Moim zdaniem kilka czynników pozwala oczekiwać odbicia, które może trwać dłużej i mieć większy zasięg, niż miało to miejsce przy poprzednich korektach spadków.
Po pierwsze zwyżki obejmują nie tylko duże spółki, ale także szeroki rynek, co jest bardzo dobrym sygnałem.
Po drugie zahamowany został wzrost rentowności papierów dłużnych oraz umocnił się złoty względem głównych walut, co sugeruje, że zakończyły się wyprzedaże polskich instrumentów przez zagranicę.
Po trzecie mamy dużo czasu do opublikowania kolejnych wyników spółek, co zmniejsza niepewność na rynku.
Po czwarte w ostatnich dniach umacnia się złoty, co hamuje pogłębianie się problemu opcji walutowych.
Po piąte szczególnie silne osłabienie względem złotego zanotował frank szwajcarski, co jest bardzo dobrym sygnałem z punktu widzenia polskich banków, gdyż poprawia ich wiarygodność kredytową (jedna trzecia kredytów hipotecznych udzielonych gospodarstwom domowym denominowana jest we franku szwajcarskim).
Jest to niezwykle istotne, gdyż ostatnio pojawiają się informacje na temat niechęci banków do finansowania przedsiębiorstw. Z jednej strony bardzo słabe dane o produkcji przemysłowej, imporcie i eksporcie, zarówno w Polsce, jak i u naszych partnerów handlowych, nakazują bankom ostrożność w kwestii dalszego kredytowania przedsiębiorstw. Z drugiej zaś problemem jest perspektywa strat banków w kolejnych kwartałach. Brak płynności przedsiębiorstw przełożyć się może na silne hamowanie przemysłu oraz eksportu.
Mimo tych pozytywnych sygnałów w obecnej sytuacji gospodarczej trudno o duży optymizm. Nieprzerwanie napływają złe informacje makroekonomiczne, które raczej uniemożliwią trwałe zwyżki. W mojej opinii jest jednak szansa na to, aby wkrótce rynek zakończył spadki i znalazł się w trendzie bocznym.
[i]Piotr Kwieciński, dyrektor Departamentu Zarządzania Aktywami AXA Życie[/i]