- W dziedzinie zdrowia od początku roku mamy festiwal chaosu, bałaganu i zaniechań ze strony rządu - powiedział rzecznik PiS Adam Hofman.
Z kolei szef sejmowej komisji zdrowia Bolesław Piecha (PiS) ocenił, że Arłukowicz pełni swoją funkcję krótko, ale miał świadomość, jakie stanowisko obejmuje, wiedział jak wyglądają przygotowania do wdrożenia ustawy refundacyjnej i znał zastrzeżenia wobec tej ustawy.
Piecha zaznaczył, że mimo to minister zdrowia nie zdecydował się na nowelizację ustawy. - Zalegitymizował knot prawny, jakim jest ustawa refundacyjna. (...) Uważamy, że jest współodpowiedzialny za powstały bałagan. Próba przerzucania odpowiedzialności na "czarnego luda", czyli koncerny farmaceutyczne, a to na lekarzy, a to na aptekarzy, a to na stowarzyszenia pacjentów naszym zdaniem jest demagogią i zwykłym nadużyciem - ocenił szef sejmowej komisji zdrowia.
Hofman poinformował ponadto, że szef klubu PiS Mariusz Błaszczak zwrócił się do premiera Donalda Tuska z wnioskiem o odwołanie Rzecznika Praw Pacjenta Krystyny Kozłowskiej, za to - jak mówił - że "radziła pacjentom, by szukali przyjaznego aptekarza".
Kozłowska radziła wczoraj, by pacjenci, którym aptekarz nie chce uznać recepty bez określonego poziomu refundacji, poszukali innej apteki, w której farmaceuta będzie "bardziej ludzki" i wyda lek ze zniżką. Czytaj więcej
"Słowa te świadczą o niekompetencji pani rzecznik, swoistym zaniechaniu w wykonywaniu przez nią swoich obowiązków ustawowych oraz braku społecznej wrażliwości" - napisał Błaszczak do Tuska.
Arłukowicz poinformował, że będzie rozmawiał z lekarzami w sprawie przepisów refundacyjnych. Dodał, że spotkanie z Naczelną Radą Lekarską umówione jest na jutro. - Kolejny raz przypominam, że recepty z pieczątką "Refundacja do decyzji NFZ" będą refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Prezes NFZ wydał w tej sprawie w poniedziałek dwa komunikaty: dla pacjentów i aptekarzy. Zmienny stopień odpłatności dotyczy niewielu leków dla osób przewlekle chorych. Żaden z leków nie będzie wydawany w formie pełnopłatnej. Nie wyobrażam sobie, by lekarz nie wypisał recepty pacjentowi z przewlekłym schorzeniem, którego dobrze zna i od dłuższego czasu leczy - powiedział Arłukowicz.
Poparcie wniosku zapowiedzieli już posłowie Solidarnej Polski i Ruchu Palikota. SLD zastrzega, że będzie głosował za odwołaniem Arłukowicza, jeśli ten nie poprze jego propozycji zmian. Ministra będzie bronić koalicyjny PSL.