Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Donald Tusk i Viktor Orbán
Od dawna miało się wrażenie, że jedynym honorowanym w Budapeszcie przez reżim Viktora Orbána ambasadorem Polski jest były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski. On sam zresztą świetnie czuje się w tej roli, komentując publicznie, że „swoją misję nad Dunajem” traktuje jako walkę z bezprawiem i działania zmierzające do tego, by „jak najprędzej odsunąć od władzy szkodliwy dla Polaków reżim”.
Co więcej, ludzie z kręgu węgierskiego premiera nie tylko nie odcinają się od Romanowskiego (jako od nieszkodliwego wariata), ale go publicznie wspierają i promują. W sensie formalnym to także skandal. Bo w Unii żelazną regułą jest współpraca organów ścigania, a osoby, którym stawia się prokuratorskie zarzuty, zwykle są wydawane z dochowaniem obowiązujących procedur. Niechlubnym wyjątkiem są orbanowskie Węgry.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: