Reklama

Czy wynajem mieszkań na doby wciąż da zarobić

Krótkoterminowy najem mieszkań w zwykłych blokach ma zostać ograniczony. To koniec łatwych i szybkich zysków na tym rynku?

Publikacja: 09.01.2026 04:00

Krótkoterminowy najem mieszkań może zostać zrównany z usługą hotelarską

Krótkoterminowy najem mieszkań może zostać zrównany z usługą hotelarską

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie ograniczenia krótkoterminowego najmu mieszkań planuje rząd
  • Jaka jest różnica między projektem poselskim a rządowym dotyczącym najmu mieszkań
  • Jak nowe regulacje mogą wpłynąć na strategię inwestorów na rynku najmu
  • Czy zmiany w prawie wpłyną na stawki i dostępność najmu krótkoterminowego

Wynajem mieszkań na doby w budynkach mieszkalnych ma być mocno ograniczony. Pomysłów na redukcję tego biznesu jest wiele. Jest mowa o centralnym rejestrze lokali wynajmowanych na krótko, wysokich karach za nieprzestrzeganie przepisów, a nawet o zapewnieniu gminom możliwości wyznaczania stref wolnych od najmu krótkoterminowego.

Czytaj więcej

Idzie rewolucja. Rząd przepisami przeciwpożarowymi uderza w krótki najem

Poselski projekt Polski 2050 zakłada, że bez zgody wspólnot mieszkaniowych czy zarządów spółdzielni właściciel nie będzie mógł wynajmować mieszkania na doby.

Z kolei projekt rządowy, za który odpowiada Ministerstwo Sportu i Turystyki, sięga po przepisy przeciwpożarowe. Założenia są takie: maksymalnie sześć mieszkań i nie więcej niż 30 miejsc noclegowych, tylko na kondygnacjach do 25 metrów od ziemi. Jeśli te warunki nie zostaną spełnione, wynajem w bloku będzie traktowany jak usługa hotelowa. Zwykłe budynki mieszkalne pewnie nie będą w stanie spełnić restrykcyjnych regulacji. Rządowy projekt pod obrady Rady Ministrów ma trafić w pierwszym kwartale 2026 roku. 

Reklama
Reklama

Strefy najmu mieszkań

Ministerstwo Sportu i Turystyki szacuje, że w Polsce wynajmuje się na doby ok. 100 tys. lokali, to ok. 10 proc. wszystkich lokali na tym rynku.

Eksperci sieciowej agencji Freedom oceniają, że planowane regulacje to największa od lat zmiana zasad najmu krótkoterminowego. Czy przepisy zakończą inwestowanie w tym sektorze rynku najmu? – Najem krótkoterminowy ma zostać jednoznacznie zrównany z usługą hotelarską. Najwięcej emocji wśród właścicieli i ekspertów rynku budzi jednak propozycja przyznania gminom prawa do wyznaczania stref, w których najem krótkoterminowy w mieszkaniach będzie zakazany – mówią.

Tomasz Woźniak, dyrektor ds. prawnych Freedom, uważa, że właśnie ten przepis może mieć największe znaczenie dla właścicieli nieruchomości. – Centralny rejestr i kary porządkują rynek i poprawiają egzekucję prawa, ale nie ingerują w istotę prawa własności. Przełomowa jest możliwość wprowadzania stref wolnych od najmu krótkoterminowego. To realne ograniczenie sposobu korzystania z nieruchomości, które w niektórych lokalizacjach może podważyć opłacalność dotychczasowych inwestycji – zaznacza dyrektor Woźniak.

Zdaniem ekspertów agencji nowe regulacje oznaczają „przesunięcie akcentu z maksymalnej swobody właścicieli w stronę ochrony lokalnych społeczności”. – To rodzi pytania o proporcjonalność ograniczeń, jednocześnie zmuszając inwestorów do weryfikacji strategii – zaznaczają.

Czytaj więcej

Kupić czy wynająć? Może kupić, żeby wynająć?

Kiedy będzie można zarobić

Pośrednicy podkreślają, że planowane zmiany nie oznaczają końca najmu krótkoterminowego jako takiego, ale oznaczają więcej obowiązków dla właścicieli i zmuszają do indywidualnej oceny opłacalności tego modelu w danej lokalizacji.

Reklama
Reklama

– Model najmu krótkoterminowego przestanie być prostym sposobem na szybki dodatkowy dochód. Nowe obowiązki, koszty dostosowania lokali do wymogów sanitarnych i przeciwpożarowych oraz ryzyko lokalnych zakazów sprawiają, że opłacalne będą przede wszystkim najlepsze lokalizacje i nieruchomości w profesjonalnym zarządzaniu najmem – przewiduje Paulina Miszkiel z Freedom Gdynia. – Wielu właścicieli już dziś rozważa przejście na najem długoterminowy lub czeka na ostateczny kształt przepisów – podkreśla.

Także Piotr Śniegarewicz z Freedom Olsztyn Stare Miasto uważa, że nie mówimy o końcu rynku, ale o końcu pełnej swobody. – Znika premia za brak procedur, a najem krótkoterminowy wchodzi w etap większej transparentności. W dobrych lokalizacjach nadal ma sens, natomiast przypadkowe, źle prowadzone oferty mogą przestać się bilansować – zwraca uwagę.

Eksperci Freedom podkreślają, że wpływ zmian na całość rynku mieszkaniowego najpewniej będzie mniejszy, niż się często zakłada. - Najem krótkoterminowy w Polsce stanowi niewielki fragment zasobu mieszkaniowego, szacunkowo ok. 0,05 proc. wszystkich lokali w kraju. Nawet w największych miastach jego udział nie przekracza 0,5 proc. - podają, powołując się na dane z raportu Airbnb.

Czytaj więcej

Krótki najem mieszkań i przeciwpożarowa furtka

– Ograniczenie najmu krótkoterminowego nie spowoduje masowego spadku czynszów ani zalania rynku mieszkaniami na sprzedaż. Ceny najmu zależą od wielu czynników: stóp procentowych, demografii, migracji czy podaży nowych mieszkań. Efekty nowych regulacji prawnych dotyczących najmu krótkoterminowego będą raczej lokalne i umiarkowane – przewiduje Paulina Miszkiel.

Zdaniem ekspertów najbliższe miesiące upłyną pod znakiem wyczekiwania i analiz. - Część właścicieli będzie obserwować decyzje samorządów, inni rozważą zmianę modelu najmu lub sprzedaż mieszkań w lokalizacjach najbardziej narażonych na ograniczenia. Nowe regulacje oznaczają zatem nie tyle koniec ery najmu, co korektę strategii – oceniają. 

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Koniunktura na rynku najmu. „Schron dla kapitału”

Z kolei Łukasz Browarczyk, pośrednik z trójmiejskiej agencji BIG Property, akcentuje, że najem krótkoterminowy to zaledwie ok. 10 proc. wszystkich wynajmowanych mieszkań. – Z tego ponad połowa jest obsługiwana przez firmy specjalizujące się w najmie krótkoterminowym, które pomogą lub wyręczą właścicieli we wprowadzeniu nowych regulacji – uważa. – W samym Trójmieście powstaje ponad tysiąc lokali użytkowych przeznaczonych na najem średnio- i krótkoterminowy, których nie będą dotyczyły wszystkie wymagania, a na pewno będzie łatwiej je przejść – jak na przykład zgoda wspólnoty.

Według Łukasza Browarczyka nowe regulacje nie wpłyną na podejście inwestorów do zakupu nieruchomości. – Nie będą one również skutkowały zmianami stawek najmu, ponieważ muszą być wciąż konkurencyjne z szeroką bazą hotelową – wyjaśnia pośrednik z BIG Property.

Nieruchomości
Dobry finisz deweloperów
Nieruchomości
Rynek deweloperski. „Wojna cenowa jeszcze potrwa”
Nieruchomości
Sprzedaż mieszkania. Jaka prowizja dla pośrednika
Nieruchomości
Czego się boją kupujący mieszkania
Nieruchomości
Ceny transakcyjne mieszkań. Tyle faktycznie za nie płacimy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama