Marek Wielgo podkreśla, że tegoroczny „czarny piątek” bardzo się różni od ubiegłorocznego i tych z poprzednich lat. – A to dlatego, że od 11 września deweloperzy muszą podawać ceny ofertowe wszystkich sprzedawanych mieszkań. Co ważne, osoby rozważające zakup mieszkania mają teraz dostęp do pełnej historii cen – od momentu rozpoczęcia sprzedaży do jej zakończenia – zaznacza. – Deweloperzy nie mogą więc zastosować marketingowej sztuczki polegającej na sztucznym zawyżeniu cen przed planowaną promocją, by później oferować „rabat”. Jednak w dalszym ciągu od umiejętności negocjacyjnych nabywcy zależy ostateczna cena, którą zapłaci. Warto więc i trzeba ją negocjować. I to nie tylko w okresie obowiązywania promocji Black Friday.
Gdzie po rabat od dewelopera
– Promocje typu Black Friday są ograniczone czasowo, ale to nie oznacza, że trwają tylko przez jeden dzień czy tydzień. Deweloperzy wprowadzają akcję promocyjną zwykle na miesiąc. Może się zdarzyć, że po jej zakończeniu proponują kolejną – mówi Marek Wielgo. – Jest to uzależnione od sytuacji na rynku. W ubiegłym roku deweloperzy musieli bardzo mocno zabiegać o klientów, bo podaż mieszkań była duża, a ich sprzedaż mocno siadła z powodu małej dostępności kredytów. W tym roku oferta jest jeszcze większa, ale dzięki obniżkom stóp procentowych popyt wyraźnie odżył. I prawdopodobnie to z tego powodu w całym kraju ofert promocyjnych jest obecnie nieco mniej niż przed rokiem. Z drugiej strony są miasta, w których wzrosła skłonność deweloperów do kamuflowania obniżek cen za pomocą promocji.
W portalu RynekPierwotny.pl doliczono się 320 ofert promocyjnych w całej Polsce (stan na 20 listopada), czyli o 13 proc. mniej niż przed rokiem. – Z drugiej strony, gdyby doliczyć oferty typu last minute, przedsprzedaż czy dni otwarte, w czasie których kupujący mogą liczyć na różnego rodzaju bonusy, to tych tzw. ofert specjalnych jest w tym roku o 16 proc. więcej – podaje Wielgo. – Tyle tylko, że inwestycji mieszkaniowych ogłaszanych w portalu RynekPierwotny.pl jest niemal 1,6 tys. – zwraca uwagę.
Np. w Warszawie firmy deweloperskie ogłaszają sprzedaż mieszkań w 292 inwestycjach, a tylko w 66 oferują promocje (przed rokiem – w 38). We Wrocławiu w 143 inwestycjach jest 36 ofert specjalnych (43), w Krakowie odpowiednio: 165 i 56 (33), w Łodzi – 120 i 51 (37), w Poznaniu – 94 i 31 (51), a w Gdańsku – 104 i 38 (56).
– To pokazuje, że w Warszawie, Krakowie i Łodzi deweloperzy korzystają z różnego rodzaju form promocji częściej niż przed rokiem, a we Wrocławiu, Poznaniu i Gdańsku – przynajmniej na razie – rzadziej. Oczywiście trzeba mieć na uwadze, że promocji jest znacznie więcej, a deweloperzy informują o nich jedynie na swoich stronach internetowych – mówi Marek Wielgo.