Wybory prezydenckie nie są bowiem egzaminem ze znajomości języków obcych tudzież testem wiedzy ogólnej w tematach, takich jak traktat ottawski. W tych najsilniej spersonalizowanych wyborach ludzie głosują, kierując się w dużej mierze tym, czy w kandydacie „dostrzegą” lokatora Pałacu Prezydenckiego, czy też nie będzie on im pasował do tej roli.
To stąpanie po grząskim gruncie – przekonał się o tym w 2015 roku Bronisław Komorowski, który przystępował do walki o reelekcję z ogromną przewagą, ale mieszanka gaf, nadmiernej pewności siebie, lekceważenia drugiej strony i sprawnej kampanii wyborczej sztabu konkurenta, umiejętnie eksponującego słabości przeciwnika, skończyły się dla niego bolesnym rozczarowaniem. I nie stało się tak dlatego, że Andrzej Duda imponował w kampanii wiedzą na temat traktatu ottawskiego.
Raport wymierzony w Karola Nawrockiego mógł mu pomóc
Dwa opublikowane dzień po dniu sondaże – CBOS i United Surveys – w których różnica między Rafałem Trzaskowskim a Karolem Nawrockim się zmniejsza, pokazują trzy rzeczy. Po pierwsze – ofensywa Nawrockiego, polegająca na razie głównie na prezentowaniu tężyzny fizycznej i deklarowaniu miłości do Polski, przynosi pożądany efekt w postaci szybkiego wzrostu rozpoznawalności prezesa IPN.
Czytaj więcej
Przemówienie Rafała Trzaskowskiego na konwencji w Gliwicach wskazuje na zmianę ideologiczną w Koalicji Obywatelskiej. Krytyka globalizacji i odrzuc...
Paradoksalnie w realizacji tego celu mógł pomóc również słynny raport opisujący podejrzane osoby, w których towarzystwie Karol Nawrocki się pojawiał. Oczywiście raport ten utwierdził wyborców koalicji 15 października w przekonaniu, że Nawrocki to podejrzany typ, który idzie do Pałacu Prezydenckiego tylko po to, by ułaskawiać Olgierda L. i spółkę, ale czy ktoś wierzył, że Nawrocki powalczy o tych wyborców?
Czytaj więcej
Karol Nawrocki, „obywatelski” kandydat PiS na prezydenta RP, spotkał się z mieszkańcami Siedlec, gdzie podjął temat inflacji oraz odniósł się do go...
Wyborców PiS atak na popieranego przez nich kandydata co najwyżej umocnił w przekonaniu, że to był dobry wybór (atakują, bo się boją!), a ci, którzy nie wiedzieli, kim Nawrocki w ogóle jest, mieli okazję dowiedzieć się o jego istnieniu. Oczywiście są lepsze formy reklamy kandydata na prezydenta, ale – przy niskiej rozpoznawalności prezesa IPN – z jego perspektywy na razie mniej ważne jest, co mówią, ważniejsze, by nie przekręcali nazwiska. A dzięki raportowi nazwisko Nawrocki przez wszystkie przypadki odmieniali nie tylko jego zwolennicy.
Wybory prezydenckie 2025: Rafał Trzaskowski jeszcze nie wygrał
Po drugie – kpiny przeciwników politycznych Nawrockiego dotyczące sposobu, w jaki prowadzi kampanię wyborczą, są przestrzelone. Z pomagania powodzianom, nawet robionego pod publiczkę, wyborca niezaangażowany raczej nie uczyni prezesowi IPN zarzutu, zwłaszcza że Nawrocki wypadł tu naturalnie, występując w dresie, a nie w garniturze (jak Mateusz Morawiecki, który w Głuchołazach skuwał ścianę w eleganckich lakierkach).
Jeśli ktoś myśli, że Rafał Trzaskowski wygrał wybory prezydenckie, wygrywając prawybory w Koalicji Obywatelskiej, jest w błędzie
Podobnie jak trudno czynić zarzut Nawrockiemu z tego, że prezentuje dobrą formę fizyczną. Oczywiście Nawrocki nie wygra kampanii wyborczej, wyciskając na ławeczce więcej niż Rafał Trzaskowski – ale nikt chyba nie sądzi, że jego kampania do maja będzie miała taką samą formułę. Nie, dla PiS to nie jest pierwsza kampania wyborcza – i warto pamiętać, że w przeszłości wiele kampanii jednak się tej partii udało.
Po trzecie wreszcie – jeśli ktoś myśli, że Rafał Trzaskowski wygrał wybory prezydenckie, wygrywając prawybory w Koalicji Obywatelskiej, jest w błędzie. Nie są wcale kurtuazją wypowiedzi przedstawicieli KO, z Trzaskowskim na czele, którzy mówią, że to będą wybory „na żyletki” – czyli że różnica między zwycięzcą a przegranym będzie wynosić raczej 1 pkt proc. niż 10 pkt proc. I dziś nie jest pewne, czy o ten 1 pkt proc. więcej zdobędzie Trzaskowski.