– Chcę być z państwem szczery – nie wiem, ile będzie kosztowało masło, jak będę prezydentem Rzeczpospolitej – powiedział Nawrocki, cytowany przez serwis 300polityka.pl. – Powiedzmy sobie szczerze, prezydent nie ma bezpośrednich instrumentów, aby decydować o tym, ile kosztuje masło, chleb, drób – zauważył, podkreślając, że wymienia produkty, które – jak stwierdził – „strasznie ostatnio podrożały”.
Podkreślił jednocześnie odpowiedzialność rządu za sytuację ekonomiczną. – Za to, jeśli ktoś bierze odpowiedzialność, to polski rząd, choć wiemy też, że są te mechanizmy ekonomiczne, […] wolnego rynku. Ale, chcąc być szczerym, wiemy, że każdy rząd ma na to konkretny wpływ – mówił.