W mijającym tygodniu rząd przyjął projekt ustawy o zmianie ustawy – Ordynacja podatkowa. Celem ma być ograniczenie obowiązków sprawozdawczych i ułatwienie dokonywania rozliczeń podatkowych – między innymi poprzez likwidację obowiązku raportowania krajowych MDR-ów (skrót od Mandatory Disclosure Rules) – czyli przekazywania do szefa Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) informacji o schematach podatkowych, które mogą służyć do zmniejszania obciążeń podatkowych.
Nowelizacja ordynacji podatkowej. Jak zmiany uzasadnia Ministerstwo Finansów?
Ale jako kluczową zmianę Ministerstwo Finansów wskazało usunięcie przesłanki zawieszenia biegu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego poprzez wszczęcie postępowania karnego skarbowego.
Czytaj więcej
Fiskus nie rozpocznie już sprawy karnej tylko po to, aby nie dopuścić do przedawnienia podatku. A...
„W przestrzeni publicznej od wielu lat podnoszone były zarzuty o nadużywanie przez organy podatkowe tej instytucji” – wyjaśniono. Ależ mi się zrobiło miło. Bo wraz z Fundacją Praw Podatnika jako jedni z pierwszych podnosiliśmy zarówno „w przestrzeni publicznej”, jak i na salach sądowych tego typu zarzuty. Szczególnie za sprawą tak zwanych ofiar ulgi meldunkowej. Nie jakichś potencjalnych przestępców wyłudzających podatek VAT w różnych karuzelach, nie podatników dokonujących agresywnej optymalizacji podatkowej dzięki różnym takim „schematom”, których dotyczą MDR-y. Wśród tych ofiar byli strażak, profesor uniwersytetu, nauczyciele, renciści czy pielęgniarka. Mieli to nieszczęście, że sprzedali mieszkania przed upływem 5 lat od ich nabycia. Ale byli zwolnieni z podatku, który się w takich sytuacjach należy, gdyż byli zameldowani w tych mieszkaniach przez co najmniej 12 miesięcy. Nie poinformowali jednak w oddzielnym piśmie organu podatkowego, że byli zameldowani. Urząd skarbowy i tak o tym wiedział, a jak nie wiedział, bo podatnik składał roczne „zeznanie” (bardzo adekwatna nazwa) podatkowe w innym urzędzie niż rok wcześniej, to rząd i tak mógł to sprawdzić.
Ulga meldunkowa, a brak oświadczenia o zameldowaniu
I na podstawie przepisów kodeksu postępowania administracyjnego musiałby to sprawdzić. Ale na podstawie ordynacji podatkowej – nie musiał. Więc jak się orientował, że podatnik takiego oświadczenia o zameldowaniu nie złożył, zaczynał „hodować” odsetki. A orientował się najpóźniej w maju kolejnego roku, bo akt notarialny sprzedaży otrzymywał od notariusza w ciągu 14 dni, a najpóźniej 30 kwietnia otrzymywał roczne zeznanie podatkowe, do którego było dołączone oddzielne oświadczenie o zameldowaniu w mieszkaniu, które zostało sprzedane, albo wykazana kwota podatku do zapłaty.