Resort rozwoju szacuje, że właścicielami najmowanych mieszkań będzie mogło stać się ok. 2 800 rodzin.
"Najemcy Funduszu Mieszkań dla Rozwoju w 14 lokalizacjach w całej Polsce w Radomiu, Krakowie, Świdniku, Zamościu, Dębicy, Gdyni, Katowicach, Nowym Targu, Wrześni, Toruniu, Mińsku Mazowieckim, Łowiczu, Białej Podlaskiej, Wałbrzychu będą mogli wykupić mieszkania na własność w oparciu o aktualną wycenę lokalu korzystając z dwóch rozwiązań" - głosi komunikat.
Pierwszym z nich jest zakup mieszkania np. przy użyciu bezpiecznego "Kredytu 2%", który wejdzie w życie 1 lipca. Drugim rozwiązaniem jest zawarcie umowy najmu instytucjonalnego z dojściem do własności na okres ok. 25 lat. Ministerstwo dodaje, że "oferta wykupu w ramach DDW zostanie objęta dopłatą, która zniweluje ewentualną różnicę między miesięcznym czynszem najmu DDW, a wysokością raty kredytu 2%".
Czytaj więcej
Realizacja rządowego programu Mieszkanie Plus nie przyniosła oczekiwanych efektów - wynika z najnowszego raportu Najwyższej Izby Kontroli.
W komunikacie zaznaczono, że warunki skorzystania z kredytu pozostają bez zmian. Dopłaty z budżetu państwa będą obowiązywały przez 10 lat, a maksymalna suma kredytu to 500 tys. zł dla osoby samotnej i do 600 tys. zł dla par z dzieckiem lub małżeństw. Maksymalny wkład własny nie może wynieść więcej niż 200 tys. zł (warunki kredytu dopuszczają także brak wkładu własnego).
Resort podaje przykład: przy kredycie na okres 30 lat na kwotę 550 tys. zł i oprocentowaniu o stałej stopie 8,46%, pierwsza rata wynosiłaby 5 400 zł, a przy skorzystaniu z kredytu 2% ok. 2 800 zł.
Druga opcja wejścia w posiadanie zajmowanego mieszkania, to dopłata do najmu z dojściem do własności. W tym przypadku całkowity miesięczny koszt najmu nie przekroczy miesięcznej raty bezpiecznego kredytu 2%, który byłby zaciągnięty na zakup tego mieszkania. Możliwość taką będzie miał każdy obecny najemca lokalu, bez uwzględniania kryteriów dochodowych.
Szacunkowy koszt dla budżetu państwa to 500 mln zł. Kwota ta będzie rozłożona na cały okres dochodzenia do własności, czyli ok. 20 lat. Dopłaty do najmu mają pochodzić z budżetu państwa, a ich dysponentem zostanie Bank Gospodarstwa Krajowego.
Przypomnijmy, iż Mieszkanie Plus to jeden ze sztandarowych projektów rządu PiS, w ramach którego miało powstać 100 tysięcy mieszkań na wynajem, ale liczba ta nigdy nie została osiągnięta.
W ubiegłym tygodniu w rozmowie z Michałem Kolanką minister rozwoju i technologii, Waldemar Buda przyznał, że rządowy program Mieszkanie plus nie wypalił i będzie zamykany.
- Mieszkanie plus nie wypaliło. Ja, uczciwie rzecz biorąc, nie uczestniczyłem w tym procesie. Ja dziś sprzątam po Mieszkaniu plus. Za chwilę zaproponuje rozwiązanie, które zamknie ten temat. Wszyscy ci, którzy otrzymali mieszkania, bo dzisiaj to jest najem, w ramach Mieszkania plus, na bardzo preferencyjnych warunkach wykupią te mieszkania i zamkniemy ten temat. Dobrze skończymy - tyle mogę zrobić. Dziś idziemy w zupełnie innym kierunku - stwierdził.
Czytaj więcej
Zaadresowaliśmy każdy z problemów na rynku mieszkaniowym - mówił w rozmowie z Michałem Kolanką minister rozwoju i technologii, Waldemar Buda. Minis...