Materiał powstał we współpracy z PTWP
„Siła dialogu” to hasło tegorocznego Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Jednak w dzisiejszym świecie dialog nie jest najpopularniejszym sposobem rozwiązywania sporów. Jaka idea stoi za tym hasłem?
Idea, która stoi za naszym hasłem, wynika wprost z rzeczywistości, w której dziś funkcjonujemy. Mierzymy się z ogromną zmiennością i niepewnością, od przetasowań geopolitycznych i zmian w polityce Stanów Zjednoczonych, przez wojnę w Ukrainie, po wyzwania technologiczne i przeobrażenia w układzie relacji gospodarczych. Te procesy bezpośrednio wpływają na Europę, na polską politykę i polski biznes. Odpowiedzi na te wyzwania wymagają konsultacji, rozmów i współpracy różnych środowisk: administracji, decydentów, biznesu, ekspertów. Sądzę, że to właśnie dialog jest najskuteczniejszą i najbardziej odpowiedzialną drogą budowania trwałych rozwiązań. A biznes bardzo wyraźnie tego oczekuje, stabilności, przewidywalności i przestrzeni do merytorycznej debaty. Europejski Kongres Gospodarczy od lat jest miejscem spotkań i rozmów. Tegoroczne hasło ma jeszcze mocniej podkreślić, że w świecie napięć i polaryzacji to właśnie dialog jest naszą największą siłą. Chcemy zmotywować do rozmów, do wspólnego poszukiwania rozwiązań.
Sesja otwierająca kongresu będzie poświęcona roli Europy w świecie. Tematyki europejskiej będzie sporo podczas całego EKG. Jaki jest punkt wyjścia do tych dyskusji: Europę trzeba ratować czy wzmacniać?
Przytoczę słowa Jerzego Buzka. Dla nas, Europejczyków, to Europa jest w centrum świata: na lewo ocean i Ameryka, na prawo daleko ciągnąca się Azja. Ale świat już tak nie wygląda. Na chińskich mapach Europa jest odległym malutkim „przylądkiem”, nie widać granic poszczególnych krajów.
Z tej zmiany trzeba sobie zdawać sprawę, wyciągać z niej wnioski, ta sytuacja wymaga całkiem nowego spojrzenia. I to jest ważny problem Europy, brak siły sprawczej pozwalającej na współkształtowanie reguł polityczno-gospodarczej gry we współczesnym świecie. Globalne przetasowanie sił sprawia, że musimy znaleźć drogę do umocnienia się. I taka perspektywa otwiera bardzo ważną dyskusję.
Jacy będą goście specjalni tegorocznej edycji?
To, co moim zdaniem warto podkreślić, to skalę, bo do Katowic przyjeżdża aż 1300 prelegentów i prelegentek, którzy stanowią bardzo ciekawy miks oparty na znanych autorytetach, wyrazistych indywidualnościach, decyzyjnych politykach, menedżerach wielkich firm i przedsiębiorcach, naukowcach, ludziach mediów. Biznes będą reprezentowali przedstawiciele dużych i średnich firm, korporacji, będą z nami instytucje finansowe, banki, wszyscy ci, którzy kształtują krajobraz gospodarczy. Spodziewamy się gości z całego świata. Oczywiście silnie reprezentowana będzie Europa, w tym przedstawiciele naszych najbliższych sąsiadów, co jest szczególnie ważne w kontekście obecnej sytuacji geopolitycznej i gospodarczej. Jednocześnie zależy nam na szerokiej, globalnej perspektywie, wśród uczestników będą także goście z Afryki, Azji oraz Bliskiego Wschodu. Taka różnorodność pozwala spojrzeć na wyzwania i szanse rozwojowe z wielu punktów widzenia i wzmacnia międzynarodowy charakter kongresu.
Trudno oprzeć się wrażeniu, że Europejski Kongres Gospodarczy, nie tracąc swojego ekonomicznego i biznesowego formatu, jest w coraz szerszym wymiarze poświęcony ogólnym zmianom cywilizacyjnym. Dlaczego?
Bo to człowiek jest podmiotem transformacji gospodarczej i technologicznej. Doświadczamy, jako ludzie, konsekwencji zmian geopolitycznych, gospodarczych, cyfrowych. Bądź na nich zyskujemy, bądź cierpimy. Dlatego w programie kongresu nie zabraknie rozmów o odpowiedzialności biznesu, o roli nauki czy o zdrowiu psychicznym. Przecież potrzebujemy nowych kompetencji, głównie cyfrowych, które są nam potrzebne, by się współcześnie odnaleźć, ale też by skutecznie, zwinnie, globalnie prowadzić biznes. Dużo też będziemy rozmawiali o demografii. Społeczeństwo się starzeje i to wymaga adaptacji ze strony gospodarki i polityki państwa. To zjawisko ma wpływ na konsumpcję, pracę czy zarządzanie zespołami, inwestycje i wiele, wiele innych. Jesteśmy ciekawi, jak zmiany demograficzne odbiją się na długofalowych strategiach firm.
A najważniejsze wątki ekonomiczne i biznesowe poruszane podczas kongresu?
Na pewno ważnym tematem będzie local content, czyli szeroko pojęta ochrona naszego rynku i udział lokalnego biznesu w inwestycjach. Czy mówimy o energetyce, o atomie, cyfryzacji, zamówieniach publicznych, to wątek ochrony naszych interesów wybrzmiewa niezwykle mocno. I to nie tylko jako nośne hasło, lecz jako konkret, wymierne, realne działania. Preferowanie lokalnych podmiotów wprost zaleca Ministerstwo Aktywów Państwowych, a duże koncerny świadomie stawiają na polskich dostawców, wpisując w zamówienia odpowiednie wymogi. Nie cichnie dyskusja wokół deregulacji, na które biznes wciąż czeka. Zapytamy o to, jak polscy przedsiębiorcy oceniają w tym zakresie prace rządu, i posłuchamy rekomendacji w tym zakresie.
Co w takim razie łączy 19 ścieżek tematycznych tegorocznego EKG?
Największą zaletą kongresowego programu jest jego kompleksowość. W tych 19 ścieżkach każdy znajdzie coś dla siebie. Zarówno słuchacz, jak i ten, który chce wykorzystać trzy dni w Katowicach, by przebić się ze swoim przekazem.
Podczas ostatnich edycji EKG jednym z najważniejszych tematów były kwestie bezpieczeństwa. Jak będzie w tym roku?
Odporność i bezpieczeństwo nadal są kluczowe. Szczególnie z naszej, europejskiej perspektywy. Biorąc pod uwagę turbulencje geopolityczne, nie maleje, a przecież rośnie potrzeba budowania wspólnego bezpieczeństwa w Unii Europejskiej jako takiej, jak i w państwach członkowskich. Będziemy rozmawiali o przemyśle obronnym, o polskich inwestycjach w zbrojenia. To podczas inauguracji Europejskiego Kongresu Gospodarczego w 2024 roku w Katowicach Ursula von der Leyen mówiła o konieczności inwestycji we własne bezpieczeństwo, o tym, że znajdujemy się w czasie, gdy ponownie zaczyna się wyścig zbrojeń i powinniśmy produkować takie zdolności operacyjne, żeby wygrywać bitwy. Zapowiedziała turbodoładowanie przemysłu obronnego w trakcie najbliższej pięciolatki i to się właśnie dzieje na naszych oczach. A my się tym procesom przyglądamy, weryfikujemy, mówimy „sprawdzam”, bo w tym obszarze skuteczność i dotrzymywanie obietnic są kluczowe.
Jakie nowości pojawią się na tegorocznym EKG?
Stawiamy na jeszcze większe umiędzynarodowienie i udział firm czy instytucji z Europy, z całego świata. Odbędą się fora współpracy Polski z Francją, Niemcami, Marokiem, Tajwanem czy USA.
Kongres to nie tylko setki paneli dyskusyjnych, ale także spotkania nieformalne, networking, wydarzenia wieczorne. Czego goście EKG mogą się spodziewać pod tym względem?
To supermoc kongresu. Co roku robimy badania satysfakcji i w wynikach wychodzi, że EEC to najbardziej efektywna, pomocna w budowaniu relacji impreza. Więc i w tym roku merytoryczny program obudujemy w przestrzeń do networkingu, gale, bankiety, mniejsze side eventy, wszystko, co jeszcze bardziej wzmocni ten efekt.
Jak będzie wyglądał tegoroczny kongres pod względem frekwencji?
Idziemy w jakość, bo nasza skala i tak jest już bardzo duża. Liczby z 2025 roku to 18 tys. uczestników, z czego 13,5 tys. w Międzynarodowym Centrum Kongresowym i Spodku w Katowicach. Chcemy je utrzymać. Zapraszamy serdecznie do udziału w kongresie, rejestracja jest już otwarta.
—rozmawiał Marcin Piasecki
Materiał powstał we współpracy z PTWP