Dominik Ł. chce kupić kawałek ziemi rolnej na działkę letniskową.
– Nie chcę wyrzucać pieniędzy w błoto. Co powinienem sprawdzić, by później bez przeszkód wybudować domek i nie żałować swojej decyzji? – pyta.
Dojazd do działki
Bardzo ważny jest dostęp do drogi publicznej, ponieważ bez niego nic się nie wybuduje. Musi być on albo bezpośredni, albo przez drogę wewnętrzną (np. dojazdową do pól) lub poprzez ustanowienie odpowiedniej służebności gruntowej (wpisanej do księgi wieczystej nieruchomości), dzięki której można przejeżdżać przez cudzy grunt.
Uwaga! Jeżeli działka ma dostęp do drogi publicznej przez drogę wewnętrzną, to ta musi być wpisana do ewidencji gruntów i budynków.
Czytelnik powinien też sprawdzić, czy działka leży na terenie objętym miejscowym planem. Wystarczy iść do urzędu gminy i wystąpić o wydanie wyrysu i wypisu z miejscowego planu. Można go też obejrzeć na stronie internetowej gminy. Z planu wynika bowiem m.in., jaki rodzaj zabudowy na danym terenie jest dozwolony. Na ogół jednak gminy dla pól nie uchwalają planów. Oznacza to, że każdą budowę musi poprzedzać uzyskanie warunków zabudowy.
Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym dopuszcza, by o warunki zabudowy można było się starać, nawet jeżeli nie jest się właścicielem gruntu. Czytelnik może więc wystąpić o nie do gminy przed nabyciem działki. Ułatwi to podjęcie decyzji, czy kupić upatrzony kawałek ziemi, czy nie. Odmowa wydania warunków oznacza, że nie wolno tam budować.
Warto też omijać grunty klasy I – III. Art. 7 ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych daje możliwość ustalenia warunków zabudowy bez zgody na odrolnienie tylko niewielkich działek. Jeżeli grunt ma klasę od I do III, to można bez zgody odrolnić pół hektara, a w wypadku klasy IV już cały hektar.
Woda i prąd
Ważne są także media. Jeżeli nie ma dostępu do wodociągu lub kanalizacji, to zawsze można wywiercić studnię czy wybudować szambo. Najwięcej problemów jest z podłączeniem do prądu. Trzeba więc rozejrzeć się, czy w pobliżu stoją słupy energetyczne oraz popytać w zakładzie energetycznym. Może się bowiem okazać, że transformator jest już tak obciążony, iż przyłączenie kolejnej osoby nie wchodzi w grę. Wtedy nie pozostaje tylko zrezygnować z zamiaru. Trzeba szukać dalej, chyba że brak prądu nie jest przeszkodą. Przepisy pozwalają budować domki letniskowe bez infrastruktury technicznej.
Gdy kupujemy siedlisko
Dużo prościej jest, gdy kupuje się pole razem z siedliskiem. Zarówno dom po rolniku, jak i dom letniskowy są obiektami do stałego pobytu ludzi. Nie trzeba więc zgłaszać zmiany sposobu użytkowania. Nie oznacza to jednak, że nie obowiązują nas żadne formalności. Gdy planujemy remont, wystarczy to zgłosić staroście, ale jeśli przebudowę – niezbędne będzie pozwolenie na budowę.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki r.krupa@rp.pl