Reklama

Zełenski mówi o dwóch grupach negocjacyjnych. Tylko jedna z nich jest bliżej porozumienia

Prezydent Wołodymyr Zełenski podsumował trójstronne negocjacje w Genewie. Mówi o ogromnych stratach Rosji na froncie, braku przełomu politycznego i kulisach rozmów o zawieszeniu broni. Ujawnił też, że powstaje nowy dokument NATO–Rosja i zapowiedział reakcję na ewentualne „niespodzianki”.
Nie potrzebuję historycznych wywodów, by zakończyć tę wojnę i przejść do dyplomacji - przekonuje pre

Nie potrzebuję historycznych wywodów, by zakończyć tę wojnę i przejść do dyplomacji - przekonuje prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski

Foto: REUTERS/Thilo Schmuelgen

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były wyniki trójstronnych negocjacji pokojowych w Genewie?
  • Jakie straty poniosła Rosja na froncie według Prezydenta Zełenskiego?
  • W jaki sposób negocjacje zostały podzielone na dwie grupy i która z nich jest bliżej porozumienia?
  • Jakie jest możliwe zaangażowanie NATO i innych krajów w kontrolowanie zawieszenia broni?
  • Czy omawiane są nowe dokumenty dotyczące relacji NATO–Rosja i jakie znaczenie mają dla Ukrainy?

W tym tygodniu w Genewie zorganizowano trójstronne negocjacje pokojowe. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przyznał, że wojskowi uczestnicy negocjacji rozmawiali o konkretnych kwestiach „poważnie i rzeczowo”. Jednocześnie Zełenski uznał, że negocjacje w Genewie nie przyniosły „wystarczających wyników”. 

W ocenie prezydenta Ukrainy nie poczyniono zadowalających postępów w kwestii „możliwych kompromisów” i „niezbędnego spotkania przywódców” Rosji i Ukrainy. – Liczymy na następne spotkanie – mówił Zełenski w środę po zakończeniu rozmów.

Czytaj więcej

Rozmowy pokojowe, Amerykanie mówią o postępach. Co z Europejczykami? Sprzeczne stanowiska

Wojna na Ukrainie. Rozmowy pokojowe prowadzone w podziale na dwie grupy

Ukraiński prezydent opublikował w czwartek rano obszerny wpis, w którym odniósł się do prowadzonych negocjacji i sytuacji na froncie. 

Reklama
Reklama

„Rosjanie próbowali sprzedać swojej publiczności »udane kroki«, ale im się to nie udało. Nawet ich własna publiczność – nacjonalistyczna, zradykalizowana część rosyjskiego społeczeństwa – nie ufa rządowi i Putinowi. Bo widzą, że na polu bitwy nie ma żadnych sukcesów. Rosja traci teraz 30–35 tysięcy żołnierzy miesięcznie – zabitych lub ciężko rannych. Realnie tracą 156 ludzi, aby zająć jeden kilometr naszego terytorium. A my również prowadzimy działania ofensywne, po których oni to terytorium tracą.” – napisał Zełenski.

„Myślę, że dobrze się stało, iż odbyło się trójstronne spotkanie w Szwajcarii. Szanujemy i doceniamy partnerów z Bliskiego Wschodu oraz z innych krajów. Ale uważam, że skoro wojna toczy się w Europie – powinniśmy znaleźć miejsce w Europie.” – dodał.

Czytaj więcej

Rosyjska wojna z ukraińskimi cywilami. Drony „polują” na ludzi

Zełenski wskazał, że negocjacje prowadzone w podziale na dwie grupy – wojskową i polityczną. „Jesteśmy bliżej zakończenia negocjacji na ścieżce wojskowej niż politycznej. Dlaczego? Ponieważ wojskowi rozmawiali w formacie trójstronnym o tym, jak opracować misję monitorującą zawieszenie broni – gdy zostanie ono ustanowione, gdy ścieżka polityczna otworzy takie możliwości. Omawiali szczegóły, kwestie techniczne oraz możliwości obu stron. Przede wszystkim Amerykanów, ponieważ to oni odegrają wiodącą rolę w kontrolowaniu. Trwa trudna dyskusja o roli Europejczyków. Dla nas ich rola jest znacząca. To dobrze, że mamy Amerykanów jako partnerów. Ale raz po raz podkreślam, że potrzebujemy również przedstawicieli Europy” – przekazał.

Prezydent Ukrainy poinformował, że jest blisko „projektu dokumentu ze wszystkimi szczegółami dotyczącymi tego, jak kontrola ma zostać wdrożona natychmiast po zawieszeniu broni”.

Wołodymyr Zełenski: Nie potrzebuję historycznych wywodów, chcę szybkiego zakończenia wojny

Podkreślił również, że wie o tym, że omawiany jest nowy dokument dotyczący relacji NATO – Rosja. „Gdy taki dokument powstanie, mogą omawiać wszystko. Ale dla mnie ważne jest, aby o naszym potencjalnym miejscu w NATO rozmawiali z nami. Nie tylko z Rosjanami – z nami. Bo chodzi o nas. Mogą jednak zrobić to bez nas. Być może czegoś nie wiemy. W każdym razie zareagujemy na ewentualne niespodzianki.” – zapowiedział.

Reklama
Reklama

„Nie potrzebuję historycznych wywodów, by zakończyć tę wojnę i przejść do dyplomacji. To tylko taktyka opóźniania. Przeczytałem nie mniej książek historycznych niż Putin. I wiele się nauczyłem. Wiem więcej o jego kraju, niż on wie o Ukrainie. Po prostu dlatego, że byłem w Rosji – w wielu miastach. Znałem tam wielu ludzi. On nie był na Ukrainie tyle razy co ja. Bywał tylko w dużych miastach. Ja odwiedzałem małe miejscowości. Od północy po południe. Wszędzie. Znam ich mentalność. Dlatego nie chcę tracić czasu na takie rzeczy. To ich sprawa. Rosjanie zdecydowali się na taki system. Rosjanie zdecydowali się zmienić samych siebie. Rosjanie uznali, że potrzebują nowego cara. To ich wybór” – kontynuował Zełenski.

Czytaj więcej

Ostrzeżenie z Wielkiej Brytanii i Niemiec: Rośnie ryzyko wojny Rosji z NATO

„Ale jest kwestia bezpieczeństwa. Toczy się przeciwko nam wielka wojna. To nasze życie. Jedyne, o czym chcę z nim rozmawiać, to to, że musimy rozwiązać ten konflikt w jak najskuteczniejszy sposób. To znaczy szybko zakończyć tę wojnę. Dlatego chcę mówić wyłącznie o takich sprawach.” – zakończył prezydent Ukrainy.

Konflikty zbrojne
Dlaczego Rosji tak trudno zastraszyć Estonię?
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Konflikty zbrojne
Podjęto decyzję ws. pracowników ambasady USA w Izraelu. Chodzi o zagrożenie konfliktu z Iranem
Konflikty zbrojne
Bomby spadły na Kabul. Pakistan: To już otwarta wojna
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Konflikty zbrojne
Trump analizuje scenariusze ataku na Iran. Szef CENTCOM przedstawił opcje
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama