Reklama

Czego się boją kupujący mieszkania

Nie tylko dostępność kredytów hipotecznych i ceny mieszkań wpływają na decyzję o ich zakupie. Polacy boją się rozlewu wojny i napięć społecznych – wynika z analiz portalu Nieruchomosci-online.pl.

Publikacja: 08.01.2026 14:28

Zakup nieruchomości to nie tylko cena za metr i kalkulator rat – mówią eksperci portalu Nieruchomosc

Zakup nieruchomości to nie tylko cena za metr i kalkulator rat – mówią eksperci portalu Nieruchomosci-online.pl

Foto: Adobe Stock

aig

Analitycy serwisu Nieruchomosci-online.pl wskazują na „ciche hamulce” rynku nieruchomości. Z analiz wynika, że 41 proc. Polaków obawia się rozszerzenia wojny na inne państwa w regionie, a 70 proc. przewiduje większe napięcia społeczne. – Obawy te nie paraliżują rynku, ale w 2026 r. mogą sprawić, że kupujący będą bardziej ostrożni – mówią eksperci portalu. 

Czytaj więcej

Ceny transakcyjne mieszkań. Tyle faktycznie za nie płacimy

Klimat do długoterminowych zobowiązań

– Zakup nieruchomości to nie tylko cena za metr i kalkulator rat. Kupujący coraz częściej oceniają także ogólny klimat do podejmowania długoterminowych zobowiązań – czyli to, na ile całe otoczenie gospodarcze i społeczne wydaje się przewidywalne. Gdy rośnie poczucie niepewności, naturalnie pojawia się większa ostrożność – mówi Rafał Bieńkowski z działu analiz portalu Nieruchomosci-online.pl. – Oznacza to nie tyle rezygnację z zakupu, ile zmianę sposobu podejmowania decyzji: więcej wahania, większy nacisk na bezpieczeństwo finansowe i bardziej pragmatyczny wybór nieruchomości – podkreśla.

Z badania wynika, że 41 proc. uczestników uważa rozszerzenie konfliktu zbrojnego w Ukrainie na inne kraje regionu za „prawdopodobne” lub „bardzo prawdopodobne” w 2026 r. Z kolei 28 proc. ankietowanych odpowiedziało – „mało prawdopodobne”, 24 proc. – „trudno powiedzieć”, a 7 proc. uznało taki scenariusz za nierealny.

Reklama
Reklama

„Obawy dotyczące rozlania się wojny na inne kraje w regionie rosną wraz z wiekiem. Opinia o dużym ryzyku rozszerzenia się konfliktu zbrojnego na inne państwa najrzadziej była wyrażana w najmłodszej grupie wiekowej 18-24 lata (29 proc. głosów), a najczęściej w najstarszej grupie 55 plus (47 proc.) – podają autorzy raportu. – Badanie nie wskazuje natomiast istotnych różnic ze względu na miejsce zamieszkania. Duże ryzyko eskalacji konfliktu w Ukrainie widzi niemal tyle samo (41-42 proc.)  mieszkańców największych, dużych i średnich miast, jak i wsi – czytamy w raporcie”.

– Trwająca tuż obok wojna nie blokuje popytu na nieruchomości, ale wpływa na nastroje, szczególnie w regionach położonych bliżej granic z Ukrainą i Białorusią. Działa jako czynnik tła, który zwiększa ostrożność i skłonność do dokładniejszego liczenia ryzyka. W praktyce oznacza to odkładanie decyzji w czasie, ostrożniejszy wybór kredytu czy preferowanie bezpieczniejszych scenariuszy, takich jak mniejsze mieszkanie lub niższa rata – mówi Rafał Bieńkowski. – Jak pokazuje nasze badanie nastrojów rynkowych wśród pośredników, kluczowe dla decyzji Polaków cały czas pozostają kwestie finansowe: zdolność kredytowa, poziom rat, ceny i stabilność dochodów. Ryzyko rozszerzenia wojny nie jest dziś wprawdzie głównym hamulcem zakupów, ale pośrednio wpływa na styl podejmowania decyzji, obniżając skłonność do zaciągania długoterminowych zobowiązań – dodaje. 

Czytaj więcej

Deweloperzy dosypują do oferty. Gdańsk depcze po piętach stolicy

Ekspert serwisu podkreśla, że zakup mieszkania czy domu to dla wielu osób zobowiązanie na 20-30 lat, dlatego kluczowe staje się poczucie stabilności i bezpieczeństwa w dłuższej perspektywie. – Gdy debata publiczna pełna jest napięć, rośnie ostrożność w podejmowaniu tak poważnych decyzji. Pojawiają się obawy przed nagłymi zmianami zasad gry: podatków, stóp procentowych, programów mieszkaniowych czy sytuacji na rynku pracy – mówi Bieńkowski. – Po doświadczeniach z „Bezpiecznym kredytem 2 proc.” część kupujących zastanawia się też, czy kolejne interwencje państwa nie podbiją ponownie cen.

Czytaj więcej

Chętni na mieszkania nie stoją w kolejkach

Różne strategie kupujących nieruchomości 

Zdaniem Rafała Bieńkowskiego w praktyce może to oznaczać różne strategie: odkładanie zakupu, większą skłonność do trzymania gotówki albo wybór bezpieczniejszego zadłużenia z wyższym wkładem własnym i krótszym kredytowaniem. – Część osób może też zdecydować się na najem, który daje większą elastyczność i poczucie kontroli w niepewnych czasach – zaznacza.

Reklama
Reklama

Największymi pesymistami, jeśli chodzi o większe podziały i napięcia w społeczeństwie w 2026 r., są osoby w wieku 55 plus (80 proc. zaniepokojonych głosów), a najmniejszymi Polacy do 34 roku życia (60 proc.).

Wyniki badania przeprowadzonego przez Nieruchomosci-online.pl pokazują też, że prognozy dotyczące kształtowania się nastrojów społecznych w 2026 r. różnią się zauważalnie w zależności od wielkości miejsca zamieszkania. – Wśród mieszkańców wsi większe napięcia w społeczeństwie w nowym roku przewiduje 63 proc. badanych. W przypadku małych i średnich miast jest to ok. 70 proc. ankietowanych, a w przypadku największych miast liczących ponad 500 tys. mieszkańców – aż 82 proc. – podają autorzy raportu.

Badanie „To my. Polacy o nieruchomościach – IV kwartał 2025” zostało zrealizowane w drugiej połowie listopada przez agencję Inquiry na zlecenie Nieruchomosci-online.pl na reprezentatywnej grupie 1013 dorosłych Polaków.

Nieruchomości
Dobry finisz deweloperów
Nieruchomości
Czy wynajem mieszkań na doby wciąż da zarobić
Nieruchomości
Rynek deweloperski. „Wojna cenowa jeszcze potrwa”
Nieruchomości
Sprzedaż mieszkania. Jaka prowizja dla pośrednika
Nieruchomości
Ceny transakcyjne mieszkań. Tyle faktycznie za nie płacimy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama