Najem krótkoterminowy w blokach mieszkalnych ma zostać mocno ograniczony. Złożony na początku grudnia projekt poselski (Polska 2050) przewiduje wprost uprawnienia dla wspólnot mieszkaniowych i zarządów spółdzielni – bez zgody tychże właściciel mieszkania nie będzie mógł go wynajmować.
Złożony przed świętami w kancelarii premiera projekt rządowy (Ministerstwo Sportu i Turystyki) tak daleko nie idzie, a to z powodu wątpliwości co do konstytucyjności takich rozwiązań, niemniej krótki najem chce ukrócić przepisami przeciwpożarowymi. Maksimum sześć mieszkań z nie więcej niż 30 miejscami noclegowymi i na kondygnacjach nie wyżej niż 25 m od ziemi – to próg działania uproszczonych przepisów. Jeśli te przesłanki nie będą spełnione, wówczas będą obowiązywać pełne wymagania właściwe dla hoteli, co w przypadku budynków mieszkalnych będzie praktycznie niemożliwe do wykonania.
Ustawa poselska miałaby wejść w życie po półrocznym vacatio legis, przewidywana jest też roczna karencja dla tych, którzy prowadzili najem krótkoterminowy przed wejściem ustawy w życie.
Projekt rządowy dla omawianego zakresu miałby wejść w życie 1 stycznia 2031 r.
Pytanie, jak Sejm podejdzie do projektu poselskiego, który powstał w wyniku zniecierpliwienia tempem prac resortu sportu. W trwających do 3 stycznia internetowych konsultacjach społecznych pod względem wypełnionych już ankiet ustawa ustępuje tylko projektowi znoszącemu zakaz udziału w polowaniach osób w wieku poniżej 18 roku życia.
Czytaj więcej
W projekcie rządowym, regulującym najem krótkoterminowy, nie znajdzie się wymóg uzyskania zgody wspólnoty czy zarządu spółdzielni na wynajmowanie m...
Przeciwpożarowy wytrych. Mieszkań w krótkim najmie ma być w blokach mniej
Grzegorz Żurawski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Wynajmu Krótkoterminowego, koncepcję rządową – przepisami ppoż. w krótki najem – nazywa wprost populistyczną wrzutką.
– Ten przepis, wprowadzony w ramach konsultacji międzyresortowych, burzy spójność szykowanej ustawy, którą ocenialiśmy do tej pory jako dobrą propozycję, będącą konsensusem, jeśli chodzi o interes wszystkich zainteresowanych tematem środowisk. Minister Ireneusz Raś twierdzi, że jeśli pojawi się siódmy obiekt w budynku, to będzie trzeba przekształcić wszystkie mieszkania, w których świadczone są usługi zakwaterowania, na lokale użytkowe. Z doświadczenia wiemy, że przekształcenie pojedynczych lokali jest niewykonalne. Dlatego takie brzmienie przepisu spowoduje ograniczenie funkcjonowania branży najmu krótkoterminowego pod pretekstem wymagań przeciwpożarowych. I to jest właściwy cel tej „wrzutki”. Niestety, ograniczy to pewnej grupie właścicieli mieszkań możliwość dysponowania swoim majątkiem, czyli możliwość przekazania ich w najem operatorom usług najmu krótkoterminowego. Widzimy tu ukłon w stronę populistycznych środowisk, które liczą, że w ten sposób zwiększy się lawinowo dostępność mieszkań na wynajem długoterminowy – mówi Żurawski.
Czytaj więcej
Prawo do dysponowania nieruchomością jest zagwarantowane w Konstytucji. Najmu krótkoterminowego mieszkań nie trzeba zakazywać, tylko ucywilizować....
Ile mieszkań pracuje na rynku najmu na doby?
Prezes Żurawski podkreśla, że na rynku funkcjonuje ok. 50 tys. mieszkań w najmie krótkoterminowym, z czego 60 proc. w szarej strefie – zatem wystarczą przepisy likwidujące szarą strefę, żeby na rynek wróciło około 30 tys. mieszkań.
– Pojawiają się oczywiste pytania do warunków proponowanych w ustawie. Dlaczego akurat sześć mieszkań, skoro w budynku może być ich 10 albo 400? Wcześniej minister mówił nam o progu 50 proc. mieszkań, co było bardziej logiczne. Czy turyści stwarzają większe zagrożenie pożarowe niż stali mieszkańcy budynku? Ale najważniejsze jest fundamentalne pytanie: co przepis ma zmienić, bo na pewno nie bezpieczeństwo przeciwpożarowe. Od prawie siedmiu lat zabiegamy o stworzenie dla naszych obiektów wymagań przeciwpożarowych i higieniczno-sanitarnych. Niestety, zamiast zespołu międzyresortowego do ich ustalenia, dostaliśmy taki absurdalny przepis. W uzasadnieniu projektu ustawy możemy przeczytać, że to „liberalizacja” obecnych przepisów. Tyle, że dla naszych obiektów wymagań nikt nigdy nie stworzył – podsumowuje Żurawski.