Wskazał na decyzję tego organu wydaną w sprawie CIT, który nie stwierdził w spółce znaczących nieprawidłowości, a tym bardziej nierzetelności ewidencji.
[srodtytul]Organ mógł zakwestionować[/srodtytul]
Skarga została jednak oddalona. Sąd stwierdził, że [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=0137DB198FBDD44C5714AAEDDE6FCCAF?id=182297]ustawa o podatkach i opłatach lokalnych[/link] w art. 4 ust. 1 przy określaniu podstawy opodatkowania podatkiem od nieruchomości budowli odsyła do przepisów ustaw o podatkach dochodowych. W rozpatrywanej sprawie jest to ustawa o CIT. Organ właściwy dla wymiaru podatku od nieruchomości ma kompetencje do samodzielnego zweryfikowania podanej przez podatnika wartości budowli według przepisów ustawy o podatku dochodowym. Nie można więc uznać, że wartość środków trwałych wykazaną przez podatnika może weryfikować jedynie naczelnik urzędu skarbowego jako organ właściwy w sprawach CIT. Organy przyjęły właściwą metodę wyceny budowli dla celów podatku od nieruchomości, czyli według wartości rynkowej. Podatek od nieruchomości jest wprawdzie wyższy, ale ta metoda daje też korzyści w podatku dochodowym: wyższy odpis i większe koszty.