Reklama

Piotr Zaremba o Bronisławie Komorowskim w mediach

Gdyby Komorowski następował po Kwaśniewskim, nie wiem, czy wypatrywano by tak gorliwie, jak używa parasola albo czy siada przed swoimi gośćmi czy po nich – pisze publicysta „Rzeczpospolitej"
Angela Merkel, Bronisław Komorowski, Nicolas Sarkozy i słynny parasol, Wilanów, 7 lutego 2011 r.

Angela Merkel, Bronisław Komorowski, Nicolas Sarkozy i słynny parasol, Wilanów, 7 lutego 2011 r.

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

Szef prezydenckiej kancelarii Jacek Michałowski żali się, że dyplomację kolejnego szczytu weimarskiego przysłonił incydent z parasolem, którego Bronisław Komorowski nie rozpostarł nad głową Nicolasa Sarkozy'ego. To żal autentyczny. Pewien czołowy polityk Platformy Obywatelskiej mówił to samo autorowi niniejszego tekstu, dodając pełne goryczy rozważania na temat braku powagi stabloidyzowanych mediów.

Już w czasie kampanii prezydenckiej publicystka "Gazety Wyborczej" Dominika Wielowieyska postawiła śmiałą tezę, że mamy do czynienia z akcją poniżania Bronisława Komorowskiego (przykładem było parę programów satyrycznych i kilka wypowiedzi – jednak głównie internautów). Teraz na alarm biją i inni. Znany bloger Azrael żądał ostatnio ode mnie i od Bronisława Wildsteina reagowania na brutalne traktowanie obecnego prezydenta.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama